Reklama

Nocna i świąteczna opieka zdrowotna tylko w Mogilnie

SPZOZ, Michał Ogrodowicz, opieka zdrowotna, Mogilno
     Nocna i świąteczna opieka zdrowotna tylko w Mogilnie
    Drugi, istniejący w Strzelnie do 31 sierpnia punkt opieki nocnej i świątecznej, został zlikwidowany. Umowa z Narodowym Funduszem Zdrowia przewiduje finansowanie w ramach SPZOZ tylko jednego punktu. Przez ponad 2 lata to SPZOZ finansował strzeleński punkt, powiększając swoje zadłużenie.

     Z dniem 1 września nastąpiła zmiana organizacji nocnej i świątecznej opieki medycznej na terenie SPZOZ w Mogilnie. Jak poinformował nas dyrektor SPZOZ Michał Ogrodowicz, świadczenia udzielane będą w Mogilnie przy ul. Kościuszki 6 w dni powszednie od 18:00 do 8:00 dnia następnego oraz całodobowo w dni wolne od pracy.
Przypomnijmy, że już 1 marca 2011 r. weszło w życie rozporządzenie Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie funkcjonowania nocnej opieki zdrowotnej, mówiące o tym, że na obszarze do 50.000 mieszkańców przyjmować będzie w nocy tylko jeden lekarz. Jednak do 31 sierpnia w powiecie mogileńskim nocna opieka zdrowotna w ramach POZ w porze nocnej i dni wolne od pracy zapewniana była w dwóch punktach, w szpitalu w Mogilnie i Strzelnie. Korzystali z jej usług mieszkańcy gminy Mogilno, Strzelno oraz część mieszkańców gminy Jeziora Wielkie (pozostała część korzystała z usług lekarza w Kruszwicy). Decyzję taką podjął ówczesny dyrektor mogileńskiego SPZOZ Jerzy Kriger.
     Drugi punkt nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej utworzony w Strzelnie opłacany był w całości ze środków SPZOZ. Czynione były starania dyrekcji, by do działalności tego punktu dokładały się po równo samorządy lokalne. Dyrekcja prosiła wtedy o pomoc w wysokości 26.000 zł miesięcznie, które brakowały do prowadzenia punktu w Strzelnie. Jednak ani Strzelno, ani Jeziora Wielkie, ani Mogilno nie dopłacało do utrzymania tego punktu.
     - W związku z tym, że sytuacja ekonomiczna SPZOZ-u jest niezadowalająca podjąłem decyzję o zamknięciu tego punktu. Niemniej jednak w mojej ocenie mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. Z uwagi na to, że w strukturach SPZOZ-u, oprócz punktów nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, który udziela świadczeń z tego z zakresu w pełnym zakresie w Mogilnie, funkcjonują również izby przyjęć zarówno w Strzelnie, jak i w Mogilnie oraz funkcjonuje dział pomocy doraźnej, czyli pogotowie ratunkowe - powiedział dyrektor Ogrodowicz.
     W pogotowiu pracują obecnie zespoły wyjazdowe, jeden zespół w standardzie S, czyli z lekarzem i drugi zespół w standardzie P, czyli z ratownikami medycznymi. -
W stanie zagrożenia życia można dzwonić do pogotowia, do działu pomocy doraźnej, można się zgłosić w izbie przyjęć, gdzie lekarz udzieli pomocy, jak również można w pełni korzystać z punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w Mogilnie - dodał Michał Ogrodowicz.
     Dyrektor Ogrodowicz twierdzi, że w całym województwie kujawsko-pomorskim mogileński SPZOZ był jednym z dwóch podmiotów, które zabezpieczały więcej niż jeden punkt nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Wszyscy pozostali udzielają pomocy tylko w jednym punkcie. Nawet w dużych aglomeracjach miejskich.
     Spytaliśmy dyrektora Ogrodowicza, jak wytłumaczy mieszkańcom Strzelna, że ten punkt został zlokalizowany w Mogilnie, a nie w Strzelnie. - Chciałbym zaznaczyć, że z mojego punktu widzenia nie powinno być żadnego podziału między Mogilno a Strzelno. Powiat jest jeden. Ja patrzę na to z punktu widzenia organizacji tego systemu w całym powiecie, a nie tylko w miastach Mogilnie i Strzelnie. Tak, jak powiedziałem, Mogilno jest większym miastem i z tego punktu widzenia, ten punkt powinien być zlokalizowany tutaj - usłyszeliśmy.
     Przy okazji dyrektor SPZOZ dodał, że każdy pacjent, każdy mieszkaniec, ma prawo skorzystania z dowolnego punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej na terenie całej Polski. W przypadku mieszkańców Strzelna może to być punkt, który jest prowadzony np. w Inowrocławiu, bądź nawet można wkroczyć na teren województwa wielkopolskiego i udać się do punktu, który jest najbliżej. Wszelkie informacje zostały wywieszone w miejscach udzielania świadczeń. Możliwość skorzystania z dowolnego miejsca świadczeń jest, zdaniem dyrektora, elementem zapewnienia poczucia bezpieczeństwa. Można z tego punktu skorzystać nawet, gdy nie jest to ten sam powiat, czy to samo województwo. Do punktu nie jest wymagane skierowanie. Pacjent, który się do takiego punktu zgłosi, musi zostać tam przyjęty.
     Dyrektor dodał także, że w najbliższym czasie ma zamiar wzmocnić zespoły ratownictwa medycznego typu P. Karetka do tej pory jeździ w składzie 3-osobowym, składającym się z kierowcy i dwóch ratowników medycznych. - My chcemy doprowadzić do tego, żeby oprócz dwóch ratowników, ratownikiem był jednocześnie kierowca i zespół w ten sposób zostałby wzmocniony. Jest to kwestia przeorganizowania pracy w SPZOZ. W większości zespołów ratownictwa medycznego w Polsce jest praktyka taka, że zespoły są ograniczane ze względów ekonomicznych. My mamy to utrzymane i nie mamy w planach ich zmniejszania - powiedział dyrektor Ogrodowicz.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1125 (36/2013)

Reklama

 

 

 

Komentarz

     Polityka fikcji przegrała

     Nowy dyrektor SPZOZ Michał Ogrodowicz podjął dobrą decyzję. Dalsze utrzymywanie drugiego punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej na terenie powiatu mogileńskiego mijało się z celem. Skoro Narodowy Fundusz Zdrowia podpisał z SPZOZ umowę na finansowanie tylko jednego punktu, to tylko jeden taki punkt powinien działać.
     Przekonuje mnie uzasadnienie dla tej decyzji, jakie używa dyrektor Ogrodowicz. To powody ekonomiczne zdecydowały o tym, by punkt w Strzelnie zlikwidować. SPZOZ ze swoich pieniędzy wykładał co miesiąc kilkadziesiąt tysięcy złotych, by opłacać funkcjonowanie tego punktu. Nowy dyrektor chcąc uporządkować finanse SPZOZ musi ciąć niepotrzebne koszty, wszędzie tam, gdzie one występują. A to były właśnie takie koszty.
     Przekonuje mnie także uzasadnienie dla lokalizacji tego punktu w Mogilnie. To Mogilno jest stolicą powiatu, największym jego ośrodkiem. I czymś naturalnym, logicznym, i oczywistym jest, że punkt opieki nocnej i świątecznej tutaj się znajduje.
     Rozumiem jednak mieszkańców Strzelna i Jezior Wielkich, którzy będą teraz protestować. Pretensje - i co do tego nie mam żadnych wątpliwości - powinni jednak kierować do starosty Tomasza Barczaka, burmistrza Ewarysta Matczaka i do poprzedniego dyrektora SPZOZ Jerzego Krigera.
     To dyrektor ulegając naciskom politycznym uruchomił ten drugi punkt. Politycy PSL-u bali się nastrojów społecznych i chcieli mieć w powiecie spokój. Na ten spokój składali się jednak wszyscy mieszkańcy powiatu, wszyscy podatnicy. NFZ nie finansował strzeleńskiego punktu. Finansowaliśmy go my wszyscy poza pieniędzmi, jakie są w systemie służby zdrowia.
     To politycy PSL-u rozbudzili w mieszkańcach Strzelna i Jezior Wielkich nadzieje. Teraz powinni się z tego wytłumaczyć. Zawsze jest gdzieś kres polityki, której uprawianie prowadzi do prymatu nad ekonomią.
     Decyzja dyrektora Ogrodowicza to zwycięstwo ekonomii i powrót do normalności. Pierwszy krok SPZOZ w dobrym kierunku. Zarząd Powiatu zgadzając się na tak długie utrzymywanie drugiego punktu w Strzelnie tolerował ekonomiczną fikcję. Dobrze, że teraz nikomu z Zarządu Powiatu nie przyszło do głowy, by powstrzymać dyrektora Ogrodowicza.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1125 (36/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości