Strzelno, Jeziora Wielkie, kanalizacja, lampy, kandydaci, wybory
O Przyjezierzu, kanalizacji, lampach
Gmina prowadzi starania o zmianę nazwy strzeleńskiej części Przyjezierza na Przyjezierze Letniskowe. Jakie podejmie pan kroki, by ośrodek stał się wizytówką wczasową gminy? Jakie inwestycje zrealizuje pan na terenie letniska?
KANDYDACI ZE STRZELNA
Jacek Jabłoński: Ze względów administracyjnych zmiana nazwy jest konieczna, jednak to nie jest największy problem dla mieszkańców i użytkowników tej malowniczej miejscowości. Problemów pilnych dla strzeleńskiej części Przyjezierza jest wiele i należy się nimi pilnie zająć. Dokuczliwy dla użytkowników jest zły stan chodników, niedostateczne oświetlenie, brak zabiegów pielęgnacyjnych drzew i wiele innych... Trzeba pamiętać, że część strzeleńska Przyjezierza bez części jeziorańskiej, która obejmuje całe jezioro z plażami nie jest aż tak atrakcyjna. Konieczna jest więc współpraca obydwu gmin by Przyjezierze stawało się bardziej atrakcyjne, by chcieli tu wypoczywać letnicy z różnych zakątków Polski. Jednak by podejmować różnorakie działania sprawiające, że Przyjezierze będzie nadal ważnym miejscem na mapie turystyczno - rekreacyjnej, potrzebne są pieniądze. Ważne są bezpieczne chodniki, przejścia na plażę, która powinna być dobrze wyposażona i bezpieczna. Pytanie, które się nasuwa, to skąd na to wszystko gmina Strzelno ma wziąć pieniądze? Otóż uważam, że do Przyjezierza nie trzeba nic dokładać. Wystarczy na cele rozwoju letniska zagwarantować pieniądze, które wpływają do kasy miejskiej z podatków, dzierżaw, opłat parkingowych czy zezwoleń na działalność czy sprzedaż alkoholu w Przyjezierzu. Jeśli pieniądze pozyskane z ośrodka będą przeznaczane na jego rozwój to w ciągu kilku lat znacząco wzbogaci się jego infrastruktura i nie będzie problemu z upiększeniem ku zadowoleniu mieszkańców i gości. Pilną sprawą jest również ujednolicenie cen za dostarczaną w Przyjezierzu wodę, i nie potrzeba w tej sprawie niczego budować, wystarczy dobra wola urzędników.
Ewaryst Matczak: Gmina Strzelno prowadzi działania mające na celu nadanie części strzeleńskiej Przyjezierza nazwy Przyjezierze Letniskowe. Działania jakie chcemy podejmować w celu podniesienia atrakcyjności Przyjezierza to działania wspólne gminy Strzelno, gminy Jeziora Wielkie z panem wójtem na czele oraz Stowarzyszenia Ekologicznego EKO - Przyjezierze. Będą one ukierunkowane na dalsze zabieganie o podwyższenie lustra wody w Jeziorze Ostrowskim. Chcemy także również organizować imprezy plenerowe z naszymi sąsiadami i innymi organizacjami. Kolejną rzeczą to inwestycja w były budynek GOSP w Przyjezierzu, który będzie wyremontowany pod potrzeby Zakładu Aktywności Zawodowej. Zamierzamy również wykonać pewne inwestycje w sieci wodociągowej, oświetleniu ulicznym, a także wraz z Zarządem Dróg Powiatowych przebudować chodnik.
Przemysław Zowczak: Trzeba zmienić sposób podejścia do Przyjezierza. Nie można tam prowadzić rabunkowej gospodarki. W Przyjezierzu musi pozostawać dużo więcej pieniędzy tam wypracowanych. Trzeba także zmienić podejście do wielu inwestycji. To nie burmistrz (samorząd) powinien mieć wyłączne prawo decydowania o przeznaczeniu wydatków budżetowych na inwestycje w konkretnych miejscowościach. To ich mieszkańcy (lub właściciele nieruchomości) powinni mieć możliwość, w ramach Strzeleńskiego Budżetu Obywatelskiego, do podejmowania decyzji o wyborze zadania inwestycyjnego. To nie moje pomysły (o ile zostanę Burmistrzem Strzelna) powinny być realizowane w Przyjezierzu. Powinny być realizowane przede wszystkim (oczywiście przy uwzględnieniu możliwości budżetu) pomysły mieszkańców (lub właścicieli nieruchomości). Sprawą otwartą pozostaje kwestia jak duży będzie budżet przeznaczony na inwestycje w Przyjezierzu oraz ile do niego dołożą (w różnej formie) osoby przebywające w tej miejscowości. Ponieważ Przyjezierze jest jedno (tylko administracyjnie jest podzielone na dwie części), bardzo istotne jest wspólne, z sąsiednią gminą planowanie inwestycji.
W ośrodku wypoczynkowym w Przyjezierzu nie ma możliwości korzystania z Internetu w domkach rekreacyjnych i wczasowych. Ośrodek pominięty został w projekcie kładzenia światłowodu. Jakie widzi pan możliwości rozwiązania tego problemu?
KANDYDACI Z JEZIOR W.
Waldemar Ciesielczyk: Dołożę starań, aby Ośrodek Wczasowy w Przyjezierzu został również podłączony do światłowodu. Jeżeli tego zadania nie da się zrealizować to zostaną wybudowane małe maszty radiowe, aby na okres trzech miesięcy w sezonie turystycznym Internet był ogólnodostępny i za darmo dla wszystkich użytkowników.
Józef Drzazgowski: W ośrodku w Przyjezierzu jest wystarczające nasycenie i są możliwości podłączenia do Internetu. Działanie 8.4 Innowacyjna Gospodarka, z którego można pozyskać dofinansowanie na kładzenie światłowodu dotyczy miejsc, gdzie takiego nasycenia nie ma. Przyjezierze jest wyłączone z takiego dofinansowania, ale nawet gdyby taka możliwość była, to nie w gestii Wójta jest pozyskiwanie tych pieniędzy, ale prywatnych przedsiębiorstw telekomunikacyjnych.
Zbysław Woźniakowski: Ośrodek w Przyjezierzu wyłączony był z dofinansowania w ramach Działania 8.4 z dwóch powodów: posiada najwyższą penetrację usługami telekomunikacyjnymi, miejscowość ujęta jest w planach inwestycyjnych jednej z firm telekomunikacyjnych. Poza dostępem kablowym i usługami ADSL, Przyjezierze znajduje się w bezpośrednim zasięgu stacji bazowych trzech operatorów komórkowych, co daje pełne pokrycie ośrodka usługami mobilnymi. W 2015 r. Gmina Jeziora Wielkie planuje uruchomienie na terenie ośrodka w Przyjezierzu punktów umożliwiających bezpłatne połączenie z Internetem za pomocą sieci w standardzie Wi-Fi tzw. Hotspotów. Obecnie trwają rozmowy z firmą mającą na celu położenie światłowodu w miejscowości Przyjezierze, z którego będą korzystać wszyscy użytkownicy Przyjezierza.
Gmina płaci wysokie rachunki za oświetlenie ulic. Jak rozwiązać ten problem, tak by zmniejszyć rachunki, jednocześnie dostosowując oświetlenie do potrzeb mieszkańców, bez konieczności nocnego wyłączania lamp?
KANDYDACI Z JEZIOR W.
Waldemar Ciesielczyk: Gmina płaci wysokie rachunki za oświetlenie ulic. Jak rozwiązać ten problem, tak, by zmniejszyć rachunki, jednocześnie dostosowując oświetlenie do potrzeb mieszkańców, bez konieczności nocnego wyłączania lamp? W dzisiejszych czasach zwykłe oświetlenie zastępuje się oszczędnymi żarówkami LED, jednakże ja w swoim gospodarstwie domowym zastępuję oszczędne żarówki LED, jeszcze bardziej wydajniejszymi o najmniejszym zużyciu prądu żarówkami SMD. Takie rozwiązanie będę starał się zastosować do oświetlenia naszej gminy, lecz miejsca oddalone od słupów elektrycznych oświetlić lampami solarnymi hybrydowymi zasilane energią słoneczną i wiatrową.
Józef Drzazgowski: Aby zmniejszyć rachunki za prąd i nie wyłączać lamp przydrożnych, należy zastosować reduktory mocy - urządzenia, które od ponad 15 lat bardzo dobrze sprawdzają się na całym świecie, a obecnie również w Polsce. Reduktory mocy to kontrolery wydajności energetycznej, zwane również stabilizatorami napięcia. Montując te urządzenia, oszczędzamy do 30% energii, nie ingerujemy w istniejącą infrastrukturę i nie wymieniamy lamp, słupów. Jedno urządzenie obsługuje cały obwód energetyczny, czyli nawet kilkaset lamp. Bardzo szybko taka inwestycja się zwróci, bo po około 3 latach. Za zaoszczędzone pieniądze można by zamontować lampy ledowe na drodze do Lenartowa, czy też na drodze prowadzącej nad jezioro w Wójcinie. Mógłbym jeszcze więcej napisać o monopolistycznych działaniach energetyki, ale odsyłam Państwa do artykułu w Rzeczpospolitej pt. „Słupy energetyczne mają należeć do gminy”. Może na skutek działań niektórych samorządowców wreszcie ta sprawa zostanie uregulowana.
Zbysław Woźniakowski: W celu zmniejszenia kosztów oświetlenia ulicznego oraz wszystkich obiektów stanowiących majątek gminy, w tym przepompownie, oczyszczalnie ścieków i stacje uzdatniania wody przeprowadzono inwentaryzację mocy przesyłowej. Natomiast w oświetleniu ulicznym dokonano wymiany żarówek z rtęciowych na sodowe o mniejszej mocy. Działania te spowodowały znaczne zmniejszenie wydatków z budżetu gminy na oświetlenie uliczne, co dało nam średnio o 20% niższe rachunki pomimo, że cena energii w okresie ostatnich lat sukcesywnie wzrosła.
Jak zamierza pan rozwiązać problem budowy kanalizacji sanitarnej w tej części gminy, która jej do tej pory nie posiada?
KANDYDACI Z JEZIOR W.
Waldemar Ciesielczyk: Brak kanalizacji w dużej części gminy jest problemem który można rozwiązać poprzez budowanie przydomowych oczyszczalni z dofinansowaniem z PROW. Jednakże podstawą będzie korzystanie z nowego programu na lata 2014/2020 z Unii Europejskiej, aby dokończyć kanalizację w pozostałych 12 sołectwach.
Józef Drzazgowski: W naszej gminie występuje nie tylko problem budowy nowej kanalizacji, ale i remontu starej. Wysłużona oczyszczalnia ścieków w Przyjezierzu wymaga kapitalnego remontu oraz uregulowania spraw własności gruntów, na których jest posadowiona. Oczyszczalnia w Siemionkach też zapewne spędza sen z powiek władzom gminy, ze względu na koszty i moce przerobowe, a także na jakość oczyszczonych ścieków. Jeżeli chodzi o kanalizację, to na terenie nadgoplańskim trudno będzie zbudować nową oczyszczalnię z funduszy unijnych w związku z rozproszeniem gospodarstw. Z całą pewnością należałoby rozmawiać z gminą Kruszwica o możliwości przyłączenia się do ich oczyszczalni, a w miejscach na terenie gminy, gdzie jest to niemożliwe, należy ułatwić mieszkańcom budowę oczyszczalni przydomowych. Dotacja unijna wraz z hurtowym zakupem oczyszczalni i dopłatą z samorządu miałyby duży wpływ na ostateczną cenę, co zapewne zachęciłoby mieszkańców do ich montażu. Pewna część Jezior Wielkich wzdłuż drogi 25 również nie ma kanalizacji. Tutaj sprawa jest prosta - jeżeli chcemy z tego terenu uczynić miejsce atrakcyjne pod działalność gospodarczą, budowa kanalizacji musi być priorytetem.
Zbysław Woźniakowski: Gmina jest skanalizowana w 67%. Kanalizacja ta została wykonana z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu oraz ze środków unijnych w ramach PHARE 2001.Udział środków gminy wynosił 10%. Obecny stan prawny uniemożliwia skorzystanie z jakiejkolwiek formy dofinansowania. Skanalizowanie pozostałej części gminy mogłoby zostać zrealizowane wyłącznie ze środków własnych. Zgodnie z obowiązującym od 2010 r. rozporządzeniem wskaźnik koncentracji nie może być mniejszy niż 120 mieszkańców na 1 km sieci kanalizacyjnej. Na terenach obecnie skanalizowanych wskaźnik koncentracji wynosi 56 mieszkańców na 1 km sieci kanalizacyjnej. W związku z powyższym jedynym rozwiązaniem byłaby budowa oczyszczalni przydomowych z dofinansowaniem z budżetu gminy oraz z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie do 45% wartości inwestycji.
zebrał: MAREK HOLAK
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1187 (46/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze