Fundacja Powiatu Mogileńskiego, statut, zmiany, działalność gospodarcza
Otwarta furtka do tworzenia zakładów
- Nie chcę dołożyć swojej ręki do tego, iż statut będzie stwarzał jakieś furtki dla mniejszej przejrzystości działania fundacji - przestrzegał radny PO Przemysław Zowczak. Inny radny PO Bartosz Nowacki ma obawy, czy tą drogą nie dojdzie do wyprowadzenia majątku powiatu mogileńskiego na zewnątrz. Takich zagrożeń nie widzi przewodniczący Rady Fundacji Piotr Ficer.
ZMIANY W STATUCIE
Po 3 latach funkcjonowania Fundacji Powiatu Mogileńskiego, radni powiatowi wyrazili zgodę na wprowadzenie zmian do jej statutu.
Są to zmiany wręcz rewolucyjne. Mówią o tym, że fundacja może prowadzić działalność gospodarczą, czego do tej pory czynić nie mogła. Działalność gospodarcza może być prowadzona bezpośrednio albo za pośrednictwem wyodrębnionych zakładów. Zakłady są jednostkami organizacyjnymi fundacji i podlegają bezpośrednio jej zarządowi. Decyzję o ustanowieniu zakładu oraz o powołaniu i odwołaniu kierownika zakładu podejmuje Zarząd Fundacji po wyrażeniu zgody przez Radę Fundacji. Kierownik zakładu jest pełnomocnikiem Zarządu Fundacji.
- Kierownik zakładu jest kierownikiem w rozumieniu kodeksu pracy - mówi jeden z punktów nowego statutu. Decyzję o ewentualnej likwidacji zakładu podejmuje Zarząd Fundacji powołując likwidatorów i sprawując nadzór nad ich działalnością po wyrażeniu zgody przez Radę Fundacji.
O takie zmiany do Rady Fundacji, jak mówił jej przewodniczący Piotr Ficer, zwrócił się Zarząd Fundacji. Wniosek dotyczył rozszerzenia działalności fundacji i umożliwienie prowadzenia działalności gospodarczej. - Dotychczasowy statut taki możliwości nie dawał, gdyż było w nim zapisane, że fundacja prowadzi gospodarstwo rolne - tłumaczył radnym Piotr Ficer.
Według niego dzisiejsza sytuacja na rynku jak i działania, jakie winna fundacja podejmować w celu zdobywania szerszych środków finansowych, powodują, iż należałoby doprowadzić do tego, by fundacja mogła prowadzić swobodnie działalność gospodarczą.
- Taki jest zamysł główny, jeżeli chodzi o zmianę statutu - tłumaczył Piotr Ficer.
BRAK PRZEJRZYSTOŚCI
Radny PO Przemysław Zowczak, który jako wicestarosta czynnie uczestniczył w 2010 r. przy tworzeniu pierwotnego statutu Fundacji Powiatu Mogileńskiego przypomniał, co było głównym powodem powołania Fundacji Powiatu Mogileńskiego. A więc była nim chęć zapobieżenia pozbycia się przez powiat ziemi użytkowanej rolniczo i budynków Gospodarstwa Rolnego w Bielicach, które wcześniej były częścią składową Gospodarstwa Pomocniczego. Z mocy prawa Gospodarstwa Pomocnicze musiały wtedy ulec likwidacji.
- Chodziło wtedy przede wszystkim o to, by kolejne pokolenia uczniów tamtejszego Zespołu Szkół miały możliwość nie tylko teoretycznej ale i praktycznej nauki zawodu - mówił radny Zowczak.
Przypomniał gorącą atmosferę, jaka panowała na obradach Rady Powiatu przy tworzeniu fundacji. Przeciwnicy jej powstania zarzucali także jemu jako wicestaroście, że przyłożył swą rękę do wyprowadzenia majątku powiatu mogileńskiego olbrzymiej wartości na zewnątrz. - Uważam, że było wręcz przeciwnie - tłumaczył radny.
Mówił, że dlatego w tej chwili tak bardzo ważny jest klimat, który panuje wokół tej instytucji.
Radny Platformy tłumaczył, że jego wątpliwości nie budzi wprowadzenie działalności komercyjnej, która umożliwia prowadzenie odpłatnej działalności statutowej i prowadzenie działalności gospodarczej. - Moje wątpliwości budzi zapis o nieograniczonej możliwości powoływania wyodrębnionych zakładów, których to kierownik byłby pracodawcą w rozumieniu zakładu pracy - mówił radny Zowczak.
Według radnego Zowczaka wprowadzenie nowych zasad w funkcjonowaniu fundacji zmniejszy przejrzystość w funkcjonowaniu tej instytucji.
Na połączonych komisjach Rady Powiatu zaproponował on, że jeżeli jest rzeczywiście taka potrzeba powołania zakładu w związku z funkcjonującą w Bielicach stajnią, powstanie jednego takiego zakładu można by zapisać w statucie. Konkretnie chodzi tutaj o planowane powstanie od września tego roku Zakładu Treningowego Koni. - O dziwo odpowiedź brzmiała, że nie - mówił.
Radny Zowczak odniósł takie wrażenie, że koalicja rządząca powiatem PSL/SLD jak o niepodległość walczyła o takie zmiany w statucie, które dawałaby jej w razie potrzeby powoływanie nieograniczonej ilości zakładów w fundacji.
- Bardzo mnie dziwi i boli to, że postawiliście państwo tę sprawę tak bardzo na ostrzu noża. Uważam, że w ten sposób robicie sporą szkodę fundacji. Mówił o pogarszającym się klimacie wokół fundacji. - Bardzo mi zleży na tym, aby to wszystko, co dotyczy fundacji było czyste, przejrzyste i oczywiste - tłumaczył radny.
OBAWA O WYPROWADZANIE MAJĄTKU
Inny radny PO Bartosz Nowacki pytał, czy naprawdę nie wystarczyłby zapisać w statucie, że fundacja może prowadzić działalność gospodarczą z konkretnym wyszczególnieniem. Argumentował to tym, że fundacja też może powołać kierownika od spraw działalności gospodarczej. Wtedy niepotrzebne byłoby powoływanie dodatkowych zakładów.
- Tak naprawdę Rada Powiatu nie będzie tutaj miała żadnego wpływu na to, ile takich zakładów zostanie utworzonych. Jest pewna obawa sporej części radnych, że może to być również podstawą do wyprowadzenia majątku powiatu mogileńskiego - swe obawy zgłaszał radny Nowacki.
Według radnego, kierownik takiego zakładu będzie mógł zatrudniać nieograniczoną liczbę pracowników już bez nadzoru Rady Fundacji, dlatego, że jest tutaj zapis, że kierownik jest kierownikiem w rozumieniu Kodeksu Pracy. - Może dojść do nadmiernego zatrudniania osób przez kierowników powołanych odrębnych zakładów. Taka jest tutaj możliwość - mówił radny Nowacki.
NIE MA ZAGROŻENIA DLA MAJĄTKU
Piotr Ficer podkreślał, że ewentualne zakłady, które powstaną w fundacji nie będą żadnym bytem prawnym. Będą to jednostki wewnętrzne działające w fundacji. Zapis, że kierownik ma być pracodawcą tłumaczył na przykładzie Zakładu Treningowego Koni. Jego zdaniem taki zapis jest potrzebny, a wręcz niezbędny, by kierownik mógł sam sobie dobierać wyspecjalizowaną kadrę do tej działalności.
- Te zakłady są powoływane tylko i wyłącznie po to. Byt takiego zakładu to okres 2-3 miesięcy - przekonywał przewodniczący Rady Fundacji Piotr Ficer.
Jednocześnie zapewniał, że w przypadku zakładów nie ma mowy o wyprowadzaniu majątku powiatowego na zewnątrz.
Piotr Ficer przypomniał, że Rada Fundacji podjęła wcześniej uchwałę o rozszerzeniu działalności fundacji. Na 7 członków rady, 6 poparło ją, a 1 wstrzymał się od głosu. Członkiem Rady Fundacji jest także Przemysław Zowczak. Nam powiedział, że te wyniki jakie podał Piotr Ficer są nieprawdziwe, bo on na przykład podczas głosowania był przeciwny zmianom w statucie fundacji.
TAK, JAK CHCE FUNDATOR
Radny Zowczak pytał też, z kim ewentualnie pójdzie do Sądu Pracy pracownik takiego wyodrębnionego zakładu, z kierownikiem zakładu czy z prezesem fundacji.
- Stwarzamy sami już na wyrost wizje, że będzie coś nie tak - komentował te pytania radny PSL-u Wiesław Gałązka. Przypomniał, że to Rada Fundacji co roku przyjmuje założenia gospodarcze i szczegółowy plan działalności fundacji na dany rok; jak również rozlicza Zarząd Fundacji z wykonania planu. Radny Gałązka przekonywał, że: - Będzie spokojnie i tak, jak życzy sobie tego fundator, czyli w tym przypadku powiat mogileński.
JEDEN PRZECIW
W głosowaniu radni poparli większością głosów wyrażenie zgody na wprowadzenie zmian w statucie Fundacji Powiatu Mogileńskiego. Głosował przeciwko tylko radny Zowczak.
Teraz Rada Fundacji będzie mogła te zmiany w statucie wnieść do Krajowego Rejestru Sądowego.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1111 (22/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze