14 i 15 lipca w ramach Dni Benedyktyńskich w Mogilnie odbywały się konferencje, msze oraz droga krzyżowa z syryjską stygmatyczką z Damaszku Myrną Nazzuor. Po mszy na Rynku wierni robili wszystko, by zostać namaszczonym przez Myrnę, nie patrząc na przeciwne temu prośby księży i organizatorów. Na zdjęciu Myrna dotyka głowy jednej z pielgrzymujących.
fot. Marek Holak
Mogilno, mistyczka, Damaszek, kościół, wierni
Namaszczeni przez Myrnę
Stojąc w niedzielę 15 lipca około 15:00 w ogrodzie klasztornym ks. Andrzej Panasiuk, patrząc z góry na ogromny tłum wiernych u stóp klasztoru, mówił, że takich tłumów tutaj dawno nie widział, chyba że na procesji Bożego Ciała. Poprosił, by podnieśli rękę ci, którzy przyjechali spoza Mogilna. Podnieśli prawie wszyscy, ponad 90% tłumu pielgrzymów. Rozległ się śmiech wśród pielgrzymów, ale poza wymuszonym uśmiechem na twarzy księdza dziekana widać było także konsternację.
W uroczystościach mogileńskich i spotkaniach z Myrną Nazzour udział wzięło wielu niepełnosprawnych na wózkach inwalidzkich
fot. Marek Holak
Mogilnianie nie uczestniczyli tłumnie w dwudniowych uroczystościach patrona swego miasta świętego Benedykta i nie przyszli na spotkanie z jedną z najsłynniejszych mistyczek i stygmatyczek kościoła katolickiego Myrną Nazzour z Damaszku w Syrii (piszemy o niej w ramce obok). Przynajmniej było ich niewielu.
Dni Benedyktyńskie od 11 do 15 lipca przebiegały w tym roku pod hasłem Porta Fidei - Podwoje Wiary. To papież Benedykt XVI zapowiedział kolejny zbliżający się rok w Kościele katolickim Rokiem Wiary. Już tradycyjnie Dni Benedyktyńskie organizowali księża parafii klasztornej, Mogileński Dom Kultury i Urząd Miejski w Mogilnie. Uroczystości spinały trzy wydarzenia: 11 lipca - uroczysta msza św. w intencji mogilnian, podczas której nastąpiło poświęcenie ołtarza posoborowego w kościele przez ks. kardynała Józefa Glempa; msza święta 14 lipca w hali widowiskowo-sportowej i poświęcenie hali przez księdza kardynała (piszemy o niej na str. 7) oraz dwudniowa konferencja w sobotę i niedzielę w hali z udziałem Myrny Nazzour, msza św. na rynku w Mogilnie i droga krzyżowa z rynku do klasztoru.
Myrna Nazzour, wcześniej po przylocie do Polski, była w Łagiewnikach, w Wadowicach oraz spotkała się z dziećmi z oddziału onkologicznego w Centrum Zdrowia Dziecka.
W konferencjach Myrna część I i część II mogli uczestniczyć tylko ci wierni, którzy wcześniej zarezerwowali udział i opłacili wpisowe w kwocie 50 zł. Wykłady poprowadzili: o. Aleksander Posacki SJ - badacz, ekspert i wykładowca w szerokim obszarze tematycznym historii duchowości i historii mistyki; ks. dr hab. Krzysztof Guzowski - dyrektor Instytutu Teologii Dogmatycznej na wydziale teologii KUL; ks. dr Andrzej Panasiuk - wykładowca teologii duchowości na wydziale teologicznym UAM w Poznaniu.
Gdy tylko w tygodniu przed Dniami Benedyktyńskimi ukazały się w mediach informacje o wizycie w Mogilnie Myrny Nazzour, natychmiast na te artykuły zareagował ks. dziekan Panasiuk. Wszystkie media wrzucił do jednego worka. Nazwał je środkami społecznego przekazu nie związanymi z chrześcijańskim poczuciem prawdy. Na stronie internetowej klasztoru zamieścił trzypunktową informację o intencji organizowanego spotkania (patrz ramka). Mieszkańcy zdobywając informacje o Myrnie Nazzour przekazywali sobie, że przyjeżdża do Mogilna uzdrowicielka. Ks. Panasiuk odpowiadał: Myrny Nazzour nie należy traktować jako uzdrowicielki, lecz świadka wiary.
-To nie ja uzdrawiam, to wiara uzdrawia - mówiła Myrna Nazzour w hali podczas spotkania z pielgrzymami. Tam także namaszczała olejem, który cudownie wypływa ze znajdującej się w jej domu ikony. Do mistyczki ustawiała się długa kolejka wiernych. Udział w uroczystościach w hali wzięło ponad 2.000 wiernych. Tam jej mąż Mikołaj prosił także o modlitwę o pokój w Syrii.
Były także dwa spotkania z wiernymi ogólnodostępne dla wszystkich chętnych, bez potrzeby rejestrowania się. Pierwsze podczas poświęcenia hali i mszy św., drugie w niedzielę 15 lipca na mogileńskim rynku. Mszy przewodniczył bp Wojciech Polak, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski. Podczas mszy św. bp Polak poświęcił nowy krzyż misyjny.
Ksiądz bp Wojciech Polak po mszy świętej na mogileńskim rynku podszedł do Myrny Nazzour. Jej mąż Mikołaj całuje biskupa w pierścień.
fot. Marek Holak
Na zakończenie Dni Benedyktyńskich, droga krzyżowa doprowadziła wiernych pod klasztorne mury. Wśród tego tłumu 90% stanowili pielgrzymi, którzy przyjechali do Mogilna z całej Polski na spotkanie z Myrną Nazzour.
fot. Marek Holak
Na koniec nabożeństwa ks. Panasiuk zaapelował do środków masowego przekazu, by napisały prawdę o tym, co wydarzyło się w Mogilnie. By zrezygnowały z zamieszczania sensacji, nie patrząc na nakłady i sprzedaż gazet, by napisały prawdę o spotkaniu, w taki sposób jak to widzą i przekazują księża organizujący i prowadzący te uroczystości. Tłum wiernych odpowiedział oklaskami.
Gdy wierni ustawiali się na rynku, by wyruszyć w drogę krzyżową do klasztoru, pielgrzymi nie chcieli odstąpić od Myrny Nazzour. Z zaskoczenia całowali ją w twarz, przytulali się, prosili o namaszczenie. Organizator konferencji Dominik Tarczyński ze Stowarzyszenia Wspólnota Katolików Charyzmatycy blokował swoim ciałem dostęp do stygmatyczki. Mówił, że w klasztorze będzie ten czas, kiedy Myrna będzie namaszczać. Mieszkańcy nie kwapili się do ustawiania się w procesji drogi krzyżowej, chcieli być za to jak najbliżej Syryjki.
Stacje drogi krzyżowej prowadzonej w ogromnej ulewie, rozważane były po polsku i po arabsku, przez ks. Panasiuka i przez Myrnę Nazzour. Kolejny raz wznoszono prośby o pokój dla Syrii.
Już po dojściu pod klasztorną furtę ks. Panasiuk poinformował, że będzie możliwość namaszczenia wiernych w kościele klasztornym przez Myrnę Nazzour. Wcześniej ta możliwość nie była nagłaśniana, żeby jak mówił ksiądz - nikt jej źle nie odczytywał i interpretował. Myrna zapowiedziała, że jak następnym razem przyjedzie do Mogilna, to weźmie ze sobą cudowną ikonę ze swojego domu. - Ufam Tobie Jezu - słowami wypowiedzianymi po polski pożegnała się z tłumem wiernych.
Co ciekawe, ks. Panasiukowi nie przeszkadzało, gdy na koniec Dominik Tarczyński prosił pod klasztorem wiernych o pomoc w rozreklamowaniu filmu Egzorcysta jego autorstwa, który ma ukazać się z Gazetą Polską. Nic wtedy już nie mówił o mediach i chrześcijańskim poczuciu prawdy.
MYRNA NAZZOUR
Marek Holak
Więcej zdjęć w galerii www.palukitv.pl
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1066 (29/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze