Wariant społeczny inowrocławskiej obwodnicy zaaprobowany przez inwestora i mieszkańców gminy Inowrocław. Nikt jednak nie zapytał o zdanie mieszkańców powiatu mogileńskiego z Markowic i Wymysłowic. Z obwodnicy nie ma żadnego wjazdu ani zjazdu do Markowic. Mieszkańcy musieliby wracać się do Tupadł (przy drodze na Kruszwicę) i nadrabiając kilometrów obwodnicą wracać do Strzelna.
1.000 mieszkańców Markowic i Wymysłowic podpisało się pod protestem
Obwodnica Inowrocławia odcina Markowice od świata
Tak zaprojektowano obwodnicę, że mieszkańcy Markowic nie mogliby dotychczasową drogą dojechać do Strzelna. Musieliby wrócić do Tupadł, tam wjechać na obwodnicę i wrócić do Strzelna. Albo robić koło w kierunku Bożejewic i bocznymi drogami wzdłuż Jeziora Pakoskiego jechać do Strzelna.
Budowa obwodnicy miasta Inowrocławia zgodnie z planem miała ruszyć w bieżącym roku. Przed dwoma laty Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła trzy koncepcje budowy obwodnicy. Żaden z opracowanych wariantów nie zyskał akceptacji lokalnej społeczności. Dopiero zakładający m.in. większe odsunięcie od zabudowań tzw. wariant społeczny został zaaprobowany nie tylko przez inwestora, ale i mieszkańców. Prace związane z opracowaniem projektu budowlano-wykonawczego obwodnicy Inowrocławia prowadzi wyłoniona w przetargu firma Scott Wilson sp. z o.o. z Poznania. W ostatecznej wersji 20-kilometrowa, dwupasmowa trasa ma przebiegać od Sławęcinka do Markowic. Warto tutaj zaznaczyć, że projekt w pierwotnej wersji sięgał tylko do Tupadł (na rysunku jest to miejscowość przy drodze do Kruszwicy). Po uwzględnieniu uwag mieszkańców gminy Inowrocław projekt zakłada teraz wjazd na obwodnicę w Markowicach.
Jak się okazało, pod koniec ubiegłego roku projektanci na wniosek mieszkańców gminy Inowrocław nanosili poprawki w związku z przeprojektowaniem niektórych wjazdów na trasie. Wówczas odezwali się zaniepokojeni mieszkańcy Markowic i Wymysłowic (gm. Strzelno) oraz władze Strzelna, którzy przede wszystkim mają żal, że projektując nową trasę nie spytano ich o opinię.
Mieszkańcy Markowic uważają, że powstała według nowego projektu obwodnica odetnie im najprostszą drogę dojazdową do Strzelna. Stanie się to dlatego, że według projektu na drodze krajowej między Markowicami a Strzelnem powstanie węzeł komunikacyjny, który będzie wjazdem na obwodnicę i zamknie on dojazd markowiczan do Strzelna. Projektant nie przewidział żadnego zjazdu z obwodnicy do Markowic i wjazdu z Markowic na obwodnicę. - Obwodnica wchodzi na teren powiatu mogileńskiego, a inwestor prowadzi konsultację tylko z mieszkańcami powiatu inowrocławskiego - żalą się mieszkańcy Markowic i pobliskich wiosek. Trasa od strony Poznania rozpoczynać się ma na drodze pomiędzy Markowicami a Strzelnem. Mieszkańcy wsi zauważyli, że z powodu takiego rozwiązania do ich miejscowości trzeba będzie docierać okrężną drogą. Ktoś, kto będzie jechał ze Strzelna, musiałby wjechać na obwodnicę, dojechać do drogi do Kruszwicy, zjechać nią do Tupadł i skręcając w lewo wrócić do Markowic. W odwrotnym kierunku z Markowic trzeba byłoby wyjeżdżać.
Mieszkańcy postanowili zaprotestować. Należy podkreślić, że nie jesteśmy przeciwni budowie obwodnicy. Chodzi nam wyłącznie o zapewnienie dobrego połączenia z tą drogą. Można je wykonać przy okazji budowy wiaduktu nad drogą z Markowic do Bożejewic - pisze w jednym z pism ojciec Aleksander Doniec, proboszcz markowickiej parafii.
Pierwsze pismo do GDDKiA w Bydgoszczy wystosowała Rada Sołecka wraz z sołtysem Wymysłowic Wiktorem Filipczakiem już 21 października 2008 r. W piśmie nawiązują przede wszystkim do problemu zatoczki do wjazdu autobusów dla mieszkańców Wymysłowic. Chodziło tutaj szczególnie o młodzież dojeżdżającą do szkół średnich. W tej chwili, jak mówią mieszkańcy, przystanek autobusowy istnieje i oddalony jest o około 50 m od najbliższego gospodarstwa, i znajduje się między miejscowościami Markowice i Żegotki. W projekcie nie był uwzględniony ten przystanek. Mieszkańcy w swojej petycji pisali, że pozbawienie ich tego przystanku odetnie społeczność od świata, a żeby dotrzeć do przystanku będą musieli pokonać drogę krajową. Mieszkańcy sugerowali także, że przy takim natężeniu ruchu będzie to grozić niebezpieczeństwem i utrudni dojazd młodzieży do szkół. Na petycję Rady Sołeckiej i sołtysa Wymysłowic zastępca dyrektora bydgoskiego oddziału GDDKiA Karolina Kamińska odpowiedziała, że istniejące przystanki „na żądanie" w pobliżu zjazdu do Wymysłowic nie zostaną zlikwidowane. Jednocześnie informuję, że budowa zatok autobusowych w miejscu przystanków „na żądanie" nie jest objęta przebudową drogi krajowej nr 25 na odcinku Strzelno - Markowice - czytamy w piśmie wystosowanym do Rady Sołeckiej Wymysłowic.
To jednak nie koniec protestów. 3 lutego Rada Sołecka oraz sołtys Markowic Urszula Walczak w piśmie wystosowanym do GDDKiA pisali, że dopiero niedawno dowiedzieli się, iż planując obwodnicę drogi nr 15 nie uwzględniono zjazdu do Markowic. Żałujemy, że w dzisiejszych czasach prowadzenia rozmów i negocjacji nikt nie wziął pod uwagę tego, co mają do powiedzenia ludzie, którzy tutaj mieszkają, żyją, pracują i uczą się. Mielibyśmy dużo pytań, dlaczego tak właśnie zaplanowano tę obwodnicę, że nikt z projektantów nie pomyślał o dzieciach, w jaki sposób będą dojeżdżały do szkół i dorosłych, jak dojadą do pracy. Prosimy, aby nasza miejscowość nie zginęła z mapy, a tak stanie się gdy zamkniecie dojazdy do tej miejscowości - piszą przedstawiciele wiejskiego samorządu.
Na projekt nowego przebiegu inowrocławskiej obwodnicy zareagował także burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak, który w wystosowanym do GDDKiA piśmie zaznaczył, że Urząd Miejski w Strzelnie negatywnie opiniuje projekt budowy obwodnicy Inowrocławia ze względu na brak możliwości wjazdu i wyjazdu bezpośrednio z miejscowości Markowice na drogę krajową nr 15 w kierunku Strzelna. W związku z tym proponujemy wykonanie węzła umożliwiającego obustronną komunikację - czytamy w liście.
- Obecnie czekamy na nową wersję projektu. Stoimy na stanowisku, że obwodnica musi posiadać zjazd do Markowic. Jeśli projektant nie naniesie poprawek, zablokujemy powstanie obwodnicy - powiedział Ewaryst Matczak.
Warto dodać, że już w styczniu we wsi i okolicach zbierane były podpisy mieszkańców. Pod petycją dotyczącą przeprojektowania węzła komunikacyjnego podpisało się ponad 1.000 mieszkańców. W akcję społeczną zaangażował się miejscowy proboszcz Aleksander Doniec, z którym mieszkańcy zawiązali komitet społeczny. Proboszcz uważa, że obwodnica Inowrocławia nie tylko uniemożliwi prosty dojazd do Strzelna, gdzie urzędują władze miasta i gminy, ale także utrudni dotarcie pielgrzymów do Sanktuarium Pani Kujaw mieszczącego się w tej miejscowości. W petycji uwzględniono także, że brak zjazdu uniemożliwi sprawne dotarcie służb typu Policja, Straż Pożarna, Pogotowie Ratunkowe i w nagłych wypadkach pozbawi mieszkańców niezbędnej pomocy.
Spytaliśmy przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, czy petycja mieszkańców Markowic będzie w jakiś sposób uwzględniona. GDDKiA potwierdza, że dotarła do nich petycja markowiczan i uwagi w niej zawarte z całą pewnością będą rozpatrzone. W tej chwili sprawę przekazali projektantowi, który sprawdzi wszystko pod względem ekonomicznym i technicznym. Rzecznik GDDKiA Tomasz Okoński w odpowiedzi na maila naszego reportera twierdzi, że jest możliwe znalezienie rozwiązania problemu. - Uwagi mieszkańców na pewno zostaną rzetelnie rozpatrzone. Przekazaliśmy je projektantom obwodnicy. Mają oni sprawdzić, czy pod względem technicznym i ekonomicznym możliwe jest wprowadzenie sugestii mieszkańców Markowic do projektu. Jeśli specjaliści wydadzą pozytywną opinię, to budowę trasy z całą pewnością realizować będziemy z uwzględnieniem tych sugestii. Myślę także, że nie powinno być większego problemu ze znalezieniem rozwiązania, które zadowoli mieszkańców wsi. W przypadku obwodnicy są bowiem spore możliwości manewru. Nie byłoby ich natomiast, gdyby w pobliżu Markowic miała przebiegać trasa ekspresowa.
Podczas niedzielnych mszy świętych 22 lutego ksiądz proboszcz Aleksander Doniec informował parafian, że otrzymał odpowiedź ustną z GDDKiA, że postarają się, aby petycje mieszkańców były uwzględnione w projekcie budowy obwodnicy. Realizację budowy inowrocławskiej obwodnicy, jak mówi rzecznik GDDKiA w Bydgoszczy Tomasz Okoński, zaplanowano na lata 2010-2011.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 890 (9/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze