Wykup gruntów pod wschodnią obwodnicę Mogilna
Pół miliona za wizerunek burmistrza
Burmistrz Duszyński chce być lubiany. Tak bardzo, że za wykup gruntów pod obwodnicę gotów jest płacić właścicielom dwa razy więcej niż cena rynkowa.
Taktyka negocjacyjna właścicieli ziemskich spod Mogilna mogłaby służyć studentom zarządzania za przykład. Jak wykorzystać słabości polityka zabiegającego o głosy wyborców. Burmistrz Mogilna od maja prowadzi negocjacje. Ustępuje na każdym etapie. Z wyceny 3,50 zł za 1 m 2, przygotowanej przez rzeczoznawcę pięć miesięcy temu, teraz zrobiło się już 16 zł za 1 m2. I dalej nie wiemy, czy to koniec przepychanki.
Pierwszą i tak już wysoką stawkę burmistrz zaproponował w lipcu. Właściciele działek mieli otrzymać 13 zł za 1 m2 gruntu rolnego. Wśród nich byli tacy, którzy okazywali niezadowolenie z proponowanej ceny. Byli też tacy - którzy wręcz przeciwnie - nie chcieli nawet zbytnio naciskać. Burmistrz wolał nie zaogniać sytuacji. Ustąpił i zaproponował im 15 zł.
Przypomnijmy, że sami właściciele na przełomie maja i czerwca proponowali po około 25 zł za 1 m2. Cena rynkowa gruntów rolnych w gminie Mogilno waha się od 5 do7 zł, choć zdarzają się także stawki w okolicy 10 zł.
Czyli stawka 13 zł była, jak na nasz region, stawką wysoką.
Gest burmistrza wymagał większości w Radzie Miejskiej. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych, burmistrz mógł samodzielnie zaproponować właścicielom gruntów tylko stawkę rzeczoznawcy. Na wyższe kwoty musiał mieć zgodę radnych.
Zgodnie z zapisami Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2007-2013, gdy inwestycja jest współfinansowana przez samorząd województwa oraz przez Unię Europejską (a tak się dzieje w przypadku mogileńskiej obwodnicy), wydatki na wykupy gruntów nie mogą przekroczyć 10% całkowitych wydatków kwalifikowanych projektu. Wtedy koszty wykupu są w całości wliczane do kosztów inwestycji. W przypadku Mogilna kwota przeznaczona na pozyskanie gruntów pod obwodnicę nie może przekroczyć 3 mln zł. Mówimy tutaj zarówno o gruntach rolnych, jak i 4 działkach budowlanych.
Jeżeli przekroczy, to cała kwota ponad 3 mln zł pokryta musi być z budżetu gminy Mogilno.
I z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku. Każda podwyżka o 1 zł/1 m2 ponad kwotę 13 zł/1 m2 - to dodatkowy wydatek dla budżetu gminy rzędu 170.000 zł. Co ciekawe, w projekcie uchwały, jaki pojawił się w na sesji 2 września, nie było już kwoty 15 zł, a wpisana została kwota 16 zł za 1 m2. Burmistrz do końca nie chciał nam powiedzieć, dlaczego podniósł stawkę za 1 m2 jeszcze o złotówkę w stosunku do tego, co proponował właścicielom. Mówił, że otrzymywał takie sygnały od właścicieli gruntów, że byłoby to dobrze widziane przez nich. Jak jednak ustaliliśmy, tak naprawdę burmistrz obawiał się, że któryś z radnych może przebić jego propozycje i wtedy może on stracić w oczach właścicieli gruntów, a zyska Rada Miejska.
Podczas komisji rolnictwa radny Paweł Molenda interesował się, czy kwota 16 zł będzie już zadowalająca dla rolników. Ten sam radny na poprzedniej sesji apelował, by w sprawie wykupu podchodzić do właścicieli indywidualnie. Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski mówił, że nowa stawka to właśnie efekt tych rozmów, choć jego zdaniem na pewno wśród właścicieli nie będzie w tej sprawie jednolitego stanowiska.
Radni przegłosowali jednogłośnie i bez dyskusji stawkę 16 zł. Radni po raz pierwszy zajmowali się także stawkami za 1 m2 działek budowlanych. Są takie 4. Rzeczoznawca wycenił je na około 17 zł/1m2. Właściciele nieruchomości proponowali od 65 zł/1 m2 do 100 zł/1 m2 gruntu budowlanego. Ostatecznie w uchwale burmistrz Duszyński zaproponował stawkę 75 zł/1 m2. Radni tę kwotę przyjęli w głosowaniu i zgodzili się, by burmistrz przedstawił ją właścicielom gruntów.
Powoduje to konieczność znalezienia w budżecie gminy około 0,5 mln zł. Wykup gruntów będzie kosztował około 3,5 mln zł, z tego 3 mln zł będzie rozliczone w kosztach inwestycji, a 0,5 mln zł zapłacą podatnicy.
Co jednak stanie się, gdy część rolników nie zgodzi się na kwotę 16 zł?
Jeden z właścicieli działek Rajmund Łączny z Wiecanowa - razem z żoną ma ich aż 5 - nie jest zadowolony z kwoty 16 zł. Mówi, że należy pamiętać, iż są to działki, które rokrocznie przynoszą konkretne dochody, jak dopłaty unijne. Są to działki, których posiadanie powoduje, że ich właściciel może na przykład zmienić profil produkcji rolnej. Jedna z jego działek to las z dopłatami unijnymi, inna pastwisko. Rolnik, właściciel stadniny koni mówi, że pas drogowy obwodnicy przecina jego pole po skosie i to utrudni w przyszłości bardzo uprawę pola. - Negocjacje powinny w sprawie gruntów odbywać się indywidualnie, a nie tak, że radni uchwalą 16 zł i tak ma być dla wszystkich - mówi Rajmund Łączny.
10 września okaże się, ilu właścicieli gruntów zgodzi się na stawkę 16 zł, gdyż do dzisiejszego dnia rolnicy mają dać odpowiedź do ratusza. Burmistrz Duszyński zapowiada, że nowych stawek i kolejnych spotkań z właścicielami już nie będzie.
Za pieniądze, które burmistrz tak hojnie włoży do kieszeni właścicieli gruntów, można by na przykład zmodernizować 2,5 km alejek parkowych.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 917 (36/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze