Z własnych środków parafii (60.000 zł) konserwatorzy zabytków Barbara i Jarosław Czechowscy we wnętrzu bazyliki poprawiają fugi i czyszczą kamienne elementy ścian i filarów, źle wykonanych podczas prac remontowych w 2000 i 2001 roku.
Konserwator zabytków Jarosław Czechowski ubrany w specjalny uniform podczas prac przy oczyszczaniu kamienia i piaskowania w kaplicy Serca Bożego fot. Paweł Lachowicz Oprócz prac konserwatorskich dofinansowywanych ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urzędu Marszałkowskiego parafia pw. Świętej Trójcy w Strzelnie podejmuje też wiele prac restauratorskich z własnych środków.
Od jesieni ubiegłego roku w bazylice pracują konserwatorzy zabytków Barbara i Jarosław Czechowscy.
- Aby wszystkie rzeczy, które były źle wykonane w 2000 i 2001 roku wykonać na nowo, oczyścić i doprowadzić kamienie do takiego wyglądu, jak powinny wyglądać, prace potrwają przynajmniej do połowy miesiąca. Obecnie prace trwają w kaplicy Serca Bożego - mówi proboszcz ks. kanonik Otton Szymków.
Prace wykonują konserwator Jarosław Czechowski z małżonką Barbarą Czechowską. Do dzisiejszego dnia konserwatorzy dokonali wymiany kolejnych fug, tym razem za konfesjonałami w ścianie południowej bazyliki. Stare fugi między kamiennymi blokami zakładane były podczas remontów, które odbyły się w 2000 r. i kolorystycznie nie pasowały do wnętrza kościoła. - Mamy tutaj stare fugowanie, które było zrobione w niechlujny sposób. Położona szeroko zakrywając w znacznym stopniu kamień. Tą zaprawę źle zakładano, nie wspominając o kolorze, który nie pasuje do kamieni - opowiada konserwator zabytków Jarosław Czechowski.
Prace polegały na usunięciu fug, oczyszczeniu kamieni z resztek zapraw za pomocą parownika. Ubytki oraz miejsca fug zostały wypełnione zgodnie ze sztuką konserwatorską. Usunięte zostały wcześniejsze fugi i uzupełnione narożniki fugą konserwatorską. Każdy wyrąb uzupełniony został kruszywem z granitu, czyli zaprawą mineralną. Wyremontowane zostały jeszcze dwa filary i kilka pozostałych fragmentów kamiennych ścian w bazylice.
Konserwatorzy poddali też obróbce łuki i kolumny pod kaplicą św. Barbary w części przy zakrystii.
Obecnie wykonywane są prace przy wykuwaniu starych fug wykonanych w 2000 r. oraz oczyszczanie kamieni z pozostałości zapraw pozostawionych podczas wykonywanych wówczas prac konserwatorskich w kaplicy Serca Bożego. Kaplica została odpowiednio zabezpieczona. Wykonano instalację wentylacyjną odprowadzającą pył podczas piaskowania kamienia. Do piaskowania używana jest maszyna do tego przeznaczona, czyli zbiornik ciśnieniowy oraz ścierniwa do piaskowania, czyli żużel pomiedziowy.
- Na kamieniach jest dużo pozostawionej zaprawy, dlatego prace te muszą być wykonane przy użyciu specjalnych urządzeń. Jak po pracach kamień się odkurzy i spłucze, odzyska on blask. Podczas oczyszczania kamieni w absydach robiłem to ręcznie, gdyż nie było warunków, aby użyć do tego piaskowania. One były mocno zabrudzone, wówczas szczotkowałem i używałem dłutka. Przy jednej absydzie spędziłem ponad 2 tygodnie. Są to ostatnie prace przy kamieniach w kościele. Żona poprawiła ostatnie boniowania umieszczone przy prezbiterium kościoła - opowiada Jarosław Czechowski.
Remont w bazylice (oczyszczanie ścian) wykonywany jest z własnych środków parafii i wyniesie 60.000 zł. Jak powiedział ks. proboszcz, są to ostatnie prace konserwatorskie prowadzone na ścianach bazyliki.
Renowacji poddawane są za to zabytkowe elementy ruchome, tak jak zabytkowe organy Wilhelma Sauera z 1866 r., które znajdują się obecnie w pracowni konserwatorskiej. O organach napiszemy za tydzień.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1330 (32/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze