Trzemeszno
Przytomny, ale nie wie co się stało
Poprawia się stan zdrowia 30-letniego Emila Sz. z Trzemeszna. Okoliczności zdarzenia są jednak nadal nieznane.
Mężczyzna ten został znaleziony przez policjantów w nocy 10 października. Leżał nieprzytomny na chodniku obok bloku, w którym mieszkają jego rodzice, na ul. 22 Stycznia w Trzemesznie. Do szpitala trafił dopiero po kilkunastu godzinach z pękniętą czaszką oraz obrzękiem mózgu. Nadal nie wiadomo, w jaki sposób doszło do powstania tych obrażeń. Przez 2,5 tygodnia przebywał na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Gnieźnie na ul. 3 Maja, gdzie przez długi czas utrzymywany był w stanie śpiączki farmakologicznej. Po odzyskaniu przytomności, 29 października przeniesiony został na oddział neurologiczny szpitala na ul. Poznańskiej w Gnieźnie. Od 12 listopada przebywa na oddziale rehabilitacji neurologicznej. Emil Sz. może już mówić i chodzić. Nie pamięta jednak, co stało się z nim feralnego dnia w momencie, w którym powstały u niego urazy głowy.
Dużej pomocy w dojściu do zdrowia udzieliła dyrekcja oraz pracownicy firmy Paroc z Trzemeszna, a więc zakładu, w którym jest zatrudniony Emil Sz. Pracownicy firmy: Sebastian Kaszyński, Tomasz Jędraszak, Krystian Mroczkowski i Damian Marciniak zorganizowali zbiórkę pieniędzy na pomoc dla swojego kolegi. Środki te zostały przekazane na kosztowną rehabilitację. Za okazaną pomoc bardzo wdzięczna jest rodzina Emila Sz. jak i sam poszkodowany.
Nadal prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Gnieźnie postępowanie w sprawie powstania obrażeń ciała u mieszkańca Trzemeszna. Zostali już przesłuchani wszyscy świadkowie. Obecnie prokuratura czeka na to, kiedy będzie możliwe przesłuchanie Emila Sz.
Na wniosek rodziny Emila Sz. badana jest także sprawa ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez dwóch trzemeszeńskich policjantów, którzy zauważyli leżącego mężczyznę i pomogli go wnieść do mieszkania. Postępowanie ma wyjaśnić, czy funkcjonariusze mieli obowiązek wezwania karetki do nieprzytomnego mężczyzny. Do prowadzenia tej sprawy wyznaczona została Prokuratura Rejonowa w Lesznie. Jak powiedział nam Jerzy Maćkowiak, prokurator rejonowy w Lesznie, obecnie są prowadzone czynności sprawdzające. Prokuratura wystąpiła m.in. o zabezpieczenie dokumentacji medycznej. Do końca listopada powinno się rozstrzygnąć, czy zostanie wszczęte postępowanie przeciwko trzemeszeńskim policjantom.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 979 (46/2010)
Inne teksty na ten temat:
Ojciec daje 5.000 zł nagrody
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze