We wtorek 17 czerwca od rana wykonywane były prace rozbiórkowe kompletnie zrujnowanego pomostu na „wojskowej” plaży
fot. Paweł Lachowicz
Przyjezierze, plaża wojskowa, pomost, rozbiórka
Plaża wojskowa bez pomostu
Po wielu staraniach i zabiegach samorządowców z Jezior Wielkich z ustaleniem właściciela pomostu, starosta Tomasz Barczak wydał decyzję w sprawie pozwolenia wodnoprawnego na jego rozbiórkę.
W poniedziałek 16 czerwca gmina Jeziora Wielkie przystąpiła do rozbiórki zagrażającego bezpieczeństwu pomostu na niestrzeżonej plaży wojskowej w Przyjezierzu. Pomost był w złym stanie technicznym i nie nadawał się do dalszej eksploatacji. Starania o jego rozbiórkę trwały długo, wczasowicze bardzo się niecierpliwili. Wielokrotnie temat ten był podejmowany podczas zebrań z właścicielami i dzierżawcami działek rekreacyjnych na terenie wczasowiska. W tej sprawie użytkownicy plaży wojskowej dzwonili też do naszej redakcji.
- Przyjeżdża tutaj dużo młodych ludzi na kolonie. Często korzystają właśnie z tej plaży i żal ściska, jak człowiek patrzy na ten pomost. Przecież to zagraża bezpieczeństwu, a wystarczy tylko chwila, jak któryś z tych przebywających kolonistów zechce wejść na ten pomost, a może się to skończyć tragicznie. Tyle razy była mowa o rozebraniu tego pomostu. Czy nie można tego ruszyć kolejny raz, może jak wy się zainteresujecie konkretnie tym tematem, to wreszcie zniknie pomost z tej plaży - usłyszeliśmy.
Problem polegał jednak na tym, że gmina nie mogła ustalić właściciela pomostu. Bez takiego rozeznania, jak powiedział nam dyrektor GOKiR Krzysztof Zwoliński, który administruje wczasowiskiem z ramienia gminy, nie można było podjąć się jego rozbiórki. Wójt Zbysław Woźniakowski wystosował szereg pism do różnych instytucji, by uzyskać zgodę na rozbiórkę pomostu. W imieniu marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku 28 kwietnia odpowiedział, że ani Zarząd Melioracji, ani marszałek województwa nie byli inwestorami - wykonawcami tego pomostu. Poinformował także, iż w przypadku braku możliwości ustalenia właściciela wyraża on zgodę na rozbiórkę istniejącego pomostu.
Ostatecznie pismo wraz z operatem wodnoprawnym oraz wcześniejszymi uzgodnieniami z KP ZMiUW we Włocławku, wykonującym prawa właścicielskie w stosunku do wód, wpłynęło od wójta do starosty Tomasza Barczaka, który wszczął postępowanie wodnoprawne zawiadamiając jednocześnie o tym strony postępowania, czyli prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu oraz spółkę Inter-Fisch z siedzibą w Inowrocławiu. O sprawie powiadomiony został także Kujawsko-Pomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku, Oddział Rejonowy w Bydgoszczy i Biuro Terenowe w Inowrocławiu oraz marszałek województwa kujawsko-pomorskiego. Po przeprowadzeniu postępowania ustalono, że nie ma możliwości ustalenia właściciela pomostu. W związku z tym starosta wydał decyzję w sprawie pozwolenia wodnoprawnego na jego rozbiórkę, które wpłynęło do Urzędu Gminy w Jeziorach Wielkich 6 czerwca.
Rozbiórka polega na demontażu drewnianych elementów pomostu, jego stalowej konstrukcji oraz stóp fundamentowych. Prace rozbiórkowe prowadzą pracownicy jeziorańskiej komunalki, a ich pracę nadzoruje Piotr Szydłowski, który delegowany jest do Przyjezierza z ramienia GOKiR. Prace wykonywane są systemem gospodarczym. Jak powiedział nam wójt Woźniakowski, zdemontowane części metalowe odstawione zostaną na złomowisko do Nowej Wsi, a uzyskane ze sprzedaży złomu pieniądze przeznaczone zostaną na opłacenie robocizny firmie Mardar, która wykonuje promenadę wzdłuż głównej plaży w Przyjezierzu.
- Budżet mamy taki, jaki mamy. Nie ma pieniędzy uchwalonych na promenadę. Materiał pozyskaliśmy od sponsorów, a za robociznę musimy zapłacić - powiedział nam wójt Woźniakowski.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1166 (25/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze