Szantażysta księdza ujęty
Olgierd N. siedzi
Poszukiwany był od 2 miesięcy listem gończym za podejrzenie kradzieży z plebanii mogileńskiej fary aparatu olympus oraz za szantażowanie księdza ujawnieniem kompromitujących zdjęć.
Patrolując 21 sierpnia przed południem około 11.00 ul. Nowe Miasto w Chojnicach, policjanci zauważyli na chodniku mężczyznę, który wydał się im znajomy. Po chwili wiedzieli, że znają tę twarz z listu gończego. - Policjanci zatrzymali się i wylegitymowali 40-latka. Okazało się, że jest nim poszukiwany listem gończym mężczyzna - mówi rzecznik prasowy KPP w Chojnicach sierż. szt. Renata Konopelska.
Rzecznik dodała, że mężczyzna był spokojny, nie stawiał oporu przy zatrzymaniu. - Zgodnie z dyspozycją sądu został przewieziony do aresztu śledczego w Chojnicach - dodaje reporterowi Pałuk rzecznik Konopelska.
Tym mężczyzną był Olgierd N. Rzecznik sama nie ujawniła jego inicjałów, potwierdziła jednak, gdy zapytał o to reporter.
Przypomnijmy, że w lutym tego roku proboszcz kościoła farnego w Mogilnie ks. Zenon Lewandowski złożył zawiadomienie do prokuratury, informując o kradzieży z plebanii aparatu fotograficznego oraz szantażu. Ksiądz Lewandowski zdecydował się na powiadomienie organów ścigania po tym, jak do różnych instytucji, w tym także kościelnych (również parafiach na terenie powiatu mogileńskiego), rozesłane zostały maile kompromitujące księdza. Mężczyzna wskazany przez ks. proboszcza miał mu grozić ujawnieniem jeszcze bardziej kompromitujących zdjęć z jego udziałem w przypadku niewpłacenia na jego rzecz kwoty 20.000 zł. Przez dłuższy czas na plebanii u księdza mieszkali mężczyźni, którzy wykonywali u niego prace remontowe. Ksiądz przyznaje, ze niejednokrotnie pił z nimi piwo i wtedy prawdopodobnie mężczyźni zrobili księdzu kompromitujące zdjęcia. Właśnie jednego z nich ksiądz podejrzewa o sznataż i kradzież aparatu.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa szantażu i kradzieży aparatu fotograficznego ks. proboszcz złożył w prokuraturze w Chojnicach, bo stamtąd, jego zdaniem, pochodził szantażysta. Ksiądz proboszcz zawiadomił wówczas także komendę policji i prokuraturę.
Chojnicka prokuratura przesłała jednak dokumenty do prokuratury w Mogilnie i to ona zajęła się sprawą kradzieży oraz szantażu. Pod koniec czerwca na ręce ks. Zenona Lewandowskiego wpłynęło postanowienie o zawieszeniu dochodzenia, podpisane 12 czerwca przez asp. sztab. Roberta Świdowskiego, przeciwko Olgierdowi N. podejrzanemu o to, że 11 października 2008 r. z budynku plebanii parafii pw. św. Jakuba zabrał cyfrowy aparat fotograficzny olympus na szkodę Zenona Lewandowskiego, tj. o czyn z art. 278 § 1 kk oraz że 13 października 2008 r. w Chojnicach za pośrednictwem telefonu groził Zenonowi Lewandowskiemu ujawnieniem kompromitujących zdjęć z jego udziałem w przypadku niewpłacenia na jego rzecz kwoty 20.000 zł, tj. o czyn z art. 191 § 1 kk.
Komenda Powiatowa Policji w Mogilnie na podstawie artykułu 22 § 1 kpk zawiesiła dochodzenie przeciwko Olgierdowi N. ze względu na niemożność ustalenia miejsca pobytu podejrzanego. Komenda Policji zwróciła się także do mogileńskiej Prokuratury Rejonowej z wnioskiem o zarządzenie poszukiwań podejrzanego.
16 czerwca prokurator Prokuratury Rejonowej w Mogilnie Robert Grobelny po zapoznaniu się z aktami sprawy zatwierdził powyższe postanowienie o zawieszeniu dochodzenia.
Czyny popełnione przez Olgierda N., czyli kradzież mienia oraz groźby karalne dokonane w celu zmuszenia do określonego zachowania zagrożone są karą łączną do 5 lat pozbawienia wolności. Jednak przy wymierzaniu kary sąd kieruje się także wcześniejszą karalnością podejrzanego.
Okazuje się, że Olgierd N. już w 1996 r. był kilkakrotnie karany za m.in. usiłowanie oszustwa i groźby karalne.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 915 (34/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze