Dyrektor SPZOZ Mogilno Jerzy Kriger
Nie będzie robił prezentów
Nie ma pieniędzy na to, by kupić nowy sprzęt do gabinetu fizykoterapii w strzeleńskim szpitalu. Poza tym dyrektor uważa, że skoro gabinet ma przejść w prywatne ręce, SPZOZ nie będzie nikomu robił prezentów.
Radna Janina Baranowska podczas sesji Rady Powiatu Mogilno poruszyła problem gabinetu fizykoterapii znajdującego się w Szpitalu Powiatowym w Strzelnie - "Sprzęt, który tam jest, pozostawia wiele do życzenia, jest przestarzały, często się psuje. Z tego gabinetu korzystają mieszkańcy Strzelna i Jezior Wielkich, a często jest tak, że są oni zmuszeni korzystać z usług gabinetu w Mogilnie i Inowrocławiu". Radna dodała, że nie wszystkich stać na przejazd do innego miasta. Dodała, że aby zaspokoić chociaż te podstawowe potrzeby i korzystających z gabinetu potrzebny jest nowy sprzęt. - "Z tego co się orientowałam ten sprzęt kosztowałby około 3.000 złotych" - przekonywała radna Baranowska.
- "Wiemy o tym, że sprzęt jest stary. Ceny takiego sprzętu są bardzo wysokie. Ja bym bardzo chętnie kupiła coś za 3.000 zł, ale za to można kupić jedynie dobre łóżko do masażu" - mówi dyrektor SP ZOZ Jerzy Kriger. Dodał, że nie posiada środków na zakup żadnego sprzętu, ale jeżeli organ założycielski ( Rada Powiatu Mogilno, przyp. kih ) da mu pieniądze, to jest jak najbardziej za zakupem nowego sprzętu. - "Dlatego bardzo proszę o wyasygnowanie środków na zakup urządzeń do fizykoterapii" - mówił dyrektor Kriger. Wyjaśnił również radnej, że obowiązkiem SP ZOZ jest zorganizowanie na terenie powiatu, jednego a nie dwóch gabinetów fizykoterapii - "Ze względu na konieczność dojazdu pacjentów utrzymujemy dwa gabinety. A jeżeli chodzi o Inowrocław to, jest tam fizykoterapia, która obsługuje cały powiat inowrocławski. Tam są ogromne kolejki i zapisy, tak więc lepiej jest pacjentom jechać do Mogilna, gdzie będą poddani zabiegom rehabilitacyjnym od razu".
Dyrektor dodał też, że może do gabinetu fizykoterapii wstawić dużo sprzętu, ale są wyznaczone przez Narodowy Fundusz Zdrowia limity przyjęć pacjentów. - "Poza tym, panie z tego gabinetu chcą się usamodzielnić. SPZOZ nie stać na to, żeby komuś robić prezenty" - przekonuje dyrektor.
Kinga Hornatkiewicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 666 (47/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze