Reklama

Śledztwo w sprawie odpadów we Wszedniu

Oględziny Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z 23 listopada miały wykazać, iż na terenie nieruchomości dzierżawionej od Kółka Rolniczego składowane są odpady niebezpieczne i inne niż niebezpieczne w ilości około 1.000 ton. Na podstawie tych informacji burmistrz Leszek Duszyński 20 grudnia powiadomił prokuraturę. 2 lutego wszczęte zostało śledztwo.

     Podczas sesji powiatowej 27 stycznia poruszony został temat niebezpiecznych odpadów we Wszedniu. Sprawę w tej chwili kontroluje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.
     Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński powiedział radnym powiatowym, że o tej sprawie poinformował prokuraturę. Inspektor ochrony środowiska Piotr Kurnatowski ze Starostwa Powiatowego mówił z kolei, że Starostwo na tę chwilę nic nie może powiedzieć, ponieważ do tej pory nie otrzymał żadnych protokołów pokontrolnych z WIOŚ.
     O sprawie wniosku złożonego do prokuratury przez burmistrza Leszka Duszyńskiego nie pisaliśmy w poprzednich numerach. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa nosi datę 20 grudnia 2016 r. Dotyczyło domniemania o popełnieniu przestępstwa z art. 183 kk.
     We wniosku do prokuratury burmistrz opisywał kontrolę przeprowadzoną 23 listopada ubiegłego roku przez WIOŚ w obecności przedstawiciela Urzędu Miejskiego w Mogilnie Dominiki Wieczorek. Z przeprowadzonych oględzin sporządzono protokół z dokumentacją zdjęciową. W zawiadomieniu czytamy: Oględziny wykazały, iż na terenie nieruchomości składowane są odpady niebezpieczne i inne niż niebezpieczne w ilości ok. 1.000 Mg - jak wynika z wyjaśnień pracownika upoważnionego do udziału w oględzinach. Ilość odpadów nie została w żaden sposób potwierdzona, ponieważ nie przedłożono wówczas kart przekazania odpadów.
     Jak opisywał dalej burmistrz, biorąc pod uwagę brak ewidencji odpadów, w tym kart ich przekazania, można domniemać, że na terenie nieruchomości prowadzone jest składowanie odpadów, a nie ich magazynowanie, a potwierdza to zastana przez inspektorów ilość odpadów (ilość odpadów nie powinna przekraczać 40 Mg dla jednego asortymentu, w czasie nie dłuższym niż dwa miesiące).
     Burmistrz już we wniosku wskazywał, że umowa najmu nieruchomości kończy się 31 grudnia 2016 r., a z informacji posiadanych przez urzędników na 20 grudnia wynikało, że nie została przedłożona kolejna przedłużająca umowa. Budziło to domniemanie, że odpady po prostu tam zostaną. Jak wiemy już dzisiaj, plac, gdzie swoją siedzibę miała firma Multikarbon, jest w tej chwili zamknięty na kłódkę, a po firmie nie ma śladu.
     Do chwili obecnej nie została przedłożona [umowa najmu - przyp. das], co budzi dodatkowe wątpliwości, czy w przypadku, gdy wynajmujący nie przedłuży umowy najmu, odpady zostaną usunięte do dnia wygaśnięcia umowy. Niepokojący również jest fakt, iż z uzyskanych od mieszkańców informacji wynika, iż od dnia przeprowadzenia oględzin ilość odpadów sukcesywnie wzrasta - pisał w zawiadomieniu burmistrz.

 

Reklama
     Artykuł 183 Kodeksu Karnego:
     § 1. Kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza, dokonuje odzysku, unieszkodliwia albo transportuje odpady lub substancje w takich warunkach lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
     § 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew przepisom przywozi z zagranicy substancje zagrażające środowisku.
     § 3. Karze określonej w § 1 podlega, kto wbrew obowiązkowi dopuszcza do popełnienia czynu określonego w § 1, 2 i 4.
     § 4. Karze określonej w § 1 podlega, kto wbrew przepisom przywozi odpady z zagranicy lub wywozi odpady za granicę.
     § 5. Kto bez wymaganego zgłoszenia lub zezwolenia, albo wbrew jego warunkom przywozi z zagranicy lub wywozi za granicę odpady niebezpieczne, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
     § 6. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1-5 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


     1 lutego rozmawialiśmy z prokurator Anną Jackowską, która potwierdziła informacje o wpłynięciu takiego zawiadomienia. - Materiały zostały przekazane do Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie z poleceniem sprawdzenia danych zawartych w zawiadomieniu. Po zapoznaniu się z materiałami podejmiemy decyzję, czy będzie wszczęte w tej sprawie śledztwo, czy też nie. Bodajże do jutra jest termin czynności sprawdzających. Materiały z policji jeszcze nie wpłynęły, my zażądaliśmy z policji informacji, jakie poczynili ustalenia, tak że jutro powinny być podjęte decyzje w tym zakresie - informowała prokurator.
     Jak dowiedzieliśmy się 7 lutego od prokuratora Roberta Grobelnego, 2 lutego zostało wszczęte śledztwo w tej sprawie.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1304 (6/2017)

Reklama

Inne teksty na ten temat:

Boją się niebezpiecznych odpadów

Ścigają Multikarbon za odpady

- Nie chcę państwa straszyć, ile jest odpadów niebezpiecznych

Jak nie posprząta Multikarbon, to posprząta starosta

20.000 zł kary dla Multikarbon

O pomoc poprosić posłów i ministrów

Wywiezienie odpadów na głowie starosty

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości