Reklama

Odwołany dyrektor Stopczyński odpiera zarzuty burmistrzów i sekretarza

     Odwołany dyrektor Stopczyński odpiera zarzuty burmistrzów i sekretarza
     W związku z odwołaniem mnie ze stanowiska dyr. TPK w Trzemesznie, pragnę odnieść się do zarzutów stawianych mi przez Panów burmistrzów i sekretarza gminy, zarówno w lokalnej prasie, jak i podczas wiecu i spotkań z pracownikami TPK.

     Informacje udzielone tygodnikowi „Przemiany” z dnia 27.03.2009 r. przez zastępcę burmistrza o nieprawidłowościach wykazanych w 2006 r. przez Regionalnę Izbę Obrachunkową o zaniżaniu przychodów i niepłaceniu podatku VAT bez przedstawienia wyjaśnienia sprawy, świadczą o braku wiedzy lub zakłamywaniu rzeczywistości. Zarzut powyższy dotyczy niezrealizowania zapisów umowy zawartej z firmą „Paroc” na przedpłatę związaną z budową składowiska odpadów. Dlatego wbrew par. 11 niniejszej umowy, gmina Trzemeszno nie przekazała na rzecz TPK kwoty w wysokości 1.525.000,00 zł, RIO stwierdziła w swoim wystąpieniu, że: „w TPK nie podjęto działań zmierzających do wyegzekwowania tego zapisy umowy, co było niezgodne z ustaleniami zawartymi w umowie”. Można zadać pytanie - w jaki sposób zakład budżetowy, nieposiadający osobowości prawnej, może wyegzekwować należności od jednostki macierzystej?
     Na postawie zaleceń RIO gmina Trzemeszno przyjęła od TPK skorygowane faktury za składowanie odpadów z firmy „Paroc” za lata 2003-2006 i przekazała kwotę ok. 135.000,00 zł, od której naliczyliśmy i odprowadziliśmy podatek VAT w wysokości 14.207,00 zł, prosząc jednocześnie naczelnik Urzędu Skarbowego o niewyciąganie konsekwencji z opóźnionego rozliczenia podatku. W wyniku przeprowadzonego postępowania, Urząd Skarbowy w Gnieźnie umorzył dochodzenie, stwierdzając m.in.: „W przedmiotowym stanie faktycznym należy stwierdzić, że cała sytuacja powstała w wyniku braku realizacji ze strony gminy Trzemeszno zapisu par. 11 umowy z dnia 19 września 2003 r., dotyczącego przelania na TPK do dnia 30 listopada 2003 r., przedpłaty kwoty łącznej 1.525.000 zł, wynikającej z zapisu par. 9 umowy, o której mowa wyżej.”
     Nieprawidłowości zostały wyjaśnione, dochodzenie umorzone, a winnym zaistniałej sytuacji okazało się nie TPK i dyrektor.
     Dementuję również jednoznaczność informacji podanej w tygodniku „Pałuki” z dn. 26.03.2009 r., określającą jako pierwszy powód mojego odwołania - nielegalne wysypywanie odpadów ze skór na składowisku i niezgodnego z prawem zarządzania dotyczącego składowania odpadów. Prawdą jest, że samochód z odpadami - skrawkami skór wjechał na składowisko w kwietniu 2007 r., jednak do składowania odpadów nie doszło, a pracownik składowiska za to zdarzenie został ukarany naganą. W relacjach pracownik - pracodawca kierowałem się kodeksem pracy i oceną dotychczasowej wieloletniej pracy pracownika. W wyniku skierowania przez zastępcę Burmistrza sprawy na drogę sądową, oskarżeni zostali uniewinnieni, a po odwołaniu się oskarżyciela sprawa jest w toku dalszego postępowania. Ja występuję jako świadek.
     Zarzut Pana burmistrza niezgodnego z prawem zarządzenia dotyczącego składowania odpadów jest nadinterpretacją wewnętrznej informacji skierowanej do pracowników składowiska, wyjaśniającego na podstawie Rozporządzenia Ministra Gospodarki 30 października 2002 r., jakiego rodzaju odpady mogą być składowane w sposób nieselektywny. W ten właśnie sposób mogą być składowane odpady inne niż niebezpieczne, a do takich zalicza się komunalne oraz m.in. odpady o kodzie 04 - odpady z przemysłu skórzanego i futrzarskiego.
     Z powodu niejasności związanych z powyższym zdarzeniem, wyjaśnienie to dotyczyło przyjmowania od wielu lat wymieszanych odpadów od producenta obuwia z m. Gołąbki. Wyjaśnienie pracownikom zapisów Rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie składowania odpadów nie jest łamaniem prawa i liczę, że postępowanie sądowe to wyjaśni, mimo iż Pan burmistrz w sposób subiektywny wyprzedził decyzję sądu.
     Wielokrotnie wykrzykiwane przed pracownikami TPK przez Pana sekretarza gminy zarzuty o malwersacji środków funduszu remontowego i kaucji przez dyr. oznaczają zgodnie ze znaczeniem tego słowa nadużycie natury finansowej równoznaczne z przywłaszczeniem powierzonego mienia. Autorzy audytu w zagadnieniach zaciągania zobowiązań i dokonywania wydatków przeanalizowali wyciągi bankowe związane z wydatkami dokonywanymi przez TPK na kwotę 4.065.426,78 zł oraz raporty kasowe, dokumentujące obrót gotówkowy na kwotę 2.247.495,42 zł, w wyniku czego stwierdzili: „Nie stwierdzono jakichkolwiek wypływów poza rachunki bankowe TPK.”
     Wykorzystywanie środków funduszu remontowego i kaucji do działalności bieżącej i nie wpłacenie ich na konto nowo powstałego zakładu ADM - łącznie 119.848,80 zł, związane było z trudną sytuacją finansową - należności wymagalne na dzień 31.03.2008 r. wynosiły 636.231,76 zł. Audytorzy podczas prezentacji audytu stwierdzili, że korzystanie ze środków funduszy jest „działaniem na szkodę interesu publicznego lub prywatnego”, jednakże działania powyższe w tego typu zakładach są nagminne. Mimo to, za okres objęty audytem wartość remontów obsługiwanych przez fundusz wyniosła 113.842,25 zł. Domagając się wpłaty na konto ADM łącznej kwoty w wysokości 119.848,80 zł, pomija się fakt, że TPK jest także zakładem budżetowym i na podstawie rozliczenia wzajemnych należności i zobowiązań na dzień 31.03.2008 r. oczekuje przekazania kwoty 401.148,08 zł lub po kompensacie powyższych należności kwotę 281.299,28 zł.
Powyższe wskazuje, że wzajemne rozliczenie wynikające z wydzielenia ADM pozwoli uzupełnić konta funduszy.
     Uzasadnieniem braku środków finansowych jest fakt, że tylko w 2007 r. do egzekucji komorniczej skierowano sprawy z tytułu zaległości mieszkaniowych na kwotę 147.159,08 zł, z czego do dnia powstania ADM wyegzekwowano kwotę 34.643,70 zł oraz umorzono postępowanie na kwotę 69.453,00 zł.
     Zakupu opału dokonywano na podstawie telefonicznego zapytania o cenę u trzech dostawców na terenie gminy Trzemeszno. Większość zakupów realizowana była w firmie, która oferowała 120-dniowy termin płatności bez naliczania odsetek. Nie wiązaliśmy się jednak stałą umową ze względu na możliwość realizacji zakupu u pozostałych dostawców w przypadku pogorszenia się jakości opału, a zwłaszcza kaloryczności.
     Mieliśmy możliwość elastycznego oddziaływania na naszych dostawców, a w rezultacie na oferowanie nam także niższych cen zakupu lub lepszych gatunków opału.
     Przy zakupie okien podatek VAT wynosi 22%, natomiast usługa budowlana wymiany okna - podatek 7%, stąd zakup okna związany był z jego wymianą przez firmę dostarczającą, w cenie ewentualnego zakupu okna od firmy zajmującej się tylko produkcją.
     Zatrudnienie mojego syna w dziale wodociągów związane było z przejściem w 2004 r. poprzedniego zastępcy dyrektora na emeryturę. W ramach oszczędności na stanowisko referenta zatrudniono stażystę, którego płaca przez okres 10 miesięcy refundowana była przez PUP w Gnieźnie. Po zakończeniu stażu na wniosek zastępcy dyrektora stażysta (prywatnie mój syn), został zatrudniony na stanowisku referenta z najniższym wynagrodzeniem za pracę.
     Zatrudnienie mojej małżonki w 2008 r. na okres zastępstwa wiązało się z chorobą, a dalej urlopem macierzyńskim i wychowawczym pracownicy zatrudnionej na stanowisku specjalisty ds. kadr i płac. Po uzyskaniu w PUP w Gnieźnie informacji o braku doświadczonego na powyższe stanowisko pracownika, podjąłem decyzję o zatrudnieniu małżonki, która zajmowała w przeszłości przez wiele lat powyższe stanowisko w Trzemeszeńskiej Przychodni Lekarskiej. Na dzień zatrudnienia pozostawała bez pracy.
     Moje wyjaśnienia w sprawie audytu, również w sposób pisemny, w dniu 1.12.2008 r. przekazałem Panu burmistrzowi.
     Nieprzemyślana i nieprzygotowana restrukturyzacja TPK zakończona wydzieleniem ADM, jako zakładu budżetowego, który również niezgodnie z prawem zarządza wspólnotami mieszkaniowymi, co zostało zauważone przez autorów audytu, musiała zakończyć się wskazaniem winnego. Mam nadzieję, że nowy p.o. dyrektor rozwiąże bardzo szybko sprawy, które były powodem mojego odwołania, a zwłaszcza uzupełni konta funduszy ADM bez domagania się własnych należności.
     Nie rozumiem stwierdzeń niektórych radnych, że jestem porządnym i zaangażowanym w sprawy zakładu dyrektorem, tylko za dobrym i mam „takich ludzi”. A jakich to ja mam, czy raczej miałem ludzi? Z tymi ludźmi przy chronicznym niedoinwestowaniu zakładu wykonywaliśmy wszystkie zadania statutowe i dodatkowo zlecane prace, jak budowy chodników czy prowadzenie akcji zimowych. Jeszcze 1,5 roku temu koniecznie mieliśmy być tych prac pozbawieni. Dlaczego? Może dyrektor niegodnie się zachowywał, nadzorując te prace, a może były inne powody? Co było podstawą niewykonania uchwały o powołaniu spółki?
     Sądzę, że Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej zna te tematy i odpowiedzi na powyższe pytania. Naruszenie prawa wskazane w audycie nie było działaniem celowym, lecz niezbędnym dla realizacji zadań statutowych, zabezpieczających podstawowe potrzeby mieszkańców w zakresie dostawy wody, odprowadzania ścieków, dostaw ciepła czy wywozu nieczystości, a więc w imieniu gminy realizowaliśmy zapisy Ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o Samorządzie Gminnym art. 7 ust. 1 pkt 3.

z poważaniem
Hieronim Stopczyński
Trzemeszno, 09.04.2009 r.
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 896 (15/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości