Reklama

Skarżyli marszałkowi już półtora roku temu

Wokół obwodnicy wschodniej Mogilna
     Skarżyli marszałkowi już półtora roku temu
     Starosta Barczak za niemiłą uznaje sytuację, kiedy brudów związanych z obwodnicą nie pierze się na miejscu, tylko w Toruniu. Nie pamięta jednak, że to nie kto inny, jak m.in. czterej jego partyjni koledzy już półtora roku temu donieśli marszałkowi Całbeckiemu na burmistrza.

To ci radni poskarżyli się 29 sierpnia 2008 r. m.in. marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu na burmistrza Leszka Duszyńskiego

    Tydzień temu pisaliśmy w Pałukach w artykule Krokodyle łzy u marszałka o wizycie 24 lutego starosty Tomasza Barczaka u marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego. Starosta pojechał tam - jak mówi zaproszony - w odpowiedzi na wcześniejszą wizytę burmistrza Leszka Duszyńskiego, który miał u marszałka opowiadać, że starosta i pracownicy starostwa blokują budowę wschodniej obwodnicy Mogilna. - Sprawa została wyjaśniona na tyle, że pan marszałek dopiero w tej chwili zna prawdę - mówił starosta radnym powiatowym na sesji 25 lutego.
    Leszek Duszyński potwierdza, że był u marszałka. Mówił tam m.in. o obstrukcji, jaką stosują od samego początku pomysłu z budową obwodnicy działacze lokalnego PSL. - Nie rozumiem, za co się teraz obrażają - dodaje burmistrz. Uważa, że marszałek ma prawo wiedzieć o zagrożeniach dla budowy obwodnicy, w sytuacji, gdy budżet województwa finansuje ją razem z Unią Europejską w 50% (50% daje gmina Mogilno). - Pół roku straciliśmy bezpowrotnie na obstrukcji działaczy PSL-u - zwraca uwagę burmistrz Duszyński.
    Tomasz Barczak tłumaczył na sesji powiatowej, że rozumie, iż padają różne zdania tu na miejscu. - Ale, żeby sprawy oparły się o marszałka województwa. Sprawa bardzo niemiła - tak uważa.

    Reporter Pałuk dotarł jednak do zaskakującego w treści pisma sprzed półtora roku. 29 sierpnia 2008 r. grupa radnych Rady Miejskiej z PSL, Przymierza i SLD wysłała do burmistrza Mogilna list w sprawie obwodnicy. Okazuje się, że list został wysłany także do wiadomości marszałka Całbeckiego. Tamto pismo sprzed półtora roku podpisało 9 radnych: Paweł Molenda, Zenon Zieliński, Krzysztof Solarczyk i Stanisław Wojtasiński z PSL, Jacek Kończal i Władysław Widomski z Przymierza oraz Ryszard Strzelecki, Stanisław Radtke i Barbara Szafarek. Radni w ostrych słowach atakują w nim burmistrza Duszyńskiego. Zrzucają na niego całą odpowiedzialność za to, że wtedy na koniec wakacji 2008 r., nie było zgody Rady Miejskiej na opracowanie dokumentacji budowy obwodnicy, czyli tak naprawdę zgody na budowę obwodnicy. Był to właśnie ten półroczny okres, kiedy burmistrz nie miał większości w Radzie dla pomysłu budowy obwodnicy. O tym właśnie okresie burmistrz mówił marszałkowi na tegorocznym lutowym spotkaniu.
    - Jak widać, mogileńskie sprawy oparły się o marszałka województwa już półtora roku temu. Marszałek od samego początku był doskonale poinformowany o tym, co w sprawie obwodnicy dzieje się w Mogilnie. Co najlepsze, poinformowali go o tym sami radni, w większości przeciwnicy budowy obwodnicy - zwraca uwagę burmistrz Duszyński i dodaje: - Nigdzie jednak z tym nie biegałem i nie żaliłem się, tak jak robi w tej chwili starosta Barczak. Choć sprawa wcale nie była miła.
    Już 25 dni po tym piśmie, 22 września 2008 r., radni wyrazili zgodę na przeznaczenie 800.000 zł na wykonanie dokumentacji budowy obwodnicy. Co ciekawe, z radnych, którzy podpisali się pod listem, jaki trafił między innymi na biurko marszałka województwa: Stanisław Radtke i Ryszard Strzelecki poparli przeznaczenie pieniędzy na wykonanie dokumentacji, natomiast Krzysztof Solarczyk i Barbara Szafarek wstrzymali się od głosu.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 944 (11/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości