Reklama

Pielęgniarki i położne chcą więcej zarabiać

Sytuacja, pracownik, SPZOZ Mogilno, pielęgniarka, pensja, wynagrodzenia
     Pielęgniarki i położne chcą więcej zarabiać
     Jeżeli nasza prośba o podwyżkę naszych pensji nie odniesie oczekiwanego skutku, to rozważamy odejście od łóżek chorego - czytamy w petycji przesłanej m.in. do dyrektora SPZOZ Mogilno Barbary Buzały.

     Wczoraj, tuż przed zamknięciem numeru gazety, otrzymaliśmy poleconym listem stanowisko pielęgniarek i położnych z filii szpitala w Mogilnie i Strzelnie. Pismo zostało także skierowane do innych instytucji, jak starosta powiatu mogileńskiego, Izba Pielęgniarska, NFZ Bydgoszcz i dyrekcja SPZOZ.
     Oto treść pisma:
     My pracownice SPZOZ Strzelno i Mogilno „tzw. biały personel”, zwracamy się z prośbą o podwyższenie naszego wynagrodzenia za pracę. Jesteśmy pracownikami z dużym stażem pracy i od wielu lat nie otrzymałyśmy żadnej podwyżki. Nie mamy premii ani 13-pensji. Ta sytuacja doprowadziła nas do tego, że jesteśmy zmęczone i zdeterminowane. Pensja, którą otrzymujemy starcza jedynie na skromną wegetację i jest najniższym wynagrodzeniem w Polsce. Żenadą jest, aby pielęgniarki po 25-ciu, 30 czy 35 latach stażu otrzymywały za ciężką pracę tylko jałmużnę. Wymaga się od nas coraz więcej, dokłada obowiązków a w zamian nic nie otrzymujemy. Daleko nam do europejskich standardów.      Jeżeli nasza prośba o podwyżkę naszych pensji nie odniesie oczekiwanego skutku, to rozważamy odejście od łóżek chorego. Liczymy na profesjonalne podejście do naszej prośby.
     Jeszcze przed zamknięciem tego numeru gazety usiłowaliśmy wczoraj porozmawiać z kimś z pielęgniarek bądź położnych, by dowiedzieć się czegoś więcej. Nasze starania spełzły na niczym. Nikt z naszych rozmówców nie wiedział o co chodzi. Albo nie chciano z nami rozmawiać, albo list nie jest inicjatywą całego środowiska pielęgniarek i położnych. Nie wiemy.
     Pierwsza nasza decyzja była taka, aby nie publikować tej informacji. Jednak wczoraj rozmawialiśmy z p.o. dyrektora SP ZOZ Mogilno Barbarą Buzałą, która potwierdziła nam, że takie pismo wpłynęło także do dyrekcji SP ZOZ. Wczoraj pani dyrektor nie miała możliwości rozmowy z nami, jednak umówiła się na inny termin, by porozmawiać o tym piśmie.
     Do tematu powrócimy za tydzień.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1198 (4/2015)

Reklama

 

 

 

Komentarz

     Ważna jest technika przyjęcia na klatę

     Wicestarosta Szarzyński chce rozwiązywać problemy pracownicze w SPZOZ Mogilno. Obrazowo ujął to na ostatniej sesji Rady Powiatu, że los 400 pracowników SPZOZ bierze na klatę. Tłumacząc to na język bardziej dyplomatyczny, wicestarosta chce pomagać ludziom i wierzy, że poradzi sobie.
     Słowo się rzekło, pracownicy wzięli to dosłownie i za chwilę okaże się jak wynika z listu do jego przełożonego (mam na myśli starostę a nie burmistrza Strzelna), że na klatę wskoczą jako pierwsze pielęgniarki i położne. To potężna grupa zawodowa w SPZOZ. Tak, jak pozostałe grupy, pracująca bez podwyżek, premii, itp. od wielu lat.
     Sam jestem ciekawy, co wicestarosta im zaproponuje. W sytuacji, gdy ciągle nie ma reformy powiatowej służby zdrowia, gdy od wielu lat żąda się od pracowników tylko wyrzeczeń i ponoszenia kosztów (dyrekcja SPZOZ i władza powiatowa tych kosztów nie ponosi), gdy powstają ciągle jakieś zespoły do spraw reformy, do spraw restrukturyzacji, powstają niezliczone koncepcje, problem statusu materialnego załogi SPZOZ może być dla władzy powiatowej problemem nie do rozwiązania.
     W zależności od tego, jak wicestarosta przyjmie technicznie tę sprawę na klatę i jak ją rozwiąże, będę wiedział jaką ma pozycję w nowym Zarządzie Powiatu. W tej chwili wydaje mi się, że jest to bardzo mocna pozycja, o niebo silniejsza od tej, jaką miał wicestarosta Zowczak w przeszłości czy ostatnio wicestarosta Szymański.
     Tak mocna, że może publicznie mówić, że jest za pozostawieniem status quo w Strzelnie a w Mogilnie rozbudowa szpitala ma tylko służyć poszerzeniu oferty o te oddziały, których nie ma w Strzelnie. I mówi to w sytuacji, gdy kilka dni wcześniej przewodniczący Rady Powiatu Jan Bartecki przekonuje, że w Mogilnie szpital będzie rozbudowany i będzie pełnoprofilowy. Już nie mówię o poglądach starosty Barczaka, które są znane - mały przyjazny szpital w Mogilnie.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1198 (4/2015)

 

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości