Reklama

Piotr Koper przeżył wiek

Młynice
     Piotr Koper przeżył wiek
     Jest drugim mieszkańcem gminy Strzelno, który świętował w tym roku setne urodziny. Nie każdemu jest dane, by po stu latach życia móc wrócić myślami do młodzieńczych lat. Życie nie poskąpiło jednak tego panu Piotrowi.

Piotr Koper z żoną Heleną oraz burmistrzem Ewarystem Matczakiem, kierownik USC Joanną Stranc i ks. proboszczem Dariuszem Kaszubą
 fot. Magdalena Lachowicz

   Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele parafialnym w Rechcie sprawowaną przez proboszcza Dariusza Kaszubę. Później Jubilat Piotr Koper wraz z rodziną i zaproszonymi gośćmi udał się do gościńca Pod Topolami w Strzelnie, aby dalej świętować jubileusz. W imieniu władz samorządowych życzenia panu Piotrowi złożyli burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak oraz kierownik USC Joanna Stranc. Nie zabrakło także życzeń przekazanych przez Gwidona Trzeckiego, prezesa koła Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Strzelnie oraz sekretarza koła Janiny Sobczak.
   Urodzinowa gala miała uroczystą oprawę. Panu Piotrowi towarzyszyła żona Helena oraz najbliżsi członkowie rodziny. Burmistrz do życzeń dołączył prezent, którym na życzenie Jubilata było 6 krzeseł, natomiast kierownik USC wręczyła Jubilatowi list gratulacyjny oraz bukiet kwiatów. Jubilat nadal cieszy się wyśmienitym zdrowiem, jest zawsze uśmiechnięty i bardzo życzliwy.
   Urodził się 15 lutego 1910 r. w miejscowości Solanki w gminie Gosławice w powiecie konińskim, w rodzinie wielodzietnej. Był jednym z ośmiorga dzieci Marcjanny i Rocha Koprów. Tam - jak mówi - jest kolebka jego dziecięcego życia. Po ukończeniu nauki w Szkole Powszechnej w Tomisławicach zmobilizowany został do I Pułku Legionów do Wilna. Podczas wojny brał udział w walkach o wolność ojczyzny. W 1926 r. rodzice pana Piotra przeprowadzili się do Młynic, gdzie kupili 18-hektarowe gospodarstwo.
   Przebywając na Prusach Wschodnich poznał 14 lat od siebie młodszą Helenę Kowalczyk, która pracowała u gospodarza. - Tam, gdzie pracowałam potrzebowali robotnika i akurat tak się stało, że mojego przyszłego męża przydzielili do pracy w tym samym gospodarstwie - opowiada żona pana Piotra. Nie dane im jednak było długo być blisko siebie, ponieważ Piotra Kopra przerzucili na okopy.    - Ile my strachu wyżyliśmy. Jak Rosjanie weszli, zaraz nas rozłączyli, ale los tak chciał, że zawsze się spotykaliśmy i nasze losy się krzyżowały - dodaje pani Helena.  
   Cały czas o sobie pamiętali i obiecali, że razem wrócą do Polski. Udało się. Powrócili do ojczystego kraju w 1945 r.
   8 maja 1945 r. Helena Kowalczyk została żoną pana Piotra. Ślub odbył się w rodzinnym mieście pani Heleny - Makowie Mazowieckim. Małżeństwo wychowało sześcioro dzieci - czterech synów Zygmunta, Zdzisława, Eugeniusza i Krzysztofa oraz dwie córki Zofię i Krystynę. Doczekali się także 17 wnucząt i 13 prawnucząt. Wraz z rodziną zamieszkali na ojcowiźnie w Młynicach. Nie było im w życiu lekko. Prowadzili wspólnie gospodarstwo rolne. - Było bardzo ciężko. W tamtych czasach nie było maszyn, wiele prac w polu trzeba było robić własnymi rękoma. Nie mieliśmy ani konia, ani traktora, a rodzinę trzeba było utrzymać - opowiada Piotr Koper. W późniejszych latach pan Piotr trudnił się rozprowadzaniem materiałów siewnych.
   Jubilat jest dla rodziny nie tylko wspaniałym tatą, dziadkiem i pradziadkiem. Jest także żywą lekcją historii. Był świadkiem wielu wydarzeń, o których jego wnukowie uczą się dzisiaj z książek. Może opowiadać o nich całymi godzinami. - Bóg dał mojemu mężowi to szczęście, że pomimo tak ciężkiego losu, doczekał w zdrowiu takiego jubileuszu - dodaje pani Helena.
   Stulatek podkreśla, że burzliwy wiek XX, w którym przyszło mu żyć, był bardzo trudny. Jednak uważa, że dla ludzi nie ma gotowej recepty na długie i zdrowe życie. Ciężka praca i pogodne podejście do życia to jego zdaniem najlepszy sposób na długowieczność. Miłość i szacunek w małżeństwie - jak dodaje pani Helena - są bardzo ważnymi czynnikami pomagającymi żyć w zdrowiu.
   - Życie moje nie było lekkie. Podczas wojny byliśmy bardzo krzywdzeni. Byłem na wojnie, byłem w łagrach i Niemcy, i Rosjanie zawsze mówili, że naród polski trzeba zniszczyć, a tutaj nasz naród żyje i jest scalony z innymi narodami Europy. Historia wolności narodów to coś bardzo poważnego. Ten, kto nie odczuł na własnej skórze, że może ją stracić, to nigdy nie będzie do końca wiedział, co to znaczy bać się o ojczyznę, o jej los - opowiadał naszemu reporterowi Piotr Koper.
   Dzisiaj dostojny Jubilat cieszy się dobrym zdrowiem. Nigdy nie stosował żadnej diety. Zawsze lubił mleko, które pije do dzisiaj. Uwielbia żurek z kiełbasą oraz śledzie. - Kto łagry przeszedł, proszę pani, to wszystko lubi - mówi pan Piotr.
   - Ojciec zawsze nauczony był jedzenia z tzw. własnego chowu. Nigdy nie zajadał się słodyczami. Z tego co ja pamiętam, zawsze zachowywał jednak umiar w jedzeniu. Kiedyś miał problemy z żołądkiem, ale to było bardzo dawno. Za mojej pamięci, to ojciec był raczej okazem zdrowia. Nigdy też nie zrażał się żadnymi problemami. Podziwiam jego pozytywne wejrzenie na świat - opowiada pani Krystyna, córka Jubilata mieszkająca w Gnieźnie.
   Pan Piotr pomimo sędziwego wieku nie narzeka na sprawność fizyczną. Choć porusza się o lasce, to jest samowystarczalny. Ze względu na wszczepiony rozrusznik serca powadzi spokojne życie. - Mam tak kochającą rodzinę, że nie mam czym się denerwować. Dlatego też i na kłopoty z sercem teraz nie narzekam - dodaje.
   Jubilat wraz z żoną w Młynicach mieszka także z synem Eugeniuszem i jego rodziną, którzy przejęli gospodarstwo po rodzicach oraz z synem Krzysztofem.
   W trakcie sobotnich jubileuszowych uroczystości, które przy muzyce i z tańcami trwały do późnych godzin nocnych, Jubilat odebrał mnóstwo życzeń, do których przyłącza się także nasza redakcja.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 940 (7/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości