Sprawa dotyczy niewypłacenia ekwiwalentów za używanie własnej odzieży i obuwia roboczego dla trzech zwolnionych pań z Zespołu Szkół. Każda z pozwanych domaga się wypłaty 1.750 zł.
W połowie ubiegłego roku w placówkach oświatowych podległych pod powiat mogileński doszło do licznych zwolnień sprzątaczek i niektórych woźnych. Każdorazowo zwolnień dokonywali dyrektorzy szkół. W ich miejsce pojawiła się wyłoniona w przetargu ogłoszonym przez starostwo Powiatowe firma sprzątająca.
Byłe sprzątaczki z Zespołu Szkół w Mogilnie w sądzie pracy złożyły pozwy. Informację tę potwierdził nam dyrektor Zespołu Szkół Zbigniew Grzechowski. Przedmiotem dochodzonych roszczeń są świadczenia pieniężne - pisał w odpowiedzi dyrektor.
22 grudnia w tej sprawie wysłaliśmy pytania do Sądu Rejonowego w Inowrocławiu. Prezes sądu Dorota Cyba-Prill jeszcze tego samego dnia odpowiedziała, że: przed Sądem Rejonowym w Inowrocławiu - IV Wydział Pracy zawisła sprawa przeciwko Zespołowi Szkół w Mogilnie z powództwa 3 osób o ekwiwalenty za używanie własnej odzieży i obuwia roboczego. Jak dodała prezes Cyba-Prill, odbyła się dotychczas jedna rozprawa, która została odroczona. Na kolejnym posiedzeniu sąd będzie prowadził postępowanie dowodowe. Kolejne pytania wysłaliśmy do sądu 28 grudnia w celu doprecyzowania, o jakiej wysokości ekwiwalenty chodzi i na jaki termin planowana jest kolejna rozprawa. Odpowiedź nadeszła 3 stycznia. Jak informowała prezes Dorota Cyba-Prill, każda z trzech powódek domaga się od pozwanego kwoty 1.750 zł.
Kolejna rozprawa planowana jest na 26 stycznia.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1300 (2/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze