Reklama

Okulisty nie widać

Trzemesznianin stracił czas, pieniądze i ryzykował zdrowiem
     Okulisty nie widać
     Sławomir Czarnecki bezskutecznie przez 4 godziny szukał w powiecie gnieźnieńskim okulisty, po tym, jak podczas pracy w zakładzie wpadło mu coś do oka. Choć jest ubezpieczony, musiał wybrać prywatnego okulistę w Mogilnie.

Sławomir Czarnecki z Trzemeszna cierpiał przez 4 godziny, zanim udało mu się poszukać lekarza okulisty, który mu pomógł   
               fot. Roman Wolek

     NIKT NIE POMÓGŁ
    Okazuje się, że jeśli mieszkaniec gminy Trzemeszno czy też całego powiatu gnieźnieńskiego lub osoba przebywająca na tym terenie będzie potrzebowała nagle pomocy okulisty w godzinach wieczornych lub w dni wolne od pracy, to ratunku może szukać tylko w odległych miejscowościach lub też w gabinetach prywatnych. Niedawno przekonał się o tym boleśnie mieszkaniec Trzemeszna Sławomir Czarnecki, pracownik miejscowej firmy Cembrit (dawny Izopol). W sobotę 4 lipca podczas pracy wpadło mu coś do prawego oka. Spowodowało to silny ból i zaczerwienie oka. W związku z tym Sławomir Czarnecki około 10:00 zwolnił się z pracy i wraz ze swoim ojcem zaczął szukać pomocy. Pojechali razem do Gniezna. Najpierw udali się do jednej z przychodni, lecz ta była nieczynna. Dlatego pojechali do szpitala mieszczącego się na ul. 3 Maja. Tam na izbie przyjęć okazało się, że żaden okulista nie ma dyżuru w szpitalu. Dyżurujący w Izbie Przyjęć lekarz nie potrafił pomóc. Telefonicznie próbowała odszukać jakiegoś okulistę pielęgniarka, lecz i to nie dało rezultatu. Pielęgniarka przypomniała sobie także, że być może dyżur pełni jedna z lekarzy okulistów. Jednak jak relacjonuje Pałukom Sławomir Czarnecki, lekarz ta miała powiedzieć w rozmowie telefonicznej z pielęgniarką, że nie przyjedzie, bo ma teraz gości i pije kawę. Ostatecznie w izbie przyjęć poradzono mieszkańcowi Trzemeszna, żeby szukał pomocy w poradni okulistycznej na ul. Szwajcarskiej w Poznaniu.
     KOSZTOWNY BÓL
     W tym momencie Sławomir Czarnecki telefonicznie skontaktował się ze swoim kuzynem, który poradził mu, żeby przyjechał do prywatnego gabinetu okulistycznego w Mogilnie. Trzemesznianin tak zrobił i lekarz okulista z gabinetu w Mogilnie wyjął mu ciało obce, które znajdowało się w oku. Okazało się, że ostre ciało obce doprowadziło do powstania otwartej rany w błonie oka. W sumie do czasu udzielenia pomocy minęły  prawie 4 godziny. - Lekarz powiedział, że gdybym dłużej to miał, to mogło dojść do zapalenia oka - mówi Sławomir Czarnecki. Mieszkaniec Trzemeszna stracił nie tylko 4 godziny na szukanie pomocy, ale także 40 zł za wizytę prywatną u lekarza oraz pieniądze na jazdę do Gniezna, a później do Mogilna.
     Dlatego nie ukrywa rozżalenia, że mimo tego, iż od lat jest ubezpieczony, to w momencie nagłego wypadku musiał na własną rękę i za własne pieniądze szukać tak długo pomocy.
     MOGŁA PIĆ KAWĘ
     Z takimi samymi problemami muszą się także niestety liczyć inni mieszkańcy powiatu. Jak powiedział Pałukom Walenty Każmierczak, zastępca dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie, w szpitalu w Gnieźnie nie ma dyżuru lekarza okulisty. W nagłych przypadkach osoby potrzebujące pomocy okulistycznej powinny jechać do Poznania. Powiedział nam również, że lekarz okulista, która według relacji mieszkańca Trzemeszna miała odmówić pomocy z powodu przyjmowania gości, rzeczywiście miała do tego prawo, gdyż nie pełniła żadnego dyżuru w ramach ZOZ. Według Walentego Kaźmierczaka, mogła - choć w to wątpi - mieć jedynie podpisaną umowę o dyżurach z Narodowym Funduszem Zdrowia.
     Jak poinformowała nas Jolanta Sielska z biura prasowego Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Poznaniu, lekarz okulista, o której wspominał pacjent z Trzemeszna, jest zatrudniona w NZOZ Wielospecjalistyczne Przychodnie Lekarskie Dom Lekarza w Gnieźnie, jednak zarówno ten NZOZ, jak i inne poradnie okulistyczne z terenu Gniezna i Trzemeszna, realizujące ambulatoryjne świadczenia specjalistyczne od poniedziałku do piątku, nie pełnią dyżurów. - ZOZ Gniezno nie ma oddziału okulistycznego i w związku z tym nie ma obowiązku zatrudniania lekarza okulisty. Pełniąc dyżur w ramach Szpitalnego Oddziału Ratunkowego lub też Izby Przyjęć szpital ma jednak obowiązek poinformować pacjenta o najbliższym oddziale, gdzie będzie mógł uzyskać pomoc, a w razie wskazań medycznych zapewnić transport. Najbliższy oddział okulistyczny znajduje się we Wrześni - informuje Jolanta Sielska z Narodowego Funduszu Zdrowia w Poznaniu.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 909 (28/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości