Madzia ma wielką wolę życia i ogromną miłość bliskich fot. Joanna Świetnicka
Mogilno, Madzia Wełniak, serce, operacja, klinika, Münster
Serce Madzi operują w Münster
Madzia Wełniak dzisiaj, 7 kwietnia przejdzie operację serca w niemieckiej klinice u wybitnego polskiego kardiochirurga prof. Edwarda Malca. Dzięki ludziom dobrej woli rodzice zebrali 150.000 zł. - Wierzymy, że musi być dobrze. Nie jesteśmy sami, a to daje nam dużą siłę - mówią rodzice Wanda i Krzysztof.
DWIE OPERACJE
Przypomnijmy, że Madzia Wełniak urodziła się 13 maja 2006 roku w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi z wadą HLHS - hipoplazją lewej komory serca. Dobra wiadomość jest taka, że można takie serce poddać korekcie, ale potrzebne są trzy operacje. Najlepiej, żeby wszystkie odbyły się przed 3. urodzinami, ale zdarza się, że operowane jest też starsze dziecko.
Tak jest w przypadku naszej bohaterki, która ma 9 lat. Ze względu na to, że dziewczynka ciągle miała jakieś komplikacje nie mogła być operowana. Termin tej ostatniej operacji przesuwany był bez końca.
Dziewczynka mieszka wraz z rodzicami Wandą i Krzysztofem oraz starszą siostrą Julitą w Mogilnie. Jest uczennicą SP 3 w Mogilnie, jej wychowawczynią jest Maria Król. To wesoła i uśmiechnięta dziewczynka. Niestety, ma tylko połowę serduszka (bez lewej komory), która z każdym dniem jest coraz słabsza. 9-latka przeszła tylko dwie operacje. Ma za wysokie ciśnienie w płucach i operacja jest bardzo ryzykowna.
Nie każdy lekarz chce się jej podjąć. Ale rodzice wiedzą, że bez operacji Madzia nie ma żadnych szans. Dziewczynka kilka razy dziennie przyjmuje leki. Jednak lekarstwa nie likwidują problemu, żeby Madzia mogła dalej żyć potrzebna jest trzecia, poważna operacja serca. - Zabieg, który powinien być wykonany wiele lat temu..., zabieg którego nie można wykonać w kraju. „Nieoperacyjna” - najgorsze słowa, słowa, których nie chce usłyszeć żaden rodzic dziecka z wadą serca - mówią rodzice dziewczynki.
CIŚNIENIE W PNIU PŁUCNYM
Jak to zwykle bywa jest i zła wiadomość. A ta jest taka, że nie wszystkie dzieci mogą być operowane w Polsce. W takich przypadkach nie obędzie się bez pomocy wybitnego polskiego kardiochirurga prof. dr. hab. n. med. Edwarda Malca, który pracuje w niemieckiej klinice i zoperował wiele dzieci z dużymi wadami serca, odnosząc sukcesy nawet tam, gdzie inni rozkładali bezradnie ręce. Profesor jest kierownikiem Oddziału Kardiochirurgii Dziecięcej Kliniki Uniwersyteckiej w Münster (jest dużym ośrodkiem medycznym i akademickim). Wcześniej kierował on Kliniką Kardiochirurgii Dziecięcej Kliniki Uniwersyteckiej w Monachium oraz Kliniką Kardiochirurgii w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie. Prof. Edward Malec bada w Krakowie, leczy w Niemczech.
Madzia jest pod stałą opieką Instytutu Centrum Matki Polki w Łodzi. Cała rodzina od samego początku wspiera ją w walce z chorobą. Dziewczynka jest również podopieczną Fundacji na Rzecz Dzieci z Wadami Serca Cor Infantis oraz Fundacji Radia Zet z wadami serca.
Ten III etap korekcji wady, operację metodą Fontana. Procedura Fontana jest trzecim etapem naprawy serca dziecka z HLHS, który kończy podział małego - płucnego i dużego - systemowego obiegu krwi. Polega ona na podłączeniu żyły głównej dolnej do tętnicy płucnej, bez użycia serca jako pompy.
- Wiele osób może zapytać, dlaczego Niemcy, a nie Polska. Przecież u nas robi się operację Fontany. Tak, robi się, ale Madzia nie została do niej zakwalifikowana. Ma zbyt wysokie ciśnienie w pniu płucnym. Nasza córka żyje z połową serduszka, czyli z takim bąblem na wodzie, bo nie wiadomo jak długo jej organizm będzie funkcjonował na II etapie. Szukaliśmy ratunku gdzie się da. Dlatego skontaktowaliśmy się z tym polskim kardiochirurgiem dziecięcym pracującym w Niemczech, światowej sławy specjalistą. Dla jego metod operacyjnych wysokie ciśnienie w naczyniach płucnych nie jest przeszkodą do operacji Fontany, dlatego profesor zakwalifikował Madzię do operacji - mówi nam Krzysztof Wełniak.
POMOC LUDZI
Koszty operacji wycenione zostały na 36.500 euro, czyli blisko 150.000 zł, a NFZ nie zapłaci za zabieg. Rodzice dziewczynki nie mieli takich pieniędzy, zwrócili się więc o pomoc do wszystkich ludzi dobrej woli.
Przypadek Madzi opisaliśmy także w listopadzie 2015 r. na łamach Pałuk. Organizowano koncerty, spoty reklamowe, akcje w Internecie i różnego rodzaju zbiórki. Wspólnymi siłami udało się zebrać potrzebną kwotę. W pomoc zaangażowało się m.in. wiele stowarzyszeń, organizacji i firm, Fundacja na Rzecz Dzieci z Wadami Serca Cor Infantis, Fundacja Siepomaga, SP 3 w Mogilnie, Fundacja im. Rodziny Czarneckich, a także zwykli ludzie. Efekt to 47.317,01 zł. Brakującą kwotę - 102.682,99 zł dołożyła Fundacja Radia Zet, z którą Wanda i Krzysztof Wełniak nawiązali współpracę. Wszystko w ramach świąteczno-noworocznej zbiórki SMS Serce pod choinkę, która ruszyła 23 grudnia 2015 roku i trwała do 10 stycznia bieżącego roku.
Rodzice Madzi za pośrednictwem Pałuk serdecznie dziękują wszystkim ludziom dobrej woli, dzięki którym operacja stała się możliwa. - Pragniemy podziękować nauczycielom, dzieciom i ich rodzicom Szkoły Podstawowej nr 3 w Mogilnie, Przedszkola nr 3 w Mogilnie i Gimnazjum w Mogilnie. W szczególności wychowawczyni pani Marii Król wraz z klasą IIIb. Dziękujemy również pracownikom restauracji „Józefina” PSSE w Mogilnie, „Chemirolu”, Mogileńskich Domów, MPGK, Urzędu Miejskiego w Mogilnie, a także członkiniom KGW, miłośnikom starej motoryzacji oraz parafianom i proboszczowi parafii pw. św. Faustyny w Mogilnie. Serdecznie dziękujemy rodzinie, sąsiadom, znajomym oraz tym wszystkim, którzy są dla nas anonimowi i okazali tak „wielkie serca”. Dzięki zebranym funduszom Madzia po przeprowadzonej operacji, pomimo chorego serduszka ma szansę na normalne życie - dodali rodzice małej mogilnianki.
DZISIAJ TERMIN OPERACJI
Termin operacji Madzi wyznaczono na dzisiaj, 7 kwietnia (czwartek). Jednak w Klinice Uniwersyteckiej w Münster w Niemczech dziewczynka musiała stawić się we wtorek 5 kwietnia. Pojechała z rodzicami, którzy zatrzymali się w hotelu dla rodziców przy klinice. Tego dnia z 9-latką przeprowadzono wywiad, przeszła też serię badań. Następnego dnia, czyli 6 kwietnia Madzia przeszła cewnikowanie serca z pomiarem ciśnienia. Jest to badanie konieczne np. przed skomplikowanymi zabiegami kardiochirurgicznymi.
Rodzina pojechała do Niemiec pełna nadziei, ale i obaw.
- Cieszymy się, że udało się nazbierać tyle pieniędzy, a jednocześnie obawiamy się dni, które właśnie nadeszły. Przed nami kolejne wyzwania, znacznie trudniejsze, przede wszystkim dla Madzi ale i dla naszej rodziny - powiedzieli nam tuż przed wyjazdem do kliniki rodzice dziewczynki i dodali: - Wierzymy jednak, że musi być dobrze. Nie jesteśmy sami, a to daje nam dużą siłę.
Teraz wszyscy mocno trzymają kciuki, żeby operacja przebiegła zgodnie z planem. Po niej 9-latkę czeka jeszcze długotrwała, kosztowna rehabilitacja.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1260 (14/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze