Reklama

Socjalny zawrót głowy

Mogilno, SPZOZ, socjalne, propaganda
     Socjalny zawrót głowy
     Przed 10 grudnia pracownicy mieli usłyszeć, że socjalne wyniesie ponad 500 zł. Na kontach zaś ma się znaleźć nawet do 750 zł. Ta propagandowa akcja została wymyślona po to, by byli przed świętami zadowoleni.

     2 grudnia zastępca dyrektora SPZOZ Mogilno Barbara Buzała spotkała się z przedstawicielami dwóch związków zawodowych działających na terenie SPZOZ - Sławomirem Śródeckim reprezentującym związek Sierpień 80 oraz Małgorzatą Lebryk reprezentującą OPZZ i Solidarność.
     Na spotkaniu ustalono, że socjalne zostanie przelane na konto 256 etatowych pracowników SPZOZ do 10 grudnia. Zaskakującą dla pracowników jest natomiast informacja o wysokości socjalnego. Pracownicy SPZOZ podzieleni zostali na trzy grupy wedle dochodów na rodzinę. Została przekazana informacja, że grupa pracowników o najmniejszych dochodach ma otrzymać kwotę około 763 zł na rękę, grupa średnia kwotę około 750 zł na rękę, a grupa o najwyższych dochodach w rodzinie około 737 zł na rękę. Kwoty mogły ulec minimalnym zmianom (o 10-20 zł).
     Jak dowiedzieliśmy się, socjalne wynika z odpisu z wypłaty, który przysługuje pracownikom i wynosi on w sumie ponad 1.000 zł na pracownika. Co ciekawe, z jakiś przyczyn w poprzednich latach pracownicy SPZOZ nie dostawali tak dużych kwot socjalnego.
     Dodatkowo na spotkaniu miano ustalić, że pracownikom będzie przekazywana ustna informacja, iż otrzymają ponad 500 zł socjalnego. Nie miało być mowy o kwocie 750 zł, tak by pracownicy mieli miłą niespodziankę na święta.
     W 9 grudnia tuż przed zamknięciem numeru rozmawialiśmy w tej sprawie ze Sławomirem Śródeckim i poprosiliśmy go o komentarz do tak dużych kwot socjalnego. Nie chciał nam jednak do końca potwierdzić tych informacji. - Powiem tylko tak. Przez tyle lat jak pracuje w SPZOZ, to nie widziałem takiego socjalnego - komentował reprezentant związkowców.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1243 (49/2015)

Reklama

 

 

Komentarz
     Czy uśpi mi pan kota

     Każda władza w okresie przedświątecznym stara się by mieszkańcy (rządzący mogą tu wpisać według uznania także słowo - poddani) byli zadowoleni. By żyło im się bardziej kolorowo a nie szaro, by byli zadowoleni a nie smutni. Rozświetlane są całe ulice, na drzewach wieszane świetlne kurtyny, fontanny tryskają światełkami leadowymi.
     Czasami niespodzianki pojawiają się z zaskoczenia, znienacka. Władza w mogileńskim szpitalu znalazła sposób na umęczonych brakiem podwyżek pracowników. Sytuacja, gdy ich pensje stoją w miejscu, albo co gorsza pracownicy od wielu lat ciągle czegoś muszą się zrzekać dla dobra zakładu, choć na chwilę musiała się zmienić. Na spotkaniu ze związkami wymyślono oryginalny prezent dla załogi. Tradycyjną plotką i szeptanką (nie przez portale społecznościowe) rozpowszechniano informację, że przed świętami socjalne wyniesie dla każdego pracownika ponad 500 zł. Tymczasem na koncie miało u każdego pracownika znaleźć się ponad 700 zł a nawet niekiedy ponad 750 zł socjalnego. Władza (także związkowa) szpitala liczyła na uśmiech pracownika i to, że choć raz pomyśli o niej z sympatią. Władza chciała także zrobić prezent dla siebie, bo jak pracownik jest zadowolony to także władza jest zadowolona. Od razu chce się do takiej pracy codziennie przyjeżdżać, nawet gdy trzeba pokonać kilkanaście kilometrów z wielkopolskiego Trzemeszna do dziadowskiego Mogilna. Dyrektor z Trzemeszna mówiąc wiele lat temu o dziadowskim Mogilnie zapewne nie myślał, że kiedyś będzie chciał, by pracownicy firmy, którą kieruje też byli szczęśliwi i nie czuli się dziadokami. Teraz ma szansę im to wynagrodzić, ale nie w postaci socjalnego z zaskoczenia, bo to się pracownikowi należy, ale przez uczciwą zapłatę za wykonaną pracę.
     Dyrekcja i związkowcy powinni także przewidywać możliwe skutki swych decyzji. Takie emocje fundowane z zaskoczenia tuż przed świętami mogą być zgubne dla pracowników. Poziom szarzyzny, do którego się przyzwyczaili może przegrać z poziomem emocji, może dojść do zawałów, skoków ciśnienia i poziomu cukru. A lekarzy brakuje, specjaliści za bardzo do Mogilna i Strzelna nie chcą przychodzić. Trzeba było dogłębniej się zastanowić, czy socjalne płacić jak co roku, czy z zaskoczenia świątecznego wypłacić większe pieniądze.
     Burmistrz Mogilna działa inaczej. Nigdy z zaskoczenia, zawsze przy otwartej kurtynie (także świątecznej). Jego prezenty dla mieszkańców są wyszukane, jedyne w swoim rodzaju i zawsze ekskluzywne. Od połowy tego roku przyzwyczaja mogilnian do codziennej udręki i mordęgi. Gdy już wszyscy myśleli, że 3-miesięczny okres remontu mostku na rzece pod ul. Hallera to szczyt zakorkowanego Mogilna, dostali od władzy w prezencie remont wiaduktu kolejowego. Trwa już 5 miesięcy i jakie robi spustoszenie w ruchu komunikacyjnym, najlepiej było widać w sobotę i w niedzielę, gdy otwarty został nowy market w zachodniej części Mogilna.
     Leszek Duszyński jest jednak konsekwentny, skoro był mostek, potem wiadukt to teraz na koniec roku czas na ekstra prezent i to od razu świąteczno-noworoczny. Jeżeli wiadukt ma być otwarty 15 grudnia, to mieszkańcy nie powinni przyzwyczajać się do dobrego i zapadła decyzja, że dzień wcześniej 14 grudnia zamknięta zostanie kryta pływania. Tak to wymyślił, żeby płynnie przejść z jednej udręki do drugiej. Społeczeństwo nie może być zbytnio rozleniwione. Tym razem prezent od burmistrza dla mieszkańców to coś extra. Kryta pływalnia zostaje zamknięta od razu na prawie 3 miesiące, czyli przez okres, w którym najchętniej jest odwiedzana, świąteczno-noworoczno-wakacyjny. Dyrektor OSRiR uważa, że w ciągu roku nie ma dobrego okresu do zamknięcia pływalni, by ją remontować. Widocznie nie uznaje argumentu, że latem mieszkańcy mają wybór. Ten wybór to jeziora i plaże. Zimą takiego wyboru nie ma. Latem chętniej wybierają jeziora, zima pływalnię. Dyrektor i burmistrz wiedzą lepiej czego oczekują od miasta mieszkańcy.
     Wójt Jezior Wielkich nie ma takich dylematów, bo nie ma z czego wziąć, żeby komuś coś dać. Tam wójt przeanalizował sytuację i doszedł do wniosku, że radni roztrwonili prawie wszystko, co było w budżecie do wydania. Radę nazywa pieszczotliwie ciemnotą i mówi, że nie może się z nią dogadać, nie mówiąc już o współpracy z nią. Wójt chciał dobrze, proponował wysłanie kilku radnych do Włoch, by tam nabrali ogłady i zobaczyli, jak funkcjonują włoskie przedsiębiorstwa przerabiające odpady komunalne. Wójt nikogo by nie wysyłał do Włoch, gdyby miał płacić z budżetu gminy. Wójt wie, że Rada budżet roztrwoniła, dlatego radni mogli pojechać do Włoch, tylko na koszt włoskich firm. - Oni zapraszają, pokrywają wszystkie koszty. Jeśli dojdzie do tego, to wytypujecie panie przewodniczący dwóch czy trzech z Rady. Mówią „Przyjedźcie do Neapolu, my wam pokażemy, w środku miasta to mamy” - mówił wójt. Chciał mieć Radę oświeconą, wyszło jak wyszło.
     Przed świętami władza jak każdy mieszkaniec robi także porządki przedświąteczne. Sprząta, czyści, odkurza i przewietrza.
     Czy uśpi mi pan kota - usłyszał mój kolega redakcyjny w słuchawce. W godzinach wieczornych dzwonił do reportera wiceburmistrz Mogilna. Był wieczór, pytanie było z gatunku mrożących krew w żyłach. Gdy reporter zdziwiony powtórzył o co chodzi, usłyszał ponownie: Czy uśpi mi pan kota?
     Takiego zlecenia i to od wiceburmistrza reporter jeszcze nie miał. To była sekunda, ale przez myśl przeleciało wiele informacji. Kto może być w ratuszu tym kotem. Który z dyrektorów ma taką ksywkę a może chodzi o nowego sekretarza ratusza. Jest krótko, pewnie ogona nie miał jeszcze w Urzędzie obciętego. A może chodzi o burmistrza. Jego zastępca był zdeterminowany: Czy uśpi mi pan kota? Może zastępca już nie wytrzymuje tej presji z walizką spakowaną w szafie gabinetu, gotowy w każdej chwili do jego opuszczenia. Może postanowił sam działać.
     Myśli się kłębiły, ale gdy wiceburmistrz zorientował się, że dzwoni do reportera gazety, rozłączył się. Potem przysłał SMS-a, że to pomyłka.
     Jaka ulga. Ale pytania pozostały. O jakiego kota chodziło? Skoro nie uśpił go reporter, to kto wykonał tę mokrą robotę za niego?

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1243 (49/2015)

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości