Każdy potrzebujący otrzymał produkty ważące w sumie około 8,5 kg. W tym miesiącu w paczce znalazło się: mleko, ser żółty, ser topiony, masło lub margaryna, makaron, krupnik, mąka, cukier oraz musli. Produkty żywnościowe wydają Danuta Trawczyńska i Adrianna Kotecka. Prace koordynuje prezes Grzegorz Kulczycki oraz członek zarządu stowarzyszenia Ryszard Bednarski.
fot. Magdalena Lachowicz
Strzelno
Od marca rozdali biednym 55 ton żywności
Członkowie Weteranów Pracy osobiście dostarczają w mieście i na wsiach paczki do osób potrzebujących pomocy, które ze względu na stan zdrowia nie mogą po nie przyjść.
Minął pierwszy rok działalności w gminie Strzelno Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Weterani Pracy. Reagując na pogarszającą się sytuację materialno-bytową dużej części mieszkańców stowarzyszenie nawiązało ścisłą współpracę z Fundacją Bank Żywności w Toruniu. Od marca do listopada Bank Żywności przekazał stowarzyszeniu 55 ton żywności. Wśród artykułów, które docierały do mieszkańców, były: serki topione, dżemy, 3,2% mleko, cukier, sery podpuszczkowe, masło, margaryna, herbatniki, makarony, konserwy, kasza z gulaszem, dania gotowe, płatki kukurydziane, mleko w proszku oraz kawa zbożowa.
Podziałem artykułów na paczki dla mieszkańców zajmuje się zarząd stowarzyszenia: Grzegorz Kulczycki, Tomasz Burdziuk, Ryszard Bednarski i Andrzej Grzechowiak. Dzięki pomocy burmistrza Ewarysta Matczaka stowarzyszenie znalazło tymczasowo siedzibę w pomieszczeniach po byłym M-GOKiR przy ul. Sportowej. Tam też wydawane są paczki. Stowarzyszenie nawiązało ścisłą współpracę z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Pracownicy GOPS dostarczają listy uprawnionych do odbioru paczek. Od marca do listopada stowarzyszenie pomogło 7.200 osobom. Każda uprawniona rodzina otrzymała jednorazowo paczkę ważącą 8,5 kg. Do dnia dzisiejszego wartość wydanej żywności przekroczyła 100.000 zł.
27 listopada w czasie wydawania paczek żywnościowych korytarz w siedzibie stowarzyszenia pełen był ludzi. Spytani przez naszego reportera, jak oceniają działalność stowarzyszenia, odpowiedzieli, że dzięki takiej pomocy ludzie ubodzy mają możliwość chociaż raz w miesiącu zaopatrzyć gospodarstwo domowe w niezbędne produkty żywnościowe. - Strzelno, proszę pani, jest biedne, dużo ludzi nie ma co do garnka włożyć. Myślimy, że taka pomoc nie zakończy się z końcem tego roku, tylko będzie jeszcze długo funkcjonować. Cieszymy się, że znalazł się ktoś, kto pomyślał o tych, którzy potrzebują pomocy - mówili mieszkańcy stojący w kolejce po odbiór paczek.
W akcję wydawania żywności włączyły się Danuta Trawczyńska i Agnieszka Machnik, które pracują społecznie oraz stażystka Adrianna Kotecka.
Kolejny transport żywności przybędzie do Strzelna w grudniu.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr929 (48/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze