Sprawa Maksa z Golejewa
Skazani za poświadczenie nieprawdy w USC
Matka dziecka Ewa H. z Golejewa i Krzysztof W. z Londynu zostali skazani na 1 rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Dodatkowo mężczyzna otrzymał 8.000 zł grzywny.
Wracamy do głośnej sprawy Maksa z Golejewa (gm. Jeziora Wielkie). 6 września 2008 r. 34-letnia Ewa H. urodziła Maksa w strzeleńskim szpitalu. Jej konkubent odbywał w tym czasie wyrok w więzieniu w Potulicach. Wcześniej, jak ustaliła policja, w jednej z miejscowości na terenie gminy Jeziora Wielkie zatrzymało się małżeństwo mieszkające w Londynie, 43-letnia Maria W. i 32-letni Krzysztof W.
W czerwcu 2008 r. miało dojść do transakcji sprzedaży dziecka małżeństwu. Cenę ustalono na 2.000 zł.
Kilka dni po urodzeniu dziecka Ewa H. i Krzysztof W. pojawili się w strzeleńskim USC, by dopełnić tam formalności związanych z urodzeniem dziecka.
Podano tam, że chłopczyk będzie miał na imię Maks, a Krzysztof W. przedstawił się jako jego ojciec. Takie nieprawdziwe dane o ojcostwie znalazły się dokumentach USC.
W tych dniach matka otrzymała 2.000 zł, a dziecko znalazło się w rękach małżeństwa z Anglii.
Kilkanaście dni później na posterunek policji w Jeziorach Wielkich zadzwonił z więzienia konkubent Ewy H. i opowiedział, że malec został sprzedany i ma być wywieziony do Londynu.
15 września 2008 r. Krzysztof W. został zatrzymany i przewieziony do komendy policji w Mogilnie. Zatrzymana została również jego żona, z którą był Maks. Kobieta także trafiła do aresztu policji, a chłopczyk do strzeleńskiego szpitala. Wszyscy, łącznie z Ewą H., zostali przesłuchani w mogileńskiej Prokuraturze Rejonowej. Zostały im postawione zarzuty handlu ludźmi. 2.000 zł policja odzyskała jako dowód w sprawie.
Sad oczyścił ich z poważnego zarzutu handlu ludźmi. Krzysztof W. i Ewa H. odpowiadali jedynie przed mogileńskim sądem z zarzutu wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w dokumentach USC. Na rozprawie 27 stycznia, zarówno Krzysztof W., jak i Ewa H. zostali skazani na 1 rok więzienia w zawieszeniu na okres 3 lat. Dodatkowo Krzysztof. W. otrzymał karę 8.000 zł grzywny. Skazanych i ich obrońców nie było tego dnia w mogileńskim sądzie. Wyrok jest nieprawomocny.
Maks już wcześniej decyzją sądu trafił do rodziny zastępczej, do jednej z miejscowości na terenie gminy Mogilno.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 886 (5/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze