Reklama

Nieźle, choć bez rewelacji

Kadencja Krzysztofa Derezińskiego
     Nieźle, choć bez rewelacji
     Przed wyborami Krzysztof Dereziński deklarował, że mieszkańcy stawiając na niego, będą głosować na szkołę przyjazną uczniom i rodzinom. Później okazało się, że liczba takich przyjaznych szkół spadła. Burmistrz doprowadził do zamknięcia szkół, narażając się tym samym mieszkańcom terenów wiejskich i nauczycielom, czyli kolegom po fachu.

     Wcześniej przez wiele lat mówiło się w gminie Trzemeszno o konieczności reformy sieci szkół, jednak nikt nie odważył się zająć się tą tak niepopularną społecznie sprawą. W efekcie tego dzieci w najmniejszych szkołach uczyły się w klasach liczących po kilku uczniów. Koszty tego ponosili wszyscy podatnicy, bo co roku trzeba było dopłacać z budżetu coraz więcej pieniędzy na funkcjonowanie oświaty. Burmistrz podjął więc decyzję korzystną dla gminy, ale niekorzystną dla siebie i swojego wizerunku. Udowodnił jednak, że w tym przypadku wybrał dobro gminy niż swoją popularność. 
     Przed wyborami Krzysztof Dereziński obiecywał równomierny rozwój gospodarczy miasta i wsi, dalszą realizację inwestycji infrastrukturalnych, a także skuteczne i aktywne pozyskiwanie środków unijnych. Co do pierwszej części tych zapewnień słowa dotrzymał, bo liczba inwestycji zrealizowanych na wsi i w mieście była podobna. Inną sprawą jest jednak ocena, jak duży był ten zapowiadany rozwój i czy pozyskano maksymalną ilość środków unijnych. Podczas kadencji pozyskano 820 zł ze środków zewnętrznych na jednego mieszkańca. Jest to wynik niezły, ale nie rewelacyjny. W swoim programie wyborczym obecny burmistrz deklarował przyciągnięcie do gminy inwestorów zewnętrznych. Z tej obietnicy nic nie wyszło.
     Jedna z obietnic przedwyborczych dotyczyła rozwoju sportu i bazy sportowej. Powstanie boiska wielofunkcyjnego w Trzemesznie, trwające budowy takich boisk w Kruchowie, Trzemżalu i SP nr 1, modernizacja stadionu oraz początki wykorzystania jezior do sportu i rekreacji to duże pozytywy mijającej kadencji. Podobnie jak budowa prowizorycznych boisk w sołectwach, choć powstają one głównie dzięki inicjatywie mieszkańców. Chluby nie przynosi jednak fakt, iż gmina Trzemeszno jest jedną z nielicznych w Wielkopolsce, w której nie powstało ani jedno boisko w ramach programu Orlik.
Kolejną spełnioną obietnicą przedwyborczą Krzysztofa Derezińskiego jest zwiększenie dotacji dla instytucji kulturalnych.
     Dotrzymał również słowa, zapowiadając współpracę na zasadach demokracji z radą miejską.
Nie udało się jednak zrealizować obietnicy dotyczącej stworzenia rady młodzieżowej. Na plus kadencji burmistrza należy zaliczyć rezygnację ze stosowanych przez jego poprzednika masowych umorzeń podatków - w szczególności rolnego. Nie przysporzył tym sobie zwolenników, ale zapewnił większe dochody dla gminy.
     Największa porażka Krzysztofa Derezińskiego to TPK.
     Reforma tego przedsiębiorstwa została rozpoczęta, lecz później wstrzymana i w efekcie tego firma funkcjonuje gorzej niż przed rozpoczęciem zmian. Kompromitacją burmistrza było zwolnienie dyrektora TPK, a następnie zatrudnienie go jako zastępcy dyrektora. W efekcie czego powstało dodatkowe stanowisko kierownicze i koszty przedsiębiorstwa wzrosły.

Roman Wolek

Reklama

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 978 (45/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości