W tym samym miejscu w Mogilnie, przy ul. Hallera
Po 9 miesiącach mamy notariusza
Teraz wszystkie pilne sprawy notarialne mieszkańcy powiatu mogileńskiego mogą załatwiać na miejscu. Nie muszą już jeździć do Żnina, Gniezna czy Inowrocławia.
W piątek 27 marca w Mogilnie otwarta została kancelaria notarialna. Przypomnijmy, iż przez ostatnie kilka miesięcy mieszkańcy powiatu mogileńskiego, by zawrzeć akt notarialny, czy załatwić sprawy spadkowe musieli dojeżdżać m.in. do Gniezna, Inowrocławia, Żnina lub Kruszwicy. Kancelaria notarialna w Mogilnie nieczynna była od 1 lipca 2008 r. Wcześniej w Mogilnie przez 34 lata jako notariusz pracował Janusz Radomski. Przepisy wprowadzone za rządów ministra PiS Zbigniewa Ziobry były nieubłagane i ówczesny notariusz po skończeniu 70 lat musiał przejść na emeryturę.
Procedura związana z powołaniem nowego notariusza trwała kilka miesięcy. Ostatecznie nominację na to stanowisko 15 stycznia 2009 r. od ministra sprawiedliwości otrzymał sędzia Marek Ostrowski z Gniezna. Mieszkaniec Gniezna urodził się w Mogilnie i mieszkał w Trzemesznie. W Gnieźnie osiedlił się po studniach prawniczych, które ukończył w Poznaniu. Przez 12 lat pracował jako sędzia w Sądzie Rejonowym w Gnieźnie. Teraz po otrzymaniu nominacji rozpoczął pracę jako notariusz w Mogilnie. Ślubowanie na notariusza miało miejsce 2 marca 2009 r. w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku. Osoby, które chcą skorzystać z usług notariusza mogą udać się do nowo otwartej kancelarii na ul. Hallera w Mogilnie codziennie od poniedziałku do piątku, od 800 do 1530. Na spotkanie można umówić się również telefonicznie pod nr. tel. 052-315-26-11. Jak zapewnił naszego reportera notariusz Marek Ostrowski, jeżeli będzie potrzebna pomoc notariusza np. w sobotę, to jest oczywiście taka możliwość, jednak trzeba to wcześniej uzgodnić. - Jestem dla ludzi, więc będę starał się pójść każdemu na rękę - dodał notariusz.
Marek Ostrowski pozostanie w Mogilnie notariuszem do osiągnięcia wieku emerytalnego, czyli ukończenia 70 lat. Oczywiście - jak przyznał Marek Ostrowski - minister sprawiedliwości zawsze ma prawo go odwołać, np. z powodu choroby czy innych sytuacji losowych. Jednak ma nadzieję, że pozostanie już tu do emerytury.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 894 (13/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze