Reklama

Nie ma właściciela ani firmy, tylko śmieci zostały

Kamieniec , Trzemeszno, śmieci, Prokuratura Rejonowa, środowisko, gmina
     Nie ma właściciela ani firmy, tylko śmieci zostały
     Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie nie stwierdziła, aby zgromadzone śmieci zagrażały zdrowiu mieszkańców lub środowisku. Rozstrzygnięcie tego problemu prawdopodobnie spadnie na barki gminy Trzemeszno.

     Nadal nie widać końca sprawy związanej z nielegalnym magazynowaniem śmieci w Kamieńcu (gm. Trzemeszno). Przypomnijmy, że odpady do Kamieńca zaczęła przywozić tirami na początku czerwca 2013 firma Damwar z Kleczewa. Wożone były z Osówca (gm. Orchowo). Po protestach mieszkańców firma Damwar została stamtąd przepędzona. Wcześniej przeciwko działalności tej firmy mieszkańcy występowali w Słupcy. Ostatecznie więc śmieci z tej firmy trafiły do gminy Trzemeszno, na teren należący do Gospodarstwa Rolnego Kamieniec. Najpierw trzemeszeński ratusz niezbyt szybko działał w tej sprawie.
     Dopiero 7 stycznia ubiegłego roku burmistrz Krzysztof Dereziński wydał decyzję nakazującą firmie Damwar usunięcie śmieci przywiezionych do Kamieńca w terminie 21 dni od dnia otrzymania decyzji. Jednak właściciel firmy Damwar długo nie odbierał decyzji przesłanej z trzemeszeńskiego ratusza. Później kierował do Urzędu pisma, w których wnioskował o wydłużenie terminu usunięcia odpadów. Burmistrz Dereziński odpowiadał, że nie widzi podstaw i uzasadnionych powodów do wydłużenia terminu usunięcia odpadów.
     NAKAZ USUNIĘCIA
     W końcu trzemeszeński ratusz skierował sprawę do rozstrzygnięcia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Dopiero po wielu miesiącach SKO wydało decyzję w tej sprawie utrzymującą w mocy decyzję burmistrza nakazującą firmie Damwar usunięcie śmieci z Kamieńca. Decyzja ta jest ostateczna. Jednak właściciel firmy Damwar nie odbiera tej decyzji i nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa. W związku z patową sytuacją w tej sprawie latem bieżącego roku burmistrz skierował do Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Damiana W., właściciela firmy Damwar. Przestępstwo to miało polegać na składowaniu wbrew przepisom odpadów w taki sposób, że może to powodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Ponadto opady są składowane bez wymaganych prawem pozwoleń.
     ANI WŁAŚCICIELA, ANI FIRMY
     Jak napisano w zawiadomieniu, w Kamieńcu składowane są takie odpady jak: styropian, tekstylia, folia, plastik, papier oraz opakowania z tworzyw sztucznych, drewna, szkła, tekstyliów oraz zużyte opony. Znajdują się one w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora i są do niego nanoszone przez wiatr, co według burmistrza powoduje istotne zanieczyszczenie wody, powietrza i powierzchni ziemi. W zawiadomieniu burmistrz Dereziński podkreślił, że do chwili obecnej Damian W. nie usunął odpadów i nie odbiera żadnej korespondencji. Nie jest też znane jego obecne miejsce pobytu, a prowadzona przez niego działalność gospodarcza pod nazwą Damwar została wykreślona z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.
     PROKURATURA UMARZA
     W związku z zawiadomieniem gnieźnieńska prokuratura wszczęła podstępowanie w związku z artykułem 183 paragraf 1 Kodeksu Karnego, który mówi, że kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza, dokonuje odzysku, unieszkodliwia albo transportuje odpady lub substancje w takich warunkach lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W trakcie postępowania ustalono, że w związku ze składowaniem w Kamieńcu odpadów bez zezwolenia 13 sierpnia Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu nałożył na firmę Damwar karę w wysokości 10.000 zł. Prokuratura zbadała, czy składowanie śmieci w Kamieńcu rzeczywiście może zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Nie stwierdzono jednak występowania w tym przypadku takiego zagrożenia. W związku z tym postępowanie został umorzone z powodu braku znamion przestępstwa. Od ubiegłego miesiąca decyzja ta jest prawomocna. Nie wiadomo nadal, co stanie się z odpadami zgromadzonymi w Kamieńcu. W trzemeszeńskim ratuszu problem ten nie został jeszcze rozstrzygnięty. Jedną z rozpatrywanych opcji jest usunięcie śmieci na koszt gminy.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1239 (45/2015)

Reklama

 

 

Inne teksty na ten temat:

Cebulowy dym nad Kamieńcem

Śmieci przeleżały pół roku 

Śmieci z Kamieńca mają zniknąć

Śmieci wywieziono, formalności trwają

Śmieci z Osówca wywieziono na pole w Kamieńcu

Kamieniec skazany na śmieci

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości