Reklama

Przez gwałt w papierach

Wszedzień, Wiesław Wawszczyk, zarzut, dokumentacja, sąd
     Przez gwałt w papierach
     Wiesław Wawszczyk został prawomocnie uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy od zarzutu gwałtu. Informacja o tym, że jest skazany za gwałt miała jednak znaleźć się w dokumentach Zakładu Karnego w Inowrocławiu. Uniemożliwiło mu to w 2012 r. staranie się o warunkowe zwolnienie z więzienia, przy odbywaniu innej kary. O wprowadzenie tej informacji o nieprawomocnym wyroku za gwałt oskarża Sąd Rejonowy w Mogilnie. Prezes sądu Jarosław Opasiński mówi, że mogileński sąd takich informacji nigdzie nie przesyłał - ani do Krajowego Rejestru Karnego, ani do Zakładu Karnego w Inowrocławiu.

Wiesław Wawszczyk zgodził się na ujawnienie swojego wizerunku fot. Damian Stawski

     UNIEWINNIONY OD GWAŁTU
     W ostatnich tygodniach do reportera Pałuk zgłosił się mieszkaniec Wszednia Wiesław Wawszczyk. Mamy jego zgodę na publikację wizerunku oraz pełnego imienia i nazwiska.
     Wiesław Wawszczyk odsiedział w więzieniu w sumie 3,5 roku. Był prawomocnie skazany w dwóch sprawach. Najpierw od 10 listopada 2010 r. do 10 listopada 2012 r. odsiedział karę za: groźby, zniewagę drugiej osoby, za spowodowanie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, za niszczenie, uszkadzanie lub czynienie niezdolnej do użytku cudzej rzeczy, za znieważenie funkcjonariusza publicznego, użycie przemocy lub groźby by zaniechać czynności funkcjonariusza publicznego, za naruszenie cielesności funkcjonariusza policji, a przestępstwa te miał czynić pod wpływem alkoholu. Przebywał wtedy w Zakładzie Karnym w Inowrocławiu, Areszcie Śledczym w Bydgoszczy (od 2 sierpnia 2011 r. do 13 grudnia 2011 r.) oraz w Zakładzie Karnym w Potulicach (od 29 maja 2012 r. do 21 sierpnia 2012 r.).
     Drugi wyrok dotyczył art. 207 § 1 kk czyli znęcania się fizycznego i psychicznego nad osobami najbliższymi tj. nad byłą żoną i swoją byłą pasierbicą. Z tego artykułu Wiesław Wawszczyk odsiedział wyrok 1,5 roku pozbawienia wolności (od 23 grudnia 2014 r. do 23 czerwca 2016 r.). Do 9 stycznia 2015 r. przebywał w Areszcie Śledczym w Bydgoszczy.
     Orzeczenie prawomocne wyroku zapadło podczas rozprawy 3 kwietnia 2013 r. Wtedy też Wiesław Wawszczyk został uniewinniony od jednego z zarzutów, który najbardziej mu ciążył - zarzutu o gwałt na żonie z artykułu 197 § 1 kk.
     MIAŁ WPISANY GWAŁT W PAPIERACH
     O historii związanej z tym artykułem Wiesław Wawszczyk chce podzielić się z czytelnikami i oczyścić się od tego zarzutu.
     O co Wiesław Wawszczyk ma pretensje do Sądu Rejonowego w Mogilnie i do jego prezesa Jarosława Opasińskiego? Wiesław Wawszczyk twierdzi, że w jego ocenie od samego początku nie było żadnych dowodów na to, że on dopuścił się gwałtu, a początkowo był skazany dwukrotnie za ten czyn przez sąd w Mogilnie.
     Dodatkowo mówi, że informacja o tym, że został skazany za gwałt z artykułu 197 § 1 kk została umieszczona w ewidencji danych dotyczących karalności. Kiedy Wiesław Wawszczyk odsiadywał pierwszy wyrok od listopada 2010 r. do listopada 2012 r. wtedy toczyły się równolegle sprawy o znęcanie się nad żoną i gwałt. 16 lutego 2012 r. Wiesław Wawszczyk został skazany z art. 197 § 1 kk za gwałt na żonie, wyrok ten jednak nie był prawomocny. Jak mówił Wiesław Wawszczyk, nieprawomocny wyrok nie powinien trafić do systemu o karalności. A trafił.
     23 lipca 2012 r. Wiesław Wawszczyk starał się o warunkowe zwolnienie z Zakładu Karnego w Potulicach i stawił się na wokandę. Jak mówił nam bohater artykułu, prokurator penitencjarny oraz sędzia nie udzielili mu wokandy ze względu na to, że jak mówił - odsiaduje wyrok za gwałt, chociaż wyrok był nieprawomocny.
     Dodatkowo w wydruku z Zakładu Karnego w Inowrocławiu (Centralna Baza Danych Osób Pozbawionych Wolności), który Wiesław Wawszczyk otrzymał 29 kwietnia 2013 r. wynika, że Wiesław Wawszczyk odsiadywał karę m.in. za artykuł 197§1 kk, czyli za gwałt.
     KTO POINFORMOWAŁ O GWAŁCIE
     Wiesław Wawszczyk ma pretensje do Sądu Rejonowego w Mogilnie o to, że to pracownik Sądu z Mogilna musiał podać do Centralnego Rejestru Skazanych bezpodstawnie artykuł 197§ 1 kk.
     Po opuszczeniu zakładu karnego przez Wiesława Wawszczyka 13 listopada 2012 r., poszedł do prezesa Sądu Rejonowego w Mogilnie i ustnie miał zapytać się go, dlaczego do systemu został wprowadzony nieprawomocny wyrok. Wiesław Wawszczyk mówił reporterowi, że prezes nie odpowiedział mu wtedy na to pytanie.
     Następnie w maju 2015 r. do Sądu Rejonowego w Mogilnie Wiesław Wawszczyk złożył wniosek o udzielenie odpowiedzi na pytanie, kto i dlaczego wprowadził do systemu nieprawomocny wyrok z dnia 16 lutego 2012 r. Tym razem jak twierdził Wiesław Wawszczyk, otrzymał odpowiedź, ale nie w pełni i tak, jakby artykuł 197 § 1 kk został wymazany.
     24 maja 2016 r. ponownie był u prezesa Sądu Jarosława Opasińskiego - wtedy również mieszkaniec Wszednia mówi, że nie otrzymać żadnych odpowiedzi.
     Z SĄDU TAKA INFORMACJA NIE WYSZŁA
     Rozmawialiśmy z prezesem Sądu Rejonowego Jarosławem Opasińskim. Stanowczo stwierdził, że ani Krajowego Rejestru Karnego, ani Zakładu Karnego w Inowrocławiu Sąd Rejonowy w Mogilnie nie informował o tym, że Wiesław Wawszczyk został skazany z tego artykułu. Został z niego uniewinniony i takie informacje zostały przesłane.
     Prezes Jarosław Opasiński przejrzał akta tej sprawy by zobaczyć, czy być może został gdzieś w tej sprawie popełniony błąd - takiego prezes się nie doszukał. Zwrócił uwagę, że informacja o tym artykule dotyczącym gwałtu widnieje tylko na piśmie wydrukowanym z Zakładu Karnego w Inowrocławiu. Prezes Jarosław Opasiński mówi, że można domniemywać tylko, że gdy Wiesław Wawszczyk został przyjęty z Aresztu Śledczego do Zakładu Karnego, gdy był oskarżony za gwałt, wtedy tej informacji gdzieś nie wymazano, a błąd może widnieć tylko i wyłącznie w dokumentach Zakładu Karnego w Inowrocławiu.
     Prezes Sądu Rejonowego w Mogilnie Jarosław Opasiński nie rozumie też oskarżeń Wiesława Wawszczyka kierowanych m.in. w stronę jego osoby. Wiesław Wawszczyk twierdzi, że winnych w tej sprawie trzeba ukarać, a Sąd Rejonowy w Mogilnie spiskował przeciwko niemu. Prezes Jarosław Opasiński podsumowuje te zarzuty krótko: - Pan Wawszczyk jest osobą, która wie wszystko lepiej. Próbowałem mu wielokrotnie wszystko tłumaczyć, ale w ogóle nie słucha. Ciągle tylko rzuca oskarżenia - mówił prezes.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1283 (37/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości