Reklama

Ślady Duszomena prowadzą do sołtysa Gębic Marii N.

Policja zapukała do mieszkania w Gębicach w środę 5 marca około 12:00
    Ślady Duszomena prowadzą do sołtysa Gębic Marii N.
    To do niej należał komputer, z którego wysłano na jeden z mogileńskich portali internetowych wpisy grożące żonie i synowi burmistrza Leszka Duszyńskiego spaleniem oraz zarzucające burmistrzowi złodziejstwo. Wczoraj około 1300 Marię N. policja przewiozła na komendę. Komputer został zajęty przez stróżów prawa. Twardy dysk zostanie teraz zbadany przez biegłego.

    ŚLADAMI DUSZOMENA
    Wczoraj, 5 marca około 1300 dowiedzieliśmy się z nieoficjalnego źródła, że policja z nakazem prokuratorskim weszła do jednego z mieszkań w Gębicach niedaleko Rynku, zajęła komputer i przewiozła na powiatową komendę policji osobę podejrzewaną o to, że jest Duszomenem. Zapytany o to rzecznik prasowy KPP mł. asp. Tomasz Rybczyński potwierdził, że do takiej akcji doszło. Nie chciał jednak mówić o szczegółach.

Maria N. jest sołtysem Gębic i znanym działaczem ludowym. To z komputera w jej mieszkaniu niedaleko gębickiego Rynku, którego ona jest właścicielem, wysyłane były wpisy na jeden z portali internetowych, grożące rodzinie burmistrza Leszka Duszyńskiego.
fot. Joanna Świetnicka

    Przypomnijmy, że Prokuratura Rejonowa w Mogilnie, po tym jak policja mogileńska ustaliła w śledztwie numery IP komputera Duszomena, wystąpiła do operatora sieci internetowej, by uzyskać dane Duszomena. Mogileński prokurator zwolnił firmę - Telekomunikację Polską z tajemnicy. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, prawdopodobnie na początku tego tygodnia nazwisko osoby, do której należał komputer o wskazanych numerach IP trafiło do mogileńskich organów ścigania.   
     Z Telekomunikacji Polskiej dotarła informacja, że komputer, z którego wysłano informacje grożące burmistrzowi Mogilna należy do Marii N., sołtys Gębic, znanego działacza PSL-owskiego. W ostatnich wyborach samorządowych startowała z listy PSL w okręgu 4 z II miejsca listy.
    Gdy zamykaliśmy wczorajszy numer Pałuk, Maria N. składała jeszcze wyjaśnienia, tak, że nie wiemy, jak zakończył się dla niej wczorajszy dzień. Wiemy jedynie, że Maria N. była bardzo zaskoczona, gdy kryminalni weszli do jej mieszkania.
    PRZYPOMNIENIE
    Wpisy na jednym z portali internetowych pojawiły się, gdy stało się jasne, że z dniem 1 lutego tego roku będzie rozwiązany Wydział Oświaty, którym kierował Tadeusz Szymański z Bielic.
    Pierwszy z serii wpisów, po których burmistrz oddał sprawę do prokuratury, pojawił się 21 grudnia 2007 r. o 2336. Osobnik ukrywający się pod nickiem Duszomen wpisał: „Wygnać go z Mogilna, rodzinę spalić i rozsypać po Mogilnie” (pisownia oryginalna). Tuż przed kolacją wigilijną Duszomen odezwał się ponownie. Wpisał 24 grudnia 2007 r. o 1424: „W dupe koleś burmistrzowi wchodzisz. Niech kolo przeczyta co o nim mysla inni ludzie, wygnać chama i tyle. Wy chyba nie widzicie tego jak on „kradnie”. Każda inwestycja w tym waszym pierdolonym mieście przechodzi przez jego ręce, tylko, że on jest jak sito grubsze rzeczy zostawia (...) (pisownia oryginalna).
    Maria N. można powiedzieć, że jest pracownikiem Urzędu Gminy, czyli burmistrz jest dla niej pracodawcą, gdyż pracuje w oddziale gębickim Miejskiej Biblioteki Publicznej.
Leszek Duszyński, gdy wczoraj dowiedział się od reportera, do kogo należy komputer, z którego Duszomen wysyłał swoje wpisy grożące jemu i jego rodzinie - zaniemówił. Powiedział, że jest zszokowany i to był cały jego komentarz do sprawy.

  Marek Holak
Pałuki nr 838 (10/2008)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości