Reklama

Prezes zmuszony do odejścia?

Koniec panowania Michała Sierackiego
    Prezes zmuszony do odejścia?
    Scenariusz mógł być taki. Burmistrz oznajmia władzom klubu, że przekazuje na klub 170.000 zł z kasy gminy, ale nie wyobraża sobie dalszej współpracy z Michałem Sierackim. Prezes nie będzie się burzył, bo jest dyrektorem SP w Padniewie i podlega burmistrzowi. Leszek Duszyński nie komentuje sprawy, bo Pogoń jest niezależnym stowarzyszeniem.


    Zebrani 5 stycznia na poniedziałkowym klubowym spotkaniu Pogoni działacze i piłkarze tego klubu usłyszeli słowa, które ich zaskoczyły. Było jednak na sali wielu, których informacja ucieszyła. Czekali na nią od wielu miesięcy. Prezes Michał Sieracki oznajmił, że rezygnuje z dalszego prowadzenia klubu. Wybory nowego zarządu i prezesa odbędą się 6 lutego.
    Co takiego się stało, że raptem prezes Sieracki zrezygnował? Sam zainteresowany powiedział na zebraniu wiele ciekawych rzeczy, choć padały one nie wprost i między wierszami. Ujawnił, że razem z sekretarzem klubu Mirosławem Woźniakiem byli w sylwestra na spotkaniu u burmistrza Leszka Duszyńskiego. Tam dowiedzieli się, że z kasy gminy klub otrzyma w 2009 r. 170.000 zł. Prezes Sieracki komentował to spotkanie dość osobliwie: - Chyba każdy wie, że jak nie będzie Sierackiego jako prezesa, to w klubie pojawią się pieniądze. Dał tym samym do zrozumienia, że dalsza jego obecność na fotelu prezesa, to pewny zgrzyt na linii klub-miasto, gdyż to miasto praktycznie w 100% dotuje klub. I ironizował dalej w kierunku reportera Pałuk: - Mam bardzo dobrą prasę i tam można znaleźć wszystkie argumenty za tym, żebym został dalej prezesem.
    Gdy zebrani dalej dopytywali się o powody rezygnacji, Michał Sieracki powiedział: - Nie będę komentował całej sprawy. Mogę już dziś powiedzieć, że na pewno nie będę kandydował na prezesa „Pogoni”. Zgodnie z uchwałą poprzedniego walnego zebrania z 2005 r. wybory miały odbyć się na przełomie czerwca i lipca. Stało się inaczej, wybory będą wcześniej. Dotarliśmy do materiałów sprzed 4 lat, z 3 marca 2005 r. Prezes Sieracki myli się. Wybory miały odbyć się na przełomie czerwca i lipca, ale 2008 r. Dopiero od tej kadencji zarząd miał być wybierany na 4 lata.
    Prezes Sieracki zastanawia się, czy w ogóle pozostać dalej w klubie: - Być może wcale nie będzie mnie w klubie. Chcę zająć się tylko szkołą i tam poświęcić swój czas.
    Z sali nie padł ani jeden głos, który zachęcałby prezesa Sierackiego do pozostania na fotelu i do ponownego ubiegania się o kierowanie klubem na kolejne 4 lata. Piłkarz seniorów Karol Kaźmierczak zapytał, kto może głosować i brać udział w wyborach. Okazało się, że składkę za 2008 r. opłaciło tylko 23 członków, którzy mają w ten sposób czynne prawo wyborcze. Są to głównie piłkarze II drużyny. Składki uregulował za nich Stefan Cichowlaz, odciągając dietę za mecz wyjazdowy. Na wniosek zawodników I drużyny w taki sam sposób, jak w rezerwach, będą opłacone składki w I zespole, tym samym również oni będą mogli wziąć udział w wyborach.
    Piłkarze zapytali, kto będzie nowym prezesem i czy są jakieś kandydatury. Prezes Sieracki podpowiadał: - Musicie opłacić składki i sami wziąć udział w wyborach, żeby przeszedł wasz kandydat i osoby, które wy widzicie w zarządzie. Zespół seniorów to 25-30 piłkarzy. Gdy wszyscy przyjdą na wybory, przeforsujecie każdego kandydata. Ja wam nie będę wskazywał na kogo macie głosować. Sami wiecie, z kim chcecie współpracować i do kogo macie zaufanie.
Składka roczna w Pogoni wynosi 12 zł. Można ją opłacić w sekretariacie klubu u księgowej Zdzisławy Kąkolewskiej. Każdy, który opłaci składkę, może wziąć udział w wyborach i kandydować do zarządu klubu i oczywiście zgłosić kandydata na prezesa lub członka zarządu.
Sekretarz Woźniak poinformował piłkarzy o dotacji finansowej, jaka jest planowana z Urzędu Miejskiego: - Przygotowaliśmy już wniosek do Urzędu, który dostarczymy do 19 stycznia. Pierwsza transza ma być przekazana około 5-10 lutego. Musimy spełnić kilka warunków, aby dotacja została przekazana.
    Michał Sieracki rozliczył także swój 6-letni okres kierowania klubem: - Wiem, że zrobiłem wiele błędów podczas mojej kadencji. Jednak to wszystko, co zrobiłem z zarządem w ostatnich latach, oceni historia. Za naszych czasów awansowaliśmy do IV ligi. Gdy przejmowaliśmy klub w 2003 r., w klubie były 2 drużyny młodzieżowe i seniorzy. Obecnie mamy 5 zespołów młodzieżowych i 2 drużyny seniorów. Uważam, że nie były to lata stracone dla „Pogoni”. Spytaliśmy, czy widzi dalej szansę pracy w klubie nie jako prezes ani członek zarządu, lecz jako szkoleniowiec. Przypomnijmy, że prezes miał spore sukcesy w pracy z młodzieżą jako trener. Jego wychowankowie grają w Zawiszy Bydgoszcz i Lechu Poznań, a część już w seniorach Pogoni. Jest to jeden z najlepszych trenerów grup młodzieżowych w historii klubu. Prezes odpowiedział: - Chciałem pół roku odpocząć od „Pogoni” i sportu. Jednak nie będę mówił nie od razu. Gdyby przyszły prezes złożył mi taką propozycje, na pewno wezmę ją pod uwagę. Jako prezes byłem opiekunem rezerw. Obecnie uważam, że rezerwy powinny mieć normalne treningi. Lubię piłkę nożną i pracę z młodzieżą, dlatego też w przypadku takiej propozycji mogę podjąć się pracy jako trener.
    W klubie przed rundą wiosenną mogą pojawić się problemy ze sztabem trenerskim. Rezerwy w rundzie jesiennej prowadził Michał Sieracki, który był tylko na meczach rezerw nie przeprowadzając żadnych treningów. Trener Norbert Dombek powiadomił sekretarza Woźniaka o rezygnacji z pracy trenerskiej. W rozmowie z nami powiedział: - Do końca rundy jesiennej prowadziłem juniorów starszych. Obecnie nie chcę już dalej bawić się w trenerkę. Nie uciekam jednak z klubu. Jestem gotów do pracy społecznej w „Pogoni” jako działacz. Tam widzę dla siebie miejsce. Być może Dombek będzie jednym z kandydatów do zarządu klubu. Norbert Dombek - przypomnijmy - pracuje w mogileńskim ratuszu jako inspektor do spraw dróg i niewykluczone, że burmistrz chce, by w nowym zarządzie byli ludzie, z którymi dobrze będzie mu się współpracowało.
    Sławomir Woźniak, który na giełdzie nazwisk wymieniany jest jako najbardziej prawdopodobny kandydat na sekretarza klubu i do tego mający poparcie burmistrza, powiedział nam: - Nie chciałbym, aby nowy zarząd po wyborach działał tak jak obecny. 2-3 osoby zaangażowane. Pozostałych nie ma lub są tylko na papierze. W takim przypadku szkoda mojego czasu i zdrowia. Wtedy też zrezygnuję z pracy w klubie. Chciałbym, żeby w zarządzie każdy za coś odpowiadał. Zawsze raźniej i przyjemniej jak większa grupa osób jest zaangażowanych i robi to dla klubu. Samemu można wiele zrobić, lecz zawsze lepiej, jak wszystkim w zarządzie będzie zależało na pracy, a nie na tym, żeby tylko być.
    Przypomnijmy, że obecny zarząd klubu to: prezes Michał Sieracki, sekretarz Sławomir Woźniak, wiceprezes do spraw sportowych Zbigniew Czerwiński, Katarzyna Krajnyk, Barbara Nowak i Ryszard Grzybowski. W styczniu 2007 r. zrezygnował z pracy w zarządzie Stefan Cichowlaz, który był wiceprezesem od spraw organizacyjnych.
    Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński powiedział reporterowi Pałuk: - Nie komentuję decyzji stowarzyszeń sportowych. To jest ich samodzielna decyzja. Urząd nie jest decydentem w tej sprawie. Na nasze pytanie, czy słyszał o naciskach na prezesa, by ten zrezygnował i odbyły się w klubie błyskawiczne wybory, odpowiedział: - Nic na ten temat nie wiem. Bez komentarza.
Prezes Sieracki najlepiej ujął całą sytuację już w kuluarach poniedziałkowego zebrania. Powiedział, że podobno krąży lista z ludźmi Przymierza do zwolnień, awansowanymi jeszcze za czasów poprzedniego burmistrza Jacka Kraśnego. Jak mówił, on jest na tej liście w pierwszej trójce. 

Robert Łuczak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 882 (1/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości