Dąbrowa, Rada Gminy, pismo, mieszkańcy, sprzęt, wykorzystywanie
Nie możemy być gorzej traktowani, bo nie pracujemy w gminie
- To jest taka sytuacja, że jeden strażak nie lubi drugiego strażaka i piszą na siebie skargi - komentuje sprawę wójt Marcin Barczykowski.
Na sesji Rady Gminy w Dąbrowie 25 stycznia przewodniczący Rady Gminy Władysław Domagalski odczytał pismo, które w dniu sesji otrzymał od jednego z mieszkańców. Pod pismem podpisała się grupa mieszkańców gminy. Mieszkańcy prosili o wyjaśnienie i ustosunkowanie się do kilku przedstawionych sytuacji.
Po pierwsze, prosili o wyjaśnienie sprawy odśnieżania prywatnych posesji sprzętem będącym na wyposażeniu gminy. Pytali, dlaczego dane osoby mogły z takiej usługi skorzystać a inne nie oraz w jaki sposób mogą z tego korzystać jeśli pracownicy gminy świadczą takie usługi. Po drugie prosili o wyjaśnienie sprawy dotyczącej korzystania z samochodu opel vivaro o numerze rejestracyjnym CMG 70NH przez pracownika Urzędu Gminy do celów prywatnych. Autorzy pisma informowali, że samochód ten niejednokrotnie był widywany w godzinach pracy pod sklepem Inter Marche w Mogilnie, jak również na terenie innych prywatnych posesji. Po trzecie, zwrócili się o wyjaśnienie kwestii korzystania ze sprzętów gminnych przez pracowników przebywających na zwolnieniu chorobowym. Pytali o to, dlaczego pracownik który rzeczywiście dostarczył zwolnienie, jest widywany w godzinach pracy w służbowym samochodzie lub traktorze.
- My, mieszkańcy czujemy się zaniepokojeni taką sytuacją. W naszej gminie władze twierdzą, że wszyscy lokalni mieszkańcy są równo traktowani. Jednak jak wynika z powyższych sytuacji jest zupełnie inaczej. Co więcej chcielibyśmy zauważyć, że takie sytuacje, które początkowo miały miejsce sporadycznie, teraz zdarzają się już nagminnie. Pracownicy gminy traktują to jak codzienność. Jednak nam to się nie podoba i chcielibyśmy być równo traktowani. To, że pracujemy w innych zakładach pracy, a nie w Urzędzie Gminy Dąbrowa, i to że nie mamy tam swoich „znajomych” to nie oznacza, że możemy być gorzej traktowani lub możemy pozwalać na sytuacje, które mieć miejsca nie powinny - napisali autorzy wniosku i do swojego pisma dołączyli zdjęcia, które mają dowodzić, że do takich nieprawidłowości rzeczywiście dochodziło, z opisem daty i miejsca w którym zostały zrobione. Zaapelowali o przedyskutowanie przedstawionych spraw na sesji Rady Gminy i ustosunkowanie się do nich. Osoby podpisane pod wnioskiem poinformowały również, iż zwracają się właśnie do radnych, gdyż jak stwierdzili, lokalne władze z tej sytuacji nic sobie nie robią i przymykają oczy na zaistniałe okoliczności.
Przewodniczący Rady Gminy Władysław Domagalski przekazał pismo do wyjaśnienia do wójta Marcina Barczykowskiego. 2 lutego wójt odpowiedział na to pismo. Stwierdził w nim, że gmina nie sprząta i odśnieża prywatnych posesji mieszkańców gminy i nie wykorzystuje do tego celu sprzętu gminy. Poinformował również, że nie zleca żadnych prac pracownikom, którzy przebywają na zwolnieniu chorobowym.
- Jednocześnie bardzo dziękuję za przekazane informacje od mieszkańców gminy w przedmiotowych sprawach. Informacje te zostaną przez mnie wykorzystane do analizy zdarzeń i ewentualnych wyjaśnień z pracownikami, którzy użytkują sprzęt gminny w czasie wykonywania swoich obowiązków, tak aby w przyszłości nie dochodziło do wykorzystywania sprzętu do celów innych niż służbowe - wyjaśnił w swoim piśmie wójt.
Zapytany przez nas wczoraj wójt Dąbrowy o to czy wyjaśnił już z pracownikami sprawy wskazywane w piśmie, odpowiedział, że ma zamiar to przeanalizować i jest w trakcie wyjaśniania. Jak dodał, załączone zdjęcia niczego nie dowodzą a większość spraw podawanych w piśmie jest nieprawdą.
- To jest taka sytuacja, że jeden strażak nie lubi drugiego strażaka i piszą na siebie skargi. Może ten temat warto byłoby w „Pałukach” wyjaśnić? - odpowiedział wójt Marcin Barczykowski.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1252 (6/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze