Reklama

Radny Zowczak rezygnuje z pracy

Przemysław Zowczak podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie publicznie oznajmił, że zrezygnował z pracy
w Urzędzie Miejskim w Mogilnie

      fot. Magdalena Lachowicz

Duszyński, szpital, Zowczak, rezygnacja, praca
     Radny Zowczak rezygnuje z pracy
     Leszek Duszyński nie będzie ogłaszał nowego konkursu na stanowisko dyrektora wydziału gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego. Burmistrz uznał, że po zakończeniu budowy obwodnicy wschodniej Mogilna ustały powody, dla których podzielił w 2011 r. wydział gospodarki przestrzennej i architektury na dwa mniejsze. Sprawy, którymi do tej pory kierował radny Zowczak, ponownie znajdą się w gestii dyrektora Grobelskiego.

     REZYGNACJA
     Radny powiatowy Przemysław Zowczak swą decyzję publicznie ogłosił 22 lipca podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie poświęconej służbie zdrowia. Wniosek do burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron złożył 17 lipca.
     Radny obecnie jest na zwolnieniu lekarskim, na którym przebywa po operacji woreczka żółciowego, później wykorzysta należny mu urlop, a następnie pożegna się z mogileńskim Urzędem Miejskim. - Dopiero wówczas będę mógł podjąć merytoryczną dyskusję o losach strzeleńskiego szpitala z burmistrzem Duszyńskim - mówi reporterowi Pałuk.
     Przypomnijmy, że radny Zowczak był dyrektorem wydziału gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego od 1 marca 2011 r. Od 1 kwietnia 2008 r. do 28 lutego 2011 r. ten zakres tematyki wchodził w skład wydziału gospodarki przestrzennej i architektury Urzędu Miejskiego w Mogilnie, którym kierował Arkadiusz Grobelski. Zakres merytoryczny wydziału, którym kierował, był olbrzymi, od ochrony środowiska, poprzez gospodarkę przestrzenną, na drogownictwie skończywszy. Od 2011 r. pełną parą ruszyły prace związane z budową obwodnicy. Jak mówi burmistrz Duszyński, potężna inwestycja, nie mająca precedensu w historii Mogilna, siłą rzeczy musiała absorbować czas pracy urzędników odpowiedzialnych za jej realizację. Podjął wtedy decyzję, aby na okres budowy obwodnicy Mogilna wydział, którym kierował Arkadiusz Grobelski, został podzielony na dwa mniejsze. I tak od 1 marca 2011 r. powstały dwa nowe wydziały: wydział infrastruktury drogowej i ochrony środowiska, którym kieruje Arkadiusz Grobelski i wydział gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego, którym, w wyniku wygranego konkursu, kieruje Przemysław Zowczak.
     - Teraz przyczyny, które spowodowały powstanie nowego wydziału, którym kierował pan Przemysław Zowczak, ustały, gdyż zakończyła się budowa obwodnicy wschodniej Mogilna. Panu Przemysławowi Zowczakowi gorąco dziękuję za ponad dwuletni okres pracy na stanowisku dyrektora wydziału - mówi Leszek Duszyński.
     PRZYCZYNY
     Poznaliśmy też przyczyny rezygnacji. Przemysław Zowczak odczytał strzeleńskim radnym fragment z pisemnej rezygnacji złożonej burmistrzowi Mogilna.
    Napisał w niej m.in.: Przez cały okres swojej pracy w Urzędzie Miejskim w Mogilnie widziałem Pańskie ogromne zaangażowanie w rozwój Mogilna. Budziło ono moje duże uznanie dla Pańskiej osoby. Jednak Pańska wypowiedź w ostatnim numerze „Pałuk” (z 11 lipca br.), w której nawołuje Pan do likwidacji szpitala w Strzelnie i przeniesienia jego oddziałów do Mogilna ze względu m.in. na fakt, że „mieszkańcy stolicy powiatu zasługują na lepszy dostęp do lekarzy” oraz Pańskie wezwanie skierowane do władz naszego powiatu, aby przestali oni być zakładnikami polityków ze Strzelna, budzą mój stanowczy sprzeciw. Zapewnienie lepszej opieki medycznej mieszkańcom stołecznego Mogilna, nie może się odbywać kosztem mieszkańców mniejszych i słabszych gmin. W moim przekonaniu, nasz mały powiat ma szansę na swoje dalsze istnienie jedynie wtedy, kiedy wszyscy będziemy się w nim równie dobrze czuli. Moja dalsza praca w urzędzie kierowanym przez Pana, po upublicznieniu Pańskiego stanowiska w sprawie likwidacji szpitala w Strzelnie i przeniesienia jego do Mogilna, może podważyć zaufanie moich wyborców do wykonywania przeze mnie mandatu zgodnie ze złożonym ślubowaniem. Zdaję sobie również sprawę z obowiązków, jakie ma pracownik wobec swojego pracodawcy. Wobec tak drastycznej różnicy naszych stanowisk w kwestii przeniesienia szpitala ze Strzelna do Mogilna oraz wobec konieczności wywiązania się przeze mnie z zobowiązań wynikających z pełnienia mandatu radnego, nie widzę możliwości dalszego pozostawania Pańskim podwładnym. Pragnę podkreślić, że moje stanowisko wynika z szacunku wobec norm, które powinny obowiązywać pracobiorcę w relacjach z jego pracodawcą. Nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek mojej publicznej polemiki z Panem (dotyczącej celowości przeniesienia szpitala do Mogilna), w sytuacji łączącego mnie dotychczasowego stosunku pracy z kierowanym przez Pana Urzędem Miejskim w Mogilnie.
     Przemysław Zowczak mówił, że praca dyrektora wydziału w Urzędzie Miejskim w Mogilnie była bardzo ciekawą i bardzo dobrą.
     - Nie wyobrażam sobie takich sytuacji, do których doprowadził przed laty np. wicestarosta Szymański, kiedy wierszyki o swoim pracodawcy pisał (pisał wiersze o Leszku Duszyńskim, przyp. mal), wtedy, kiedy pewne deklaracje i słowa padały w kampanii wyborczej. Uważam, że zdrowe relacje pomiędzy pracownikiem, a jego pracodawcą powinny być zachowane i w związku z tym złożyłem do burmistrza Mogilna wniosek o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. To była jedna z trudniejszych decyzji w moim życiu - tłumaczył Przemysław Zowczak.
     SPIĘCIE Z RADNĄ PUŁKOWNIK
     Radny dodał, że nie jest w takiej sytuacji, że ma gdzieś indziej znalezioną pracę. W kontekście swojej decyzji apelował do strzeleńskich radnych, zwłaszcza do radnej Ireny Pułkownik, żeby nie bagatelizować tego, co będzie się działo ze strzeleńskim szpitalem, myśląc przede wszystkim o wszystkich oddziałach zabiegowych.
     - Nie może być takiej sytuacji, że w naszej filii szpitala będą funkcjonowały być może inne oddziały, tylko nie te zabiegowe, które mamy dzisiaj. To jest dla nas naprawdę bardzo ważne - mówił radny Zowczak.
     Irena Pułkownik głośno komentowała w kierunku radnego Zowczaka: - Zapoczątkował pan niszczenie oświaty strzeleńskiej i skutecznie się to udaje. Ja oszczędziłam pana i powiedziałam, że wszyscy, jak tutaj jesteśmy walczyliśmy, walczymy i walczyć będziemy o to, żeby szpital u nas był. Idzie to w dobrym kierunku i bardzo proszę mniej polityki, bo jeżeli będzie pan politykował, to i ta służba zdrowia pójdzie ku zagładzie.
     Radny Zowczak nie był dłużny i uniesionym głosem mówił, że to właśnie ona pracuje w oświacie.
     - Pani śmie mówić, że ja tutaj zniszczyłem oświatę na terenie gminy Strzelno, a kto jeździł z burmistrzem Matczakiem, żeby się nam nie udało (powiatowi mogileńskiemu przyp. mal) stworzyć Zespołu Szkół, żeby do tego Zespołu Szkół nie przyszło gimnazjum z Włostowa - mówił radny Zowczak.
     Tymi słowami praktycznie wyprowadził z równowagi radną Pułkownik. I stała się rzecz niespotykana. Radna Pułkownik, która dotychczas zawsze zarzekała się, że nigdy nie jeździła po gminie Jeziora Wielkie i nie namawiała, by nie zgadzali się na przeniesienie gimnazjum z Włostowa do powstającego Zespołu Szkół w Strzelnie, w wielkiej złości po raz pierwszy przyznała publicznie: - Tak, i szkoda tylko, że częściej tam nie jeździliśmy.
     Przemysław Zowczak zwrócił uwagę, że po raz drugi będzie nabór tylko do jednej pierwszej klasy Liceum Ogólnokształcącego w Strzelnie. - Jako odpowiedź proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że funkcjonowałaby szkoła, jaką jest LO z trzema oddziałami, jedna pierwszą, jedną drugą i jedną trzecią klasą. To jest niemożliwe. Dla Strzelna tak naprawdę są najistotniejsze dwie rzeczy, oprócz stanu dróg powiatowych. To jest to, żeby u nas był szpital i żeby u nas była dobra oświata ponadgimnazjalna. Żeby nasi mieszkańcy mogli swoje dzieci posłać do LO, które jest na terenie naszej gminy. Wstyd pani radna - mówił Przemysław Zowczak.
     Po sesji radny Zowczak w rozmowie z naszym reporterem dodał również, że radna Irena Pułkownik wydawała się podczas sesji przekonana do koncepcji ulokowania w Strzelnie jakiegoś substytutu oddziału szpitalnego, zamiast dotychczasowych oddziałów zabiegowych.
     - Tak, jak nie walczyła jako związkowiec o zapłatę przez Matczaka składek nauczycielskich ZUS, tak nie będzie walczyła o pozostawienie oddziałów zabiegowych w Strzelnie - mówił.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1119 (30/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości