Reklama

Przeżyła trzy powodzie i dwie katastrofy budowlane

Gratulacje na ręce Jacka Secha złożyła kierownik Archiwum Państwowego w Bydgoszczy Oddziału w Inowrocławiu Lidia Wakuluk

           fot. Magdalena Lachowicz

15-lecie, Izba Kujawska, Strzelno, placówka
     Przeżyła trzy powodzie i dwie katastrofy budowlane
     W związku z 15-leciem istnienia Izby Kujawskiej wiele osób zwiedzających ekspozycję było zaskoczonych ilością i wartością historyczną zgromadzonych w niej przedmiotów. Bardzo często wyrażano opinię, że obecny stan placówki zdecydowanie przekracza zakres wyobrażalny dla przeciętnej izby regionalnej. Sugerowano, aby podnieść jej rangę poprzez przekształcenie w muzeum. Nasi rozmówcy mówili, że łatwiej przecież zaprosić turystę do odwiedzenia muzeum, niż do złożenia wizyty w izbie, której nazwa kojarzy się ze skromnym kącikiem szkolnym.

     SZKOLNE MUZEUM
     We wtorek 20 października w Szkole Podstawowej w Strzelnie uroczyście obchodzono jubileusz 15-lecia istnienia na terenie tej placówki Izby Kujawskiej imienia etnografa Jerzego Wojciecha Szulczewskiego. Jubileuszowe uroczystości wzbogaciła wystawa poświęcona pamięci Czesława Sikorskiego archeologa, historyka, starszego kustosza Muzeum im. Jana Kasprowicza w Inowrocławiu i miejskiego konserwatora zabytków oraz prelekcja Marcina Woźniaka dotycząca działalności archeologicznej Czesława Sikorskiego i życia w średniowiecznym zamku.

Kujawskie piosenki ludowe zaśpiewały ubrane w kujawskie stroje uczennice strzeleńskiej podstawówki Klaudia Komasińska i Maja Królak

Reklama

          fot. Magdalena Lachowicz

     Izba Kujawska powstała dokładnie 5 grudnia 2001 r. Pomysłodawcami jej utworzenia są nauczyciele Urszula i Jacek Sechowie. Pomysł utworzenia szkolnego muzeum pojawił się wiele lat temu, kiedy w jednej z sal lekcyjnych prezentowano przeróżne pamiątki historyczne. - Początki naszej Izby sięgają dalej w przeszłość niż 15 lat, bo już w 1996 r. organizowaliśmy tutaj w szkole pierwszą wystawę z tym, że przez wiele lat walczyliśmy o jakieś osobne pomieszczenie, w którym moglibyśmy gromadzić zbiory i je eksponować - mówił Jacek Sech. Te starania zakończyły się powodzeniem na początku trzeciego tysiąclecia i od tego czasu Izba posiada własne pomieszczenia. Jacek Sech opowiadał, że wraz z żoną zaczynał gromadzić eksponaty na kilkunastu metrach kwadratowych i trzeba było się nieźle nagimnastykować, żeby na tak małej powierzchni coś sensownego pokazać. Ale w 2005 r. dzięki uprzejmości dyrekcji szkoły otrzymali na działalność Izby drugie pomieszczenie, w 2011 r. trzecie i obecnie Izba zajmuje prawie 100 m2. - To wcale nie znaczy, że nas to zadowala, bo miejsca brakuje nam ciągle. Poza tym oprócz miłych uroczystości przeżyliśmy już przez minione 15 lat dwie katastrofy budowlane i trzy powodzie. To wszystko doprowadziło do zniszczenia, bądź zdematerializowania wielu ciekawych eksponatów. Cały czas czynimy starania, żeby wykorzystać istniejące warunki i możliwości, i żeby prezentować nasze zbiory w sposób jak najciekawszy i jak najbardziej urozmaicony - dodał Jacek Sech.
     Nauczyciele z okolicznych szkół chętnie przyprowadzają tu swoich uczniów, by pokazać, jak wyglądają sprzęty gospodarstwa wiejskiego, używane niegdyś przez ich prababcie. Taka wycieczka to doskonały materiał do wykorzystania na lekcjach historii, plastyki czy języka polskiego. Dla zwiedzających Izbę, szczególnie młodych ludzi, jest to świetna lekcja regionalizmu i zachęta do poznawania własnych korzeni.
     KUJAWSKA CHATA
     Istniejąca 15 lat Izba jest efektem pasji zbierackiej Urszuli i Jacka Sechów. Oboje od wielu lat zbierają różne rzeczy i od samego początku myśleli o stworzeniu muzeum regionalnego, które przedłużyłoby żywot wielu sprzętom dawniej powszechnie użytecznym, dziś zalegającym strychy czy piwnice i ocaliło je od zapomnienia. Kiedy więc doszło do zrealizowania planów oraz marzeń i utworzono Izbę Kujawską, od samego początku inicjatorzy jej powstania mieli czym ją zapełnić. Ich posiadane zbiory nie mieściły się nawet w jednym pozyskanym małym pomieszczeniu piwnicznym w budynku szkoły. Jej twórcy zastosowali ciekawy sposób prezentacji zbiorów. Całość przypomina wiejską chatę.
     Co skrywają pomieszczenia Izby Kujawskiej?
     To, co zwykle oglądamy w skansenach i izbach regionalnych tworzonych w całej Polsce: dawne, ręcznie wykonane sprzęty domowego użytku i wyposażenia wiejskich chat, wyroby ceramiczne, plecionkarskie, tkackie, stolarskie, naczynia kuchenne, ozdoby oraz sprzęty związane z uprawą roli i prowadzeniem gospodarstwa chłopskiego. W izbie znajdują się też rekonstrukcje kujawskich strojów oraz przykłady różnych wzorów haftu kujawskiego na sweterkach. Sukcesywnie, dzięki życzliwości dyrekcji szkoły Izba powiększała się o kolejne pomieszczenia. Obecnie eksponaty znajdują się w trzech pomieszczeniach.
     WYSTAWY
     Od kilku lat w Izbie Kujawskiej jest możliwość organizowania wystaw czasowych. Przez miniony czas, jak wyliczył Jacek Sech, zorganizowano 23 wystawy, z tego 17, które organizowane były samodzielnie w Izbie i 6., w których Izba w jakiś sposób brała udział. Oprócz tego w Izbie znajduje się ekspozycja stała, która cały czas jest wzbogacana. - Ale eksponaty już upychamy, bo nie ma miejsca, by je pięknie eksponować. Więc przedkładamy tutaj rzecz praktyczną nad estetyczną. Na wielką estetykę pozwolić sobie nie możemy - mówił Jacek Sech. Oprócz tego, że w Izbie magazynowane, chronione i konserwowane są wszystkie zgromadzone tam eksponaty, to prowadzone są tam również badania naukowe. Dzięki zgromadzonym zbiorom udało się opublikować pracę na ich temat. Ponadto zbiory Izby Kujawskiej posłużyły do napisania prac licencjackich i magisterskich.
     Jubileusz stał się też okazją do podsumowań, w tym finansowych z 15-letniej działalności Izby. - Otóż ze środków publicznych otrzymaliśmy zero złotych i zero groszy. Natomiast otrzymaliśmy i otrzymujemy nadal olbrzymie wsparcie ze strony wspaniałych ludzi i instytucji – kontynuował Jacek Sech.
     W tym momencie podziękował małżonce Urszuli Sech, bez której Izba jego zdaniem nie mogłaby działać i dzisiejszej uroczystości by nie było. Dalej podziękował: dyrekcji szkoły podstawowej Mieczysławie Staśkowiak i Hannie Wróblewskiej, dyrektor inowrocławskiego muzeum Janinie Sikorskiej, która objęła Izbę Kujawską patronatem Muzeum im. Jana Kasprowicza, Ryszardowi Panfilowi, który wykonał meble do Izby, Krystynie Lisieckiej za dekoracje plastyczne, a także Feliksie Broniszewskiej, Janowi Harasimowiczowi, władzom samorządowym i mediom.
     - Szczególne podziękowanie składam w stronę „Pałuk”, które są z nami od samego początku, które reklamują naszą Izbę i oprócz promocji wzbogacają nasze zbiory. Mam nadzieję na dalszą tak miłą współpracę i bardzo się cieszę i bardzo dziękuję - mówił Jacek Sech. Lista osób, które wspierają działania Izby Kujawskiej - jak mówił Jacek Sech - jest bardzo długa i wszystkim za wszystko dziękował, bo jak podkreślał dzięki tej wielostronnej pomocy Izba może pełnić funkcje, jakie przypisuje się na ogół takiemu muzeum z prawdziwego zdarzenia i może służyć wszystkim, którzy zechcą ją odwiedzić. W związku z tym, że Izba Kujawska jest placówką społeczną, nie sprzedaje się do niej biletów wstępu, więc nie można policzyć ilu ją odwiedziło gości, ale było ich wielu. Oprócz tego, że przyjeżdżają ludzie z różnych zakątków Polski, to w Izbie goszczono też zwiedzających z zagranicy. Odwiedzili ją turyści z Węgier, Estonii, Bułgarii, Niemiec, Anglii. Najczęściej są to uczniowie i jak powiedział Jacek Sech, ta funkcja dydaktyczna Izby ma znaczenie dominujące. Od momentu otwarcia Izby zbiory w niej się znajdujące są eksponowane wszystkim miłośnikom kultury i tradycji ludowej.
     STRZELNO ZASŁUGUJE NA MUZEUM
     Podczas jubileuszowego spotkania Jacek Sech mówiąc o problemach lokalowych oraz o znaczeniu Izby Kujawskiej przypomniał o prowadzonych przez niego staraniach utworzenia w Strzelnie muzeum - Teraz proszę państwa proszę o szczególną uwagę, a następne zdanie będę mówił wielkimi literami. Oto ono: Strzelno zasługuje na własne muzeum. Zwracam się do przedstawicieli władz samorządowych wszystkich szczebli w imieniu co najmniej kilkuset mieszkańców Strzelna, którzy tę ideę wyraźnie popierają, powołajcie państwo instytucję muzeum. To może oznaczać sfinalizowanie starych spraw, które zaczęli kilkadziesiąt lat temu najpierw pan Antoni Słowiński, później kontynuował te starania pan Kazimierz Chudziński, obecnie te role przejęliśmy my i próbujemy dalej i teraz państwu przekazujemy misję pomyślnego zakończenia tej sprawy. Powołanie muzeum, jako formalnej instytucji oznacza możliwość starań o fundusze zewnętrzne, mogą powstać nowe miejsca pracy, a chodzi przede wszystkim o potencjalny rozwój kulturalny naszego miasta i okrzepienie ducha Strzelna - mówił Jacek Sech.
     PRZESYCONE KUJAWAMI
     Po historii opowiedzianej przez Jacka Secha uczestnicy spotkania jubileuszowego mogli podziwiać tradycje kujawskie w poezji i śpiewie. Kujawskie piosenki ludowe Hej Kujawy i Czerwone jabłuszko zaśpiewały ubrane w kujawskie stroje uczennice strzeleńskiej podstawówki Klaudia Komasińska i Maja Królak, przygotowane przez Krzysztofa Ciałkowskiego. Ponadto obecna na jubileuszowych obchodach ponad 80-letnia przyjaciółka Izby Kujawskiej regionalistka Feliksa Broniszewska z Inowrocławia zadedykowała wszystkim obecnym wiersz o Kujawach przesycony kujawską gwarą.
     Następnie Jacek Sech odebrał mnóstwo życzeń i gratulacji od zebranych gości. - Pan Jacek często odwiedza mnie w Urzędzie Miejskim i wiem, że ma bardzo ciekawe pomysły i wielkie plany. Nie zawsze są one możliwe do zrealizowania w krótkim czasie, ale mam nadzieję, że człowiek uparty, a jest pan uparty, osiągnie pan swój sukces, tak jak osiąga pan sukcesy w swojej pracy. Życzę panu tego z całego serca. Myślę, że wspólnie wraz z Radą Miejską uda się pewne rzeczy, które pan planuje osiągnąć. Dziękuję panu za całą pracę - mówił burmistrz Ewaryst Matczak. Swoją merytoryczną pomoc w ewentualnym tworzeniu muzeum zdeklarowała także dyrektor inowrocławskiego muzeum Janina Sikorska.
     Następnie uczestnicy zwiedzali Izbę. Na zakończenie wszyscy udali się do stołówki szkolnej, gdzie uczestnicy mogli kosztować przepysznego tortu, którym częstowała Urszula Sech i napić się filiżanki kawy.

Reklama

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1236 (42/2015)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości