Reklama

Nielegalne silosy

Mogilno
     Nielegalne silosy
     Prezes Centrali Nasiennej Paweł Molenda chciał od reportera otrzymać pytania na piśmie. Gdy je otrzymał, nie znalazł czasu, by na nie odpowiedzieć.

     SUROWE KONSEKWENCJE
     Dwa tygodnie temu pisaliśmy w Pałukach o sprawie 4 silosów zbożowych postawionych na terenie Centrali Nasiennej sp. z o.o. Pracowników i Producentów Rolnych bez pozwolenia na budowę. Postawienie silosów bez uprzedniego uzyskania pozwolenia na budowę jest złamaniem prawa budowlanego. Grożą za to bardzo surowe konsekwencje z nakazem rozbiórki włącznie. Z kolei zalegalizowanie takiej samowoli budowlanej wymaga wniesienia wysokiej opłaty legalizacyjnej. Stanowi ona iloczyn liczby 50 stawki opłaty, współczynnika kategorii obiektu budowlanego i współczynnika wielkości obiektu budowlanego. W rezultacie opłata taka może wynieść nawet kilkaset tysięcy złotych.
Przypomnijmy fakty w tej sprawie.
     Prezes Centrali Nasiennej, radny z PSL-u Paweł Molenda, 23 kwietnia tego roku wystąpił do burmistrza Mogilna o ustalenie warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie 4 silosów na zboże. Silosy te miały zostać wybudowane na części działki, zajmowanej przez firmę, której właścicielem jest firma Cordes Polen. Jest to teren graniczący z garażami, z biurowcem Enei oraz z powiatową weterynarią. Burmistrz Leszek Duszyński wydał decyzję o warunkach zabudowy 2 czerwca tego roku.      Co ciekawe, w tym momencie na terenie objętym decyzją o warunkach zabudowy dla silosów, stały już 2 silosy, a wkrótce obok nich pojawiły się 2 następne. Dopiero 25 października Paweł Molenda złożył wniosek do starosty mogileńskiego o wydanie pozwolenia na budowę tych obiektów.
     DECYZJA W 1 DZIEŃ
     Podejmowanie decyzji trwało bardzo szybko, bo zaledwie 1 dzień. Jeszcze 25 października starostwo powiadomiło strony o wszczęciu postępowania, możliwości zapoznania się z aktami sprawy, składania wniosków i zastrzeżeń. Już następnego dnia 26 października pozwolenie Paweł Molenda otrzymał. Z upoważnienia starosty mogileńskiego Tomasza Barczaka decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego oraz wydaniu pozwolenia na budowę 4 silosów zbożowych o tonażu 250 ton każdy wydał naczelnik wydziału ochrony środowiska, architektury i budownictwa oraz rolnictwa i leśnictwa Andrzej Stachowiak.
     Dopiero od 27 października liczy się czas 14 dni, w czasie których wniosek musi się uprawomocnić. Wynika z tego, że dopiero od 10 listopada Centrala Nasienna mogła rozpocząć prace związane z budową silosów. Tymczasem 4 silosy w momencie wydawania pozwolenia na budowę już stały i nadal stoją.
     Starosta Tomasz Barczak powiedział nam, że nie wiedział o tym, że silosy już stoją w momencie, gdy była wydawana decyzja o pozwoleniu na budowę. - Wie pan, ile my wydajemy takich pozwoleń? - mówi starosta. Wyjaśnia także, że ani on, ani nikt z pracowników starostwa przed wydaniem pozwolenia nie był sprawdzić miejsca, gdzie miały stanąć silosy. - Nie mamy takich możliwości. To nie leży w naszej gestii - tłumaczy Tomasz Barczak.
     Starostę mogileńskiego zapytaliśmy także, czy zawsze tak szybko, w ciągu jednego dnia, wydaje pozwolenia na budowę oraz czy nie był to tylko ukłon i przysługa w kierunku prezesa PSL-u i partyjnego kolegi. Paweł Molenda jest prezesem PSL-u w gminie Mogilno.
     - Zawsze staramy się jak najszybciej wydawać takie decyzje. Jeśli chodzi o przedsiębiorców, to staramy się w pierwszej kolejności to załatwić - odpowiada starosta.
     O wybudowanych silosach nie chciał z nami rozmawiać naczelnik Andrzej Stachowiak, który z upoważnienia starosty podpisał pozwolenie na budowę silosów. Odpowiedział, że nie będzie rozmawiał na ten temat, gdyż reporter nie jest osobą upoważnioną do tego, żeby zadawać pytania w tej sprawie.
     NIE MA CZASU
     Na ten temat próbowaliśmy porozmawiać już 2 tygodnie temu z Pawłem Molendą. Umówił się on na rozmowę z reporterem Pałuk w siedzibie Centrali Nasiennej w Mogilnie. Jednak gdy zapytaliśmy o pozwolenie na budowę silosów, prezes Molenda zaczął się zachowywać nerwowo i oświadczył, że jednak nie będzie rozmawiał na ten temat. Zaznaczył, że może odpowiedzieć jedynie na pytania zadane na piśmie.
     Wczoraj minęło 12 dni, jak drogą e-mailową przesłaliśmy prezesowi Centrali Nasiennej pismo, w którym pytaliśmy o to, dlaczego najpierw wybudował silosy, a dopiero później starał się o pozwolenie na budowę oraz czy poinformował starostę o tym, że silosy są wybudowane, gdy starał się o pozwolenie.
     Do wczoraj, do momentu zamknięcia tego numeru Pałuk, nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi. W poniedziałek 15 listopada zadzwoniliśmy do prezesa Molendy z zapytaniem, kiedy możemy spodziewać się odpowiedzi na nasze pytania. - Jak znajdę czas, to odpiszę. Niech się pan tak nie gorączkuje - powiedział Paweł Molenda reporterowi Pałuk.
     IDZIE WYŻEJ
     Po naszej interwencji sprawą zajął się Maciej Matuszkiewicz, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Mogilnie. Jak nas poinformował, wszystko wskazuje na to, że 4 silosy zostały wybudowane jeszcze przed uzyskaniem pozwolenia na budowę.
     Powiedział nam także, że sprawę tę przekaże do zbadania do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy, w związku z tym, że jest to organ nadrzędny nad starostwem powiatowym.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 979 (46/2010)

Reklama

 

Podobne teksty:

Silosy jak szambo

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości