Sekcja zwłok wykazała, iż śmierć 4-latka mogła nastąpić na skutek sepsy, ale konieczne będą jeszcze szczegółowe badania.
Nie jest jeszcze pewne, co było przyczyną śmierci 4-letniego Nikodema z Trzemeszna. Przypomnijmy, że dziecko zmarło w nocy 20 lutego w szpitalu w Gnieźnie. Dzień wcześniej ze względu na stan zdrowia rodzina chłopca przywiozła go do punktu pomocy doraźnej na ul. Wyszyńskiego w Gnieźnie. Przyjmująca chłopca lekarka stwierdziła, że dziecko miało nieżyt żołądkowo-jelitowy i odesłała je do domu. Gdy stan chłopca się pogorszył kilka godzin później, ponownie przywieziono go do punktu pomocy doraźnej, skąd dziecko przewiezione zostało karetką do gnieźnieńskiego szpitala, gdzie wkrótce zmarło.
Rodzina chłopca zawiadomiła policję informując o podejrzeniu niewłaściwego zachowania przez dyżurującą lekarkę. W związku z tym Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie wszczęła postępowanie o nieumyślne spowodowanie śmieci, czyli przestępstwo z artykułu 155 kodeksu karnego. Za czyn ten grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
23 lutego w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu przeprowadzona została sekcja zwłok 4-latka z Trzemeszna. Biegły ujawnił pewne symptomy sepsy, ale postanowił się wstrzymać z wydaniem ostatecznej opinii co do przyczyny śmierci chłopca do czasu wykonania szczegółowych badań. Ich wyniki mogą być znane za kilka tygodni.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1307 (9/2017)
Inne teksty na ten temat:
Nikodem zmarł na sepsę, rodzice obwiniają lekarkę
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze