Pomiędzy Trzemesznem i Rogowem
Nie będzie zmiany granic
Brak zgody ze strony obydwu gmin był główną przyczyną wyrażenia negatywnej opinii przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Negatywna decyzja Rady Ministrów to już tylko formalność.
BO NIE MA ZGODY
Wszystko wskazuje na to, że niepowodzeniem zakończą się starania
trzemeszeńskich samorządowców o zmianę przebiegu granic pomiędzy gminami
Trzemeszno i Rogowo, a więc także pomiędzy powiatami gnieźnieńskim
i żnińskim oraz między województwami wielkopolskim i kujawsko-pomorskim.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zarekomendowało wniosek
gminy Trzemeszno do negatywnego rozpatrzenia. Ostateczną decyzję w tej
sprawie podejmie wprawdzie Rada Ministrów, jednak przy negatywnej
rekomendacji wniosku będzie to już tylko formalność i Rada Ministrów nie
zgodzi się na zmianę granic. Jako powód wydania opinii negatywnej,
MSWiA podało brak obopólnej zgody na zmianę granic ze strony jednostek
samorządu terytorialnego zainteresowanych tymi zmianami.
Zgodnie z dyspozycją Prezesa Rady Ministrów 28 lipca 2009 r. Minister
Spraw Wewnętrznych i Administracji zobowiązany został do przedkładania
Radzie Ministrów wniosków o zmiany granic gmin jedynie w przypadku
obopólnej zgody obu zainteresowanych jednostek.
W przypadku braku takiej zgody, wnioski mogą być przedkładane jedynie
w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Jednak według MSWiA analiza
wniosku z Trzemeszna nie wskazuje na żadne wyjątkowe okoliczności, które
uzasadniałyby przeprowadzenie zmiany negatywnie zaopiniowanej przez
trzy jednostki samorządu terytorialnego i przy braku poparcia obu
wojewodów.
ODWOŁANIA NIE BĘDZIE
Pozytywne opinie co do zmiany granic wyraziły wcześniej: Rada Miejska
w Trzemesznie, Rada Powiatu w Gnieźnie i Sejmik Województwa
Wielkopolskiego. Opinie negatywne wydały: Rada Gminy Rogowo, Rada
Powiatu w Żninie i Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Wojewoda
kujawsko-pomorski nie wyraził pozytywnej opinii, a wojewoda wielkopolski
nie zajął jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.
Burmistrz Trzemeszna Krzysztof Dereziński przyznaje, że spodziewał się
negatywnej dla gminy Trzemeszno decyzji ze strony MSWiA z powodu braku
zgody w tej sprawie ze strony obydwu gmin.
- Ja osobiście uważam, że nie powinniśmy się odwoływać od tej decyzji.
Chyba, że radni mnie do tego zobligują - uważa burmistrz Dereziński.
- Jestem zadowolony dlatego, że wyrażaliśmy negatywną opinię co do
propozycji gminy Trzemeszno, ponieważ ta propozycja szła w kierunku
załatwienia pewnych problemów gminy Trzemeszno, wysuwanych głównie przez
jednego z radnych, kosztem gminy Rogowo - komentuje decyzję MSWiA Józef
Sosnowski, wójt gminy Rogowo.
CHCIELI UCIĄĆ JĘZYKI
Przypomnijmy, że cała procedura próby zmiany granic trwała kilka lat.
Trzemeszeńscy samorządowcy rozpoczęli ją w 2007 r. Było to efektem
wysunięcia propozycji zmian granic przez mieszkańców graniczącego
z gminą Rogowo sołectwa Gołąbki. Na zebraniu wiejskim 3 lutego 2006 r.
mieszkańcy tego sołectwa wskazali na konieczność wyeliminowania
problemów związanych z ratownictwem drogowym, jak również ze stanem dróg
poprzez zmianę granic.
Projekt zmian zakładał przyłączenie do gminy Trzemeszno części obrębu
ewidencyjnego Cegielnia i części obrębu ewidencyjnego Gościeszyn, czyli
obszaru o łącznej powierzchni 311,2800 ha z gminy Rogowo. Chodziło w tym
przypadku o tereny niezamieszkane.
Według strony trzemeszeńskiej, za proponowanymi zmianami przemawia kilka
argumentów. Zmiany miały spowodować, żeby zgodnie z ustawą
o samorządzie gminnym tereny gmin były bardziej jednorodne ze względu na
układ osadniczy i przestrzenny, uwzględniający więzi społeczne,
gospodarcze i kulturowe oraz by zapewniały zdolność wykonywania zadań
publicznych. Po zmianie granice między gminami miały mieć bardziej
regularne kształty. Miało to wyeliminować takie sytuacje, że
kilkakrotnie zmienia się zarządca drogi biegnącej na granicy. Droga
powiatowa przechodzi na krótkich odcinkach przez dwa powiaty i tym samym
powstają problemy z jej utrzymaniem. Jednym z argumentów było także to,
iż jeziora leżące po stronie rogowskiej są bardziej użytkowane przez
mieszkańców gminy Trzemeszno, a więc gmina Trzemeszno miałaby więcej
powodów, by zadbać o te jeziora i ich otoczenie.
Roman Wolek
Pałuki nr 963 (30/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze