Reklama

Nie chcą masztu telefonii komórkowej

Trzemeszno
    Nie chcą masztu
    telefonii komórkowej
    Wszystko wskazuje na to, że na Szkole Podstawowej nr 1, ani też na budynku Przychodni Lekarskiej, nie powstanie stacja przekaźnikowa Plusa.

    Jak już pisaliśmy w 36 numerze Trzemeszeńskich Pałuk, maszt telefonii zamierzała budować na terenie szkoły lub przychodni firma Polkomtel, operator telefonii komórkowej Plusa. W zamian firma oferowała płacenie miesięcznego czynszu w wysokości 1.400 zł. Nieprzychylnie do tych pomysłów podchodzili radni z komisji oświaty i komunalnej.
    19 września o budowie stacji dyskutowali radni z komisji zdrowia i ochrony środowiska.
    Radna Teresa Maćkowiak przekonywała, że pieniądze uzyskane z wynajmu nie byłyby adekwatne do kosztów leczenia dzieci i podkreślała, iż stacje takie emitują fale elektromagnetyczne. - Ja bym nie chciała, żeby moje dziecko uczyło się w takiej szkole - komentowała radna Maćkowiak.
    Radny Rafał Białek, na co dzień pracujący w przychodni lekarskiej, gdzie już i tak umieszczony jest jeden maszt telefonii, stwierdził, że jest za wcześnie by mówić o tym, czy stacje takie mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie. - Za jakieś 10, 20 lat będzie można to ocenić - przewidywał radny.
W dwóch głosowaniach dotyczących opinii na temat lokalizacji stacji telefonii na szkole i przychodni wszyscy radni głosowali przeciwko.  
    Na lokalizację stacji na SP nr 1 nie zgodzi się również dyrektorka szkoły Krystyna Kwaśniewska. - Ostatecznej decyzji co prawda jeszcze nie podjęłam, ale chyba jednak nie wyrażę zgody na budowę stacji na terenie szkoły. Początkowo byłam tym zainteresowana, bo szkole potrzebne są pieniądze. Ważne są jednak dla mnie negatywne opinie w tej sprawie: rodziców, rady pedagogicznej i komisji oświaty - powiedziała Pałukom dyrektor SP nr 1.
    - Nie podjąłem jeszcze decyzji co do zgody na utworzenie stacji, ale nie będę nic robił przeciwko opinii komisji Rady Miasta. Choć moim zdaniem stacja telefonii mogłaby powstać i można byłoby wynegocjować większe kwoty czynszu niż firma deklarowała. Tego typu anteny są np. na dużych szpitalach. Nie jest dokładnie zbadana kwestia szkodliwości takich obiektów - uważa burmistrz Krzysztof Dereziński.
Roman  Wolek
Trzemeszeńskie Pałuki nr 156 (39/2007)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości