Radny Ryszard Kotliński apelował do burmistrza, by wcześniej informować mieszkańców wiosek, gdzie planowane są duże inwestycje, by uniknąć potem protestów i niepotrzebnych problemów fot. Magdalena Lachowicz
Bożejewice, Rzadkwin, Młyny, Ostrowo, bukaciarnia, ferma, drób, norki
Planują bukaciarnie, fermy drobiu i norek
- Wszystkie te sprawy są na etapie dokumentacji wstępnych - zapewniał radnych burmistrz Ewaryst Matczak. Radna Lucyna Hełminiak z Bożejewic i sołtys Grażyna Leśna z Rzadkwina zaskoczone były tym, że o planowanych inwestycjach w swoich wioskach, dowiadują się na sesji.
Radny Ryszard Kotliński podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie 23 lutego wrócił do tematu wspólnego posiedzenia komisji, na którym pojawili się mieszkańcy Łąkiego, by oprotestować plany budowy w tej miejscowości dużej chlewni. Zwrócił uwagę na słowa wypowiedziane przez burmistrza na posiedzeniu komisji, że mogą pojawić się w gminie problemy z fermą norek w Ostrowie. - Proszę, żeby pan burmistrz nam ten temat przybliżył, żeby nie było później podobnych problemów, jak mamy teraz z chlewnią w Łąkiem - mówił radny.
Według słów Ewarysta Matczaka, obecnie gmina prowadzi kilka postępowań, jeśli chodzi o budowę ferm na terenie gminy. Wszczęte jest postępowanie w sprawie rozbudowy fermy drobiu w Młynach, budowy bukaciarni w Rzadkwinie i Bożejewicach oraz fermy norek w Ostrowie. - My informujemy wszystkie strony zainteresowane. Na dzień dzisiejszy nie ma protestów i prowadzimy postępowanie zgodnie z procedurami. Jak będą protesty mieszkańców, to wtedy będziemy do tego wracać - mówił burmistrz.
Zdumiona słowami burmistrza Matczaka była radna Lucyna Hełminiak z Bożejewic. Mieszka w tej wsi i o planowanej inwestycji w Bożejewicach dowiedziała się dopiero na sesji. Jej zdaniem problemy, które pojawiły się w Łąkiem, wzięły się z braku przepływu informacji. - Prosiłabym jak najszybciej zwołać zebranie w sołectwie Bożejewice i wytłumaczyć mieszkańcom, kto będzie inwestorem i co będzie przedmiotem inwestycji, tak, żeby nie tylko najbliżsi sąsiedzi wiedzieli, ale całe społeczeństwo tej wsi - mówiła radna Hełminiak.
Równie zdziwiona była sołtys Rzadkwina Grażyna Leśna. Też dopiero na sesji dowiedziała się, że w jej miejscowości ma powstać bukaciarnia. - Chcę wiedzieć kto to robi, czy to rolnik indywidualny, czy to firma, bo jeśli firma, to oby nie skończyło się tak, jak w Łąkiem. Najpierw procedury trzeba rozpoczynać od mieszkańców wsi, a później rozmawiać dalej, bo stworzona buchalteria dokumentów, to wszystko kosztuje czasu i zachodu, a później są dopiero protesty, wtedy to już jest za późno - mówiła.
Burmistrz odpowiedział, że na sesji nie może pani sołtys odpowiedzieć na pytania, kto planuje taką inwestycję w Rzadkwinie, gdyż istnieje ochrona danych osobowych. Zasugerował jednak, że każdy zainteresowany może przyjść do Urzędu Miejskiego i zajrzeć do dokumentacji u Hanny Zebel, głównego specjalisty do spraw gospodarki przestrzennej Urzędu Miejskiego. Zdradził tylko, że w przypadku wymienionych inwestycji inwestorami są osoby prywatne, rolnicy. - Wszystkie te sprawy są na etapie dokumentacji wstępnych - zapewniał burmistrz.
Po sesji wiele osób pytało, co to jest bukaciarnia. Wyjaśniamy zatem, że jest to budynek przystosowany do chowu bukatów, odmiany bydła rzeźnego. Z naszych informacji wynika, że na terenie Bożejewic planowana jest budowa bukaciarni o obsadzie do 50 DPJ, w Rzadkwinie planowana jest budowa obory na głębokiej ściółce o obsadzie do 50 DPJ. W Młynach planuje się budowę fermy drobiu obejmującej dwa budynki inwentarskie o łącznej obsadzie 95.000 stanowisk dla brojlerów kurzych (380 DPJ), a w Ostrowie planuje się budowę 12 pawilonów do hodowli zwierząt futerkowych (norek).
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1255 (9/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze