Kolego Janku; Kolego Przemku
Nie niszczyć dorobku wicestarosty
Przemysław Zowczak robi wszystko, by zatrzeć złe wrażenie, jakie na jego wyborcach odcisnął wniosek opozycyjnej czwórki.
Po wakacyjnej przerwie powróciła burza wokół
próby odwołania wicestarosty mogileńskiego Przemysława Zowczaka.
Mieszkaniec podstrzeleńskiej Zofijówki traktuje sprawę ambicjonalnie,
gdyż nadszarpnięty został jego publiczny wizerunek. Zapowiadał już
przed wakacjami, że do sprawy wróci na sesji w Strzelnie i wytłumaczy
ją swoim wyborcom.
Na sesji powiatowej 22 maja czterej radni opozycji. Jerzy Szczotka, Jan
Szarek i Krzysztof Laskowski z Piasta oraz Krzysztof Gołaszewski ze
Wspólnoty zwrócili się do starosty Tomasza Barczaka, aby złożył na
kolejnej sesji wniosek o odwołanie Przemysława Zowczaka z pełnionej
funkcji. Ich zdaniem wicestarosta stwarzał często sytuacje konfliktowe,
które przeszkadzały w zgodnej pracy Rady Powiatu. Konflikty te miały
przekładać się na złą współpracę pomiędzy samorządami gminnymi
tworzącymi powiat mogileński, a samorządem powiatowym. Radni twierdzili
także, że docierały do nich skargi na nieuprzejme traktowanie przez
Przemysława Zowczaka mieszkańców powiatu.
Żadne konkrety na potwierdzenie powyższych zarzutów w maju nie padły.
Wnioskodawcy mieli je ujawnić dopiero, gdy wniosek znajdzie się
w programie sesji i będzie dyskutowany. Wniosek opozycji starosty nie
przekonał. Taki punkt nie znalazł się w programie obrad Rady 25
czerwca. Opozycja uważała, że osobiste przekonania starosty nie mają
nic do rzeczy i to radni powinni zagłosować nad przyszłością
wicestarosty.
- W wymiarze formalnym ten wniosek jest totalną kompromitacją - mówił
z satysfakcją w głosie w Strzelnie 10 września wicestarosta. Według
niego, tylko Tomasz Barczak mógł złożyć taki wniosek.
Przemysław Zowczak uważa, że radni opozycji skompromitowali się także
w sensie moralnym. - Nikomu, powtarzam nikomu, nawet opozycji nie wolno
podpisywać się pod czymś, co tak naprawdę jest nieuprawnionym
niszczeniem czyjegoś dorobku zawodowego. Nie można i absolutnie nie
powinno się opowiadać rzeczy nieprawdziwych. Kolego Janku, jak ty
podszedłbyś do mnie, gdybym to ja podpisał się pod wnioskiem, z apelem
o zdjęcie z ciebie mandatu i niszczył twój dorobek zawodowy - mówił
Zowczak, kierując wzrok na radnego Szarka.
- Mówiłeś Przemku, że nie można takiego wniosku składać. A ja uważam,
że skoro wniosek jest złożony - to jest. Nie można karać za czyn, który
nie jest prawnie zabroniony - komentował na gorąco Jan Szarek. Radny
Piasta przypomniał, że przed wakacjami w Sejmie na wniosek opozycji był
głosowany wniosek o odwołanie ministra finansów, ale wniosek przepadł
w głosowaniu. - Nam nie dano nam takiej szansy i wniosek nie został
w ogóle poddany pod glosowanie - zakończył radny Szarek.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 919 (38/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze