Reklama

Radny Molenda chce wyrzucić działki za miasto

Z ul. Kościuszki w Mogilnie
     Radny Molenda chce wyrzucić działki za miasto
     Radny Thiede przestrzegł szefa PSL, że na działkach niejedna ekipa już się poślizgnęła.

    Przy okazji dyskusji nad sprzedażą gminnej działki przy ul. Kościuszki (o tej sprawie napiszemy za tydzień), radny Paweł Molenda niespodziewanie poruszył sprawę ogródków działkowych, także leżących przy ul. Kościuszki, naprzeciwko cmentarza. Znajduje się tam 20 ogródków, są one częścią Rodzinnego Ogrodu Działkowego mieszczącego się przy ul. Konopnickiej w Mogilnie.
    - Uważam, że powinniśmy zastanowić się nad jedną rzeczą - mówił radny PSL. Jak to określił, zaproponował wyprowadzić je za miasto a teren sprzedać. Argumentował to tym, że działki leżą między CPN-em a zakładem Zbych-Pol. Dziwił się działkowcom, jak można tam uprawiać owoce i zajmować się rekreacją, kiedy po obu stronach są zakłady przemysłowe. Mówił, że dla niego rekreacja w tym miejscu to zabawna rzecz.
    Gdy burmistrz Leszek Duszyński zwrócił uwagę, że tam mieszkańcy mają swoje działki, uprawiają je, szef gminnego PSL-u powiedział, że nie mówi, żeby to robić od razu na siłę, ale żeby rozmawiać i taką sprawę mieć na uwadze. - To nie jest miejsce na taką działalność - podkreślał radny Molenda. Nic jednak nie mówił, gdzie ewentualnie te działki miałyby być przeniesione i jak to technicznie jest możliwe (altanki, drzewa, krzewy) oraz co z tym terenem miałaby zrobić gmina.
    Radny Jan Thiede przypomniał Pawłowi Molendzie, że na działkach i próbach ich przenosin niejedna ekipa polityczna już się poślizgnęła.
    Mówił, że może to rzeczywiście byłoby dobre ze względów zdrowotnych, ale dla właścicieli tych działek to jest rzecz najważniejsza w życiu i nie pozwolą sobie na odebranie ich własności.
    Radny Molenda przypomniał wtedy, że to nie jest własność działkowców, gdyż teren należy do gminy. - Ale na tych działkach mają krzewy, swoje grządki - mówił radny Thiede.
    Przypomnijmy, że ROD dzierżawi ten teren na 3 lata od gminy. W przyszłym roku właśnie upływa okres dzierżawy.
    Szef ROD Jerzy Lipiński od nas dowiedział się o pomyśle prezesa PSL. Był tym faktem bardzo zaskoczony. Zwrócił uwagę, że to co mówi radny Molenda, nijak się ma do tego, co się znajduje na tych działkach. Ludzie mają tam altanki, choć nie są one trwale związane z gruntem, mają drzewa, krzewy owocowe. - Działki są elegancko zadbane i to całe życie dla tych ludzi, którzy je uprawiają. Nie rozumiem, o co chodzi radnemu Molendzie - mówił Jerzy Lipiński.
    Zapowiedział jednocześnie, że akurat przygotowuje wniosek do burmistrza i prośbę o wydzierżawienie tego terenu dla ROD na kolejne lata. Dodał, że jak napiszemy o tym w gazecie, to podniesie się niesamowity hałas ze strony działkowców, gdyż raz już to przeżywali kilka lat temu.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 974 (41/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości