Reklama

Orpasz rozmyty

Siedzibę firmy "Orpasz" widać już z daleka, gdy wjeżdża się do Trzemeszna od strony Mogilna
            fot. Roman Wolek

Orchowo    
   Orpasz rozmyty
     Pokrzywdzonych przez "Orpasz" jest około 37 firm z całego kraju. 20 byłych pracowników oddało firmę do Sądu Pracy o zaległe wypłaty. Około 20 wcześniej zwolnionych z pracy sądzi się z "Orpaszem" z powództwa prywatnego. Jak na razie Prokuratura zawiesiła śledztwo na pół roku i w tym czasie biegły z dziedziny rachunkowości ma odtworzyć księgi firmy.

      NAJWIĘKSZY PRACODAWCA
     Jeszcze do niedawna powstały w 1992 roku "Orpasz" był najprężniejszą firmą w gminie Orchowo. Zajmował się głównie produkcja pasz. "Orpasz" był też, największym pracodawcą na tym terenie, zatrudniającym w najlepszych latach przeszło 80 pracowników. Zatrudnienie w zakładzie znalazły nie tylko osoby z gminy Orchowo, ale także z sąsiednich gmin: Mogilno, Strzelno i Trzemeszno. O losach firmy rozmawialiśmy z kilkoma jej byłymi pracownikami. Zagwarantowaliśmy im anonimowość, gdyż jak mówili, choć "Orpaszu" już nie będzie, to mogę nigdzie na terenie Orchowa i przyległych gmin nie dostać pracy.
     Powolny upadek firmy rozpoczął się w 1999 roku, choć z zewnątrz nic tego nie zapowiadało. Luksusowe samochody zmieniających się prezesów i współudziałowców firmy oraz dobre samochody służbowe kadry kierowniczej mogły świadczyć o tym, że sytuacja finansowa firmy jest dobra. Jak się później okazało, nie było to prawdą.
     PROKURATORZY MAJĄ KŁOPOT
     Dzisiaj prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Poznaniu, zajmujący się sprawą "Orpaszu" mają nie lada orzech do zgryzienia. Liczne kredyty bankowe, wystawiane weksle bez pokrycia, powstawanie nowych spółek na bazie "Orpaszu", przenoszenie aktywów między tymi spółkami, roszczenia pracowników i firm leasingowych to tylko niektóre z problemów, które musi rozwiązać Temida.
     Pierwszą firmą, która wystąpiła przeciw "Orpaszowi" na drogę sądową był warszawski "Agrolew". Firma domagała się przeszło pół miliona złotych, gdyż takie zobowiązania ciążyły wobec tej firmy od "Orpaszu". Jak się jednak okazało, weksel wystawiony dla firmy "Agrolew" nie miał pokrycia. Mimo to "Orpasz" nadal wystawiał weksle innym firmom. Wykazywał też na papierze roczny zysk, gdy tym czasem firma przynosiła straty. 
     W tym czasie zaczęły powstawać też nowe firmy na bazie "Orpaszu", aby zmylić wierzycieli i móc pobierać kolejne kredyty. Z "Orpaszu" powstała firma "Orpasz-Plus". Do nowej firmy przelano wszystkie aktywa Orpaszu. Jednak właścicielem wszystkich udziałów "Orpasz-Plus" była firma "Rol-Pol". Ówczesny prezes "Orpaszu" Franciszek N. był też prezesem firmy "Rol-Pol". Po pewnym czasie "Orpasz-Plus" zmienił nazwę na "Central". Prezesem "Centralu" został Eugeniusz W., były prezes "Orpaszu". W międzyczasie prezes Franciszek N. sam odwołał się ze stanowiska, pozostał jednak głównym współwłaścicielem "Orpaszu", a później firm powstałych na jego bazie.
     KOMORNIK Z KOMORNIKIEM
     Na terenie firmy zaczęło dochodzić do scen jak filmów sensacyjnych, a czasami jak z komedii. Byli pracownicy, którzy chcą pozostać anonimowi opowiadają nam, jak pewnego dnia na terenie zakładu spotkali się dwaj komornicy. Obydwaj mieli nakazy od wierzycieli, każdy od innego. Obydwaj zaczęli szacować ten sam sprzęt.
     Innym razem pracownicy firmy leasingowej przyjechali do zakładu z policją, aby odebrać część maszyn i sprzętu. Maszyna do granulowania została zabezpieczona przez bank i opieczętowana, a po kilku dniach pracownicy firmy leasingowej pozrywali plomby gdyż twierdzili, że sprzęt jest ich.
     PIERWSZE ZWOLNIENIA
     Przemiany zachodzące w "Orpaszu" nie ominęły też zwykłych pracowników. Pierwsze zwolnienia zaczęły się latem 2000 roku. Zwolniono wtedy około 30 osób. Pozostali pracownicy od tego czasu nie mieli opłacanych świadczeń ZUS. Od jesieni 2000 roku pracownicy nie mieli płaconych pensji. Od czasu do czasu otrzymywali jedynie drobne sumy po 200, 100 złotych.
     Wtedy żadna produkcja na terenie zakładu już się praktycznie nie odbywała. Pozostałym pracownikom kazano po 12 godzin przez całą dobę pilnować zakładu. - "Gdy zorganizowaliśmy spotkanie wszystkich pracowników z prezesem, aby wyjaśnić naszą sytuację i dowiedzieć się kiedy dostaniemy zaległe pensje, prezes stwierdził, że na razie nie może nam zapłacić, ale trzeba czekać aż wszystko się unormuje. Gdy nalegaliśmy stwierdził, że "wsiowe palanty" nie będą mu mówić, co ma robić" - opowiada nam jeden z pracowników.
     Szczególnie w trudnych warunkach przyszło pracownikom pilnować zakład zimą. Wcześniej energetyka odcięła prąd za nieregulowanie rachunków. Musieli pilnować zakładu nieoświetlonego i w zimnie. Zgłoszono to do Państwowej Inspekcji Pracy w Koninie.
Przybyły do "Orpaszu" inspektor PIP, potwierdził zarzuty i nałożył karę.
     PRACOWALI ZA DARMO
     Okazało się, że pracownicy, którzy pozostali w "Orpaszu" najdłużej, wyszli na tym najgorzej. Nie otrzymali oni płacy za ostatni okres swojej pracy, nie dostali także pieniędzy należnych za okres wypowiedzenia oraz odprawy. Do Sądu Pracy w Koninie o należne pieniądze wystąpiła wspólnie grupa 20 pracowników. Oceniają oni, że do dziś zakład jest im winien łącznie z odsetkami około 200.000 zł. Oprócz tego indywidualnie do sądów występuje grupa około 20 osób, pracowników zwolnionych wcześniej. Oni także mają roszczenia finansowe do byłego pracodawcy.
     Mimo że komornik odzyskał pewną kwotę pieniędzy, sprzedając część majątku firmy, to jednak byli pracownicy otrzymali jedynie kwoty od 100 do 500 zł. Resztę odzyskanej kwoty pochłonęły miedzy innymi zaległości wobec ZUS, Urzędu Skarbowego oraz gaża należna komornikowi.
     Komornik w końcu umorzył postępowanie egzekucyjne, motywując to brakiem majątku, którego można by jeszcze sprzedać. Byli pracownicy nie zgodzili się z tą decyzją i 31 stycznia 2003 roku napisali do sądu odwołanie, wskazując jednocześnie sprzęt, który pozostał jeszcze na terenie zakładu. Do dnia dzisiejszego nie było jednak żadnej reakcji na to odwołanie.
     - "Nie mam już nadziei, że uda nam się te pieniądze odzyskać. Jeśli potężne firmy, które mają własnych radców prawnych nie mogą odzyskać pieniędzy od "Orpaszu", to jakie my mamy na to szanse" - mówi "Pałukom" jeden z byłych pracowników.
     ŚLEDZTWO ZAWIESZONE
     Tymczasem okazało się, że firma "Agrolew", która jako pierwsza powiadomiła Prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez właścicieli "Orpaszu", jest tylko jedną z wielu poszkodowanych firm. Zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożyły także firmy "Gorex" i "Vitamex". W toku dalszych czynności Prokuratura Rejonowa w Poznaniu ustaliła, że jest znacznie więcej podmiotów gospodarczych pokrzywdzonych w wyniku kontaktów gospodarczych z "Orpaszem". Na dzień dzisiejszy w sumie jest ich 37 z terenu całej Polski.
     Prokuratura poznańska prowadzi śledztwo przeciwko Franciszkowi N., Mirosławowi B., Stanisławowi T. oraz Eugeniuszowi W.
     31 grudnia 2003 r. Prokuratura postanowiła na pół roku zawiesić śledztwo. Biegła z dziedziny rachunkowości, po zapoznaniu się z dokumentacją "Orpaszu" stwierdziła brak księgi głównej od 1995 roku i centralnej jednostki, w której były prowadzone księgi.
Konieczne jest, więc zaprowadzenie ksiąg w oparciu o zabezpieczoną dokumentację źródłową. Prace te będą trwały około pół roku. Wcześniej odnaleziona dokumentacja była zawilgocona i rozmyta, groziło jej zniszczenie. Dlatego przed rozpoczęciem pracy biegłej, przez kilka miesięcy trwał proces suszenia dokumentacji.
     Chcieliśmy porozmawiać z osobami, wobec których Prokuratura prowadzi postępowanie. Dotarliśmy jedynie do Mirosława B. Jednak w firmie w Mogilnie, gdzie obecnie pracuje, nie zastaliśmy go. Pracownicy firmy odmówili nam również podania jego numeru telefonu komórkowego. Podobnie, do chwili oddania numeru do druku, nie udało nam się porozmawiać z prokuratorem prowadzącym sprawę w Poznaniu.
     Do sprawy "Orpaszu" będziemy wracać w kolejnych numerach "Pałuk".

Roman Wolek

Reklama

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 623 (4/2004)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości