Reklama

Ptasie gniazdo i bakterie

Wylatowo
     Ptasie gniazdo i bakterie
     Przez tydzień mieszkańcy Wylatowa musieli przegotować wodę przed spożyciem, bo była zanieczyszczona bakteriami. W tej chwili sytuacja wróciła do normy.

Marta Sielska z Wylatowa nabiera do czajnika wody. Na herbatę i tak trzeba ją przegotować. fot. Paweł Lachowicz

     Woda z wodociągu w Wylatowie z powodu przekroczenia norm jakości nie nadaje się do bezpośredniego spożycia. Wodę można spożywać tylko po przegotowaniu. Do odwołania. Na taką informację można było natrafić m.in. na słupach, witrynach sklepowych w Wylatowie w ubiegłym tygodniu.
      Dyrektor MPGK Artur Lorczak mówi, że informację o pogorszeniu się jakości wody w Wylatowie otrzymał od pracowników sanepidu w Mogilnie. Próbki, jak dowiedzieliśmy się od rzecznika prasowego sanepidu Ewy Janowczyk, pobrano 5 października w ramach monitoringu kontrolnego z urządzenia wodociągowego w Wylatowie. Ze stałych punktów poboru tj. ze stacji uzdatniania wody - po hydroforze oraz dwóch punktów na sieci. W tych próbkach stwierdzono właśnie przekroczenie norm bakteriologicznych. - Zobowiązaliśmy właściciela urządzenia wodociągowego czyli Mogileńskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Mogilnie do podjęcia działań naprawczych i informacyjnych w celu ochrony mieszkańców zaopatrywanych w wodę do picia przez to urządzenie. O tym fakcie powiadomiony został również burmistrz Mogilna - usłyszał reporter gazety od rzecznika prasowego.
      MPGK natychmiast przystąpił do akcji przeczyszczania i dezynfekcji sieci wodociągowej. Mieszkańcy o konieczności zagotowania wody przed spożyciem poinformowani zostali poprzez ogłoszenia sprzętem nagłaśniającym oraz plakaty.
      Następnego dnia w ramach kontroli wewnętrznej na zlecenie dyrektora MPGK pracownicy inowrocławskiego sanepidu przeprowadzili kolejne badanie próbek wody. Wynik wykazał poprawę jakości wody. W jednej z nich (u prywatnego odbiorcy) stwierdzono pojedyncze kolonie bakterii, które jednak nie stanowią zagrożenia dla zdrowia.
      12 października ponownie pobrano próbki do badania. Jak powiedziała Ewa Janowczyk, wyniki wykazały, że woda jest przydatna do spożycia.
      Dyrektor Lorczak zapytany przez nas o przyczynę zanieczyszczenia, odpowiedział że nie udało im się ustalić żadnej oficjalnej przyczyny, a nie chciałby podawać niepotwierdzonych informacji. - Przyczyna w sumie jest nieustalona, to są bakterie po prostu. My się oczywiście domyślamy, ale nie możemy tego powiedzieć oficjalnie jaka jest przyczyna, gdyż nie jesteśmy jej pewni. To są tylko domysły. Bez specjalistycznych badań nie jesteśmy w stanie określić 100% przyczyny. Zabrudzenie powstało gdzieś w sieci. Dlatego standardowo cały zbiornik został wyczyszczony, całość jest przepłukana. Wyniki robione później wykazały, że woda jest już dobra - wyjaśnił.
      Zapytana o to samo rzecznik sanepidu odpowiedziała: - Za jakość wyprodukowanej wody odpowiada producent, czyli przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne. Organ kontrolny tylko sprawdza jakość wody w celu oceny jej zgodności z wymogami. W związku z tym, to rolą producenta jest ustalenie przyczyny złej jakości wody.
      Nam nieoficjalnie udało się dowiedzieć, że jedną z przypuszczalnych przyczyn pojawienia się bakterii mogło być dostanie się do zbiornika z wodą ptasiego gniazda i jego rozkład.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 922 (41/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości