Reklama

- Nie jestem zwolennikiem wietrzenia szatni

Współpraca „Pogoni” z władzami miasta - jak obie strony zapewniają - układa się wzorowo. Na zdjęciu prezes klubu Sławomir Woźniak rozmawia z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim.         
       fot. Paweł Lachowicz

Rozmowa z prezesem Pogoni Mogilno Sławomirem Woźniakiem
     - Nie jestem zwolennikiem wietrzenia szatni
     Po ubiegłotygodniowym, ostatnim meczu w V lidze z Kujawami Markowice, przegranym 2:4, rozmawialiśmy z prezesem Pogoni Mogilno Sławomirem Woźniakiem. Oto  jakie spostrzeżenia ma włodarz klubu odnośnie zakończonego sezonu i planów na przyszłość już w rozgrywkach IV-ligowych.

    Robert Łuczak: - Jaka była recepta na sukces w rundzie wiosennej, która zadecydowała o awansie „Pogoni” do IV ligi?
    Sławomir Woźniak: - Po pierwsze chciałbym przeprosić wszystkich kibiców za występ drużyny w Markowicach. Porażka w ostatniej kolejce jest naszą plamą na honorze. Nie tak widziałem zakończenie udanego sezonu. Zespół całą rundę grał świetnie, a w ostatnim meczu pozostawił po sobie zły wizerunek. Chcę jak najszybciej zapomnieć o tym meczu.  Gramy zawsze dla kibiców i nie możemy pozwolić sobie na takie porażki. Co do rundy wiosennej, to podstawą sukcesu był kolektyw i bardzo ciężka praca w okresie przygotowawczym. Do tego doszła świetna atmosfera stworzona przez trenera Arkadiusza Glazę i samych zawodników. To wszystko dało nam awans do IV ligi.
    - Jaki cel stawia sobie „Pogoń” w nowym sezonie?
    - Chcemy spokojnie utrzymać się w lidze - to jest nasz podstawowy cel. Nie chcemy walczyć o utrzymanie do końca sezonu. Miejsce do 10. w tabeli powinno dać bezpieczny ligowy byt i o to będziemy grać w IV lidze.
    - Jak wygląda sprawa ewentualnych transferów. Jacy zawodnicy zostaną w kadrze I drużyny, a kto może opuścić zespół?
    - Każdy zawodnik, który przyczynił się do awansu do ligi wyższej ma miejsce w klubie. Swoją grą każdy zasłużył na grę w Pogoni w IV lidze. Ja nie jestem zwolennikiem wietrzenia szatni. Podstawą dla mnie będzie utrzymanie kadry, która awansowała do ligi wyższej. To nasz priorytet.
    - Co z takimi piłkarzami jak Maciej Rabinek i Mikołaj Goczkowski, którzy grali lub trenowali w „Pogoni” w okresie przygotowawczym?
    - Nie rozmawialiśmy jeszcze z Maciejem Rabinkiem, problemem są tutaj względy finansowe. Co do Mikołaja jego sytuacja w klubie macierzystym (Goplania Inowrocław - przyp. roł) jest bardzo skomplikowana. Widziałbym obu piłkarzy w naszych barwach, ale wszytko jest uzależnione od finansów. Z pewnością Goczkowski byłby ogromnym wzmocnieniem jako młodzieżowiec.
    - Właśnie, sprawa młodzieżowców, od nowego sezonu piłkarze z rocznika 1990 będą najstarszymi młodzieżowcami. Których piłkarzy klub widzi w roli młodzieżowców?
    - Bardzo liczymy na naszych wychowanków. Wierzymy, że w klubie zostaną w IV lidze tacy zawodnicy jak: Wiktor Mrówczyński, Antoni Krajnyk, Mateusz Kusz, Tomasz Wachowiak. Za rok 16 lat skończy Hubert Bembenek, który również jest widziany w kadrze I drużyny. Prowadzimy rozmowy z wychowankami klubu Mateuszem Fredykiem i Jackiem Wojciechowskim, jednak ich powrót do Pogoni jest mało prawdopodobny. Być może uda nam się namówić na grę Rafała Laksa i Mateusza Turka. Nie stać nas na transfery młodzieżowców, gdy sami mamy bardzo utalentowanych chłopców, którzy już sporo potrafią.
    - Jak wygląda sytuacja finansowa klubu?
    - Budżet klubu jest realizowany zgodnie z planem. Nie mamy żadnych zobowiązań względem zawodników, trenerów oraz związku. Bardzo dziękuje burmistrzowi Leszkowi Duszyńskiemu oraz radnym miejskim, którzy obdarzyli nas kredytem zaufania, którego mam nadzieję awansem do IV ligi nie zmarnowaliśmy. W lidze wyższej liczmy na wsparcie osób i nie tylko tych na których zawsze mogliśmy liczyć, ale większej grupy darczyńców. Grając w IV lidze promujemy Mogilno, gminę i powiat mogileński.
    - Jak wygląda sprawa przedłużenia umowy z trenerem Glazą?
    - Jestem bardzo zadowolony z pracy trenera Glazy, który stworzył świetny zespół kapitalnie przygotowując drużynę do rundy rewanżowej. Chcemy, aby trener dalej pracował w Pogoni z takim samym efektem sportowym jak w zakończonym sezonie.
    - Na co liczy pan w nowym sezonie jako prezes klubu?
    - Bardzo liczę na kibiców, którzy zawsze byli z nami, nawet w najgorszej sytuacji, gdy niektórzy już nie wierzyli w nasz awans. Zapraszam wszystkich już 7 sierpnia na emocje piłkarskie w IV lidze. Wierzę, że dostarczymy wielu niezapomnianych wrażeń, które przyciągną na stadion olimpijski rzesze kibiców. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do awansu od OSRiR po osoby nam życzliwe. Ten awans jest również waszym sukcesem.

z prezesem Pogoni Mogilno
Sławomirem Woźniakiem
rozmawiał
Robert Łuczak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 959 (26/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości