Reklama

Strefa zamieszkania uderzyła w parkujących

Mogilno, ul. Brzozowa, mieszkańcy, parking, strefa, policja, mandat
     Strefa zamieszkania uderzyła w parkujących
     Mieszkańcy parkowali od kilkudziesięciu lat samochody na wąskich osiedlowych pieszojezdniach (uliczki bez chodników). Po donosie jednego z mieszkańców, policja robi naloty i wystawia upomnienia, bo parkować w strefie zamieszkania na ulicy nie wolno. Miejsc parkingowych jednak nie ma. Mieszkańcy w petycji do burmistrza proszą o pomoc.

Takie zawiadomienia znajdują mieszkańcy w zaparkowanych samochodach. Policja na razie tylko poucza.

     NAGLE O PARKOWANIU
     W ubiegłym tygodniu do redakcji Pałuk zgłosił się prowadzący Pracownię Protetyczną przy ul. Brzozowej w zachodniej części Mogilna Grzegorz Orzechowski. W imieniu innych mieszkańców tej ulicy zgłosił reporterowi Pałuk problem, który wybuchł znienacka, z zaskoczenia - zakazu parkowania praktycznie na całym osiedlu zachodnim. Na tym osiedlu widnieją znaki pionowe D-40, informujące o strefie zamieszkania. Na tym obszarze na ulicach, które są najczęściej pieszojezdniami bez chodników, samochodów nie można parkować. Od kilkudziesięciu lat nikomu jednak to nie przeszkadzało, kiedy mieszkańcy zostawiali samochody na ulicy przy swoich posesjach. Nie przeszkadzało to ani mieszkańcom, ani służbom - policji i Straży Miejskiej, które nie wystawiały mieszkańcom mandatów.
     Sytuacja uległa zmianie w ostatnich tygodniach, kiedy ktoś zaczął zgłaszać sprawę źle zaparkowanych samochodów służbom, informując m.in. w tzw. Krajowej Mapie Zagrożeń dla informacji policji o źle zaparkowanych samochodach na ul. Brzozowej. Wskutek tego służby musiały zareagować. Teraz - jak mówi nam Grzegorz Orzechowski - interweniują od razu, a tak jak nie pojawiały się wcześniej w okolicach ul. Brzozowej, tak w ostatnim czasie patrole policji widywane są przez mieszkańców kilka razy dziennie. I wręczają mieszkańcom pouczenia.
     - Ja mam działalność gospodarczą, dla mnie to jest ogromny problem, w ciągu godziny nawet dwa razy wyjeżdżam i muszę za każdym razem wyjeżdżać tym samochodem i chować ten samochód - to jest jedna rzecz. Druga rzecz to też przyjeżdżają do mnie lekarze, dostawcy, i ci dostawcy też zaczynają się obawiać by nie dostać mandatu.
     Do sąsiada przyjechał pan, który naprawiał piec c.o. i stał pół godziny raptem i dostał pouczenie - tłumaczył nam Grzegorz Orzechowski.
     Problem mają również prowadzący przy ul. 11 Listopada zakład fryzjerski. - Wcześniej miała tam parking. Po remoncie ulicy zrobili chodnik i zlikwidowali parking. Tam samochody też nie mogą stawać - mówił dalej mieszkaniec.
     POUCZENIA I UPOMNIENIA
     Na razie jednak wystawiane są tylko pouczenia i upomnienia, ale policja jasno miała deklarować mieszkańcom, że w następnej kolejności będą mandaty. Najczęściej patrolowanymi ulicami są: Brzozowa, Dębowa oraz Leśna.
W przypadku Grzegorza Orzechowskiego i otrzymania upomnienia, dla niego samego sytuacja była o tyle absurdalna, że ten musiał wyjechać ze swojego wjazdu do posesji dwoma samochodami, aby mógł wjechać trzeci jego dziewczyny. W tym momencie miała podjechać policja i wręczyć upomnienia. - Szczerze mówiąc to już jest zastraszanie, bo już nawet wyjechać nie można - mówi nam bezradny mieszkaniec.
     Jednym z rozwiązań, jakie sugerował mieszkaniec, byłoby zniesienie znaku strefy zamieszkania i wprowadzenie ograniczenia. Jak mówił jednak, mimo tego znaku wszystko było w porządku do czasu, póki nie pojawiły się donosy na źle zaparkowane samochody.
     - Od 30 lat nikomu to nie przeszkadzało, sąsiedzi ustawiali samochody w tzw. zębatkę i można było zawsze przejechać, nawet zygzakiem. Nagle przyszedł październik i nagle komuś to nie pasuje. Jak był problem z przejazdem to sąsiad na sąsiada zatrąbił i był przejazd. Nawet tirem tu stawali, śmieciarka też tu przejeżdżała i nie było problemu, przecież w powietrzu nie latała - opowiada Grzegorz Orzechowski.
     PETYCJA DO BURMISTRZA
     Wieczorem 11 października mieszkańcy podpisywali petycję skierowaną do burmistrza Leszka Duszyńskiego odnośnie problemu z parkowaniem. Mieszkańcy apelują do burmistrza m.in. w sprawie zlikwidowania trawników przy posesjach, które można by było wybrukować i wyznaczyć tam właśnie miejsca do parkowania, lub po prostu o utworzenie miejsc parkingowych. Rozwiązaniem miałoby też być zlikwidowanie po prostu znaku D-40. Pismo trafiło do burmistrza Leszka Duszyńskiego wczoraj 12 października. Podpisało się pod nim 34 mieszkańców (treść petycji prezentujemy poniżej).
     12 października o tym problemie rozmawialiśmy z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim. Burmistrz poinformował reportera, że spróbuje tę sprawę rozwiązać, a być może w przyszłym roku takie miejsca wyznaczone do postoju w miejscach gdzie aktualnie są trawniki powstaną.
     - Ja i tak bym musiał wystąpić do pana starosty, który jest organizatorem ruchu drogowego na drogach gminnych. Kto wie, czy w przyszłym roku nie podejdziemy do tego kompleksowo, aby pewne sprawy pozmieniać i zlikwidować tereny zielone i zrobić tam miejsca do parkowania. Ten problem jest na całym osiedlu zachodnim, na ul. Piastowskiej tam są np. firmy usługowe jak np. salon fryzjerski i tam też nie mają osoby, które korzystają z tego salony gdzie parkować. Myślimy o tym, aby w przyszłym roku zaprojektować takie miejsca postojowe - tłumaczył burmistrz Duszyński.
     CO ZROBIĆ ZE STREFĄ
     Tego samego dnia porozmawialiśmy również z bardzo dobrze orientującym się w temacie mieszkańcem osiedla zachodniego komendantem Straży Miejskiej Mirosławem Kussem.
     - Jak pan wie doskonale, osiedle zachodnie jest objęte strefą zamieszkania. W tej strefie nie można parkować. Można tylko parkować w miejscach wyznaczonych, czyli na parkingach utworzonych przy tych ulicach. Tych parkingów nie ma zbyt dużo, więc powstaje problem z parkowaniem i mieszkańcy parkują jak widać na ulicach. Wyjścia, no jakiegoś nie mają, ale prawo jest prawem i zgodnie z prawem nie mogą parkować - tłumaczył sytuację komendant Kuss. Jak dodał jednak, największe zagrożenie stwarzają kierowcy, którzy parkują na skrzyżowaniach, takich kierowców Straż Miejska pouczyła bardzo dużo. Jeżeli chodzi o samo parkowanie na ulicach, Straż Miejska rozumie problem. - Podchodzimy do tego tolerancyjnie - mówi komendant. Dodał, że nie chodzi tutaj nikomu o wystawianie mandatów. Komendant Kuss tłumaczy, że rozmawiał już na ten temat z dyrektorem Arkadiuszem Grobelskim oraz z burmistrzem, czy na tym osiedlu w całości strefa zamieszkania jest potrzebna. W planach jest rozmowa również z mieszkańcami na temat parkowania podczas zebrania osiedla.
     - Być może decydenci dojdą do wniosku, że aż na całym osiedlu strefa zamieszkania nie jest potrzebna. I można by w całości lub częściową tą strefę zlikwidować  - mówi komendant.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1287 (41/2016)

Reklama

Z listów
     Petycja do burmistrza Mogilna
     My podpisani mieszkańcy ulicy Brzozowej, ale i osiedla zachodniego prosimy o wytyczenie na naszych ulicach stref parkowania. Od tygodnia policja systematycznie kontroluje nasze ulice i grozi mandatami za nieprawidłowe parkowanie poza strefą. My mieszkańcy upychamy nasze auta na bardzo wąskich podjazdach i w małych garażach, bo boimy się mandatów. Osiedle Zachodnie powstało w latach osiemdziesiątych i posesje są małe, podjazdy krótkie, ciężko wyjechać kiedy stoi na podjeździe kilka samochodów. W naszych domach mieszkają najczęściej dwa pokolenia, dojazdy do pracy, szkoły, przedszkola z dziećmi wymagają posiadania auta a nawet kilku. Niektóre posesje nie posiadają wjazdu na tyły działki bo ich wielkość na to nie pozwala (380-500 metrów kwadratowych). Mieszkańcy naszej ulicy i osiedla prowadzą działalności gospodarcze i ich klienci, dostawcy każdorazowo narażani są na mandat, gdyż parkowanie przy posesji jest niezgodne z przepisami. Mamy krewnych, znajomych, którzy nas odwiedzają, gdzie oni maja zaparkować pojazdy kiedy do nas przyjadą? Nadchodzi zima. Większość osób mieszkających ogrzewa domy węglem, trzeba go dowieźć do posesji i wyrzucić. Gdzie to zrobić skoro na podjazdach znajdować się mają nasze samochody, okienka do wrzucania węgla są właśnie obok podjazdów. Co będzie jak zakupimy meble lub inny sprzęt, gdzie zatrzymać pojazd dostawczy? Jak jest zakaz. W miniony wtorek jeden z sąsiadów miał awarię pieca CO i niestety dostał od policji pouczenie bo hydraulik zaparkował obok posesji, czy to jest normalne? Nigdy nie mieliśmy problemów z przejazdem naszą ulicą, zawsze daliśmy radę porozumieć się z sąsiadem by nie utrudniać przejazdu. Stawaliśmy w tzw. szachownicę, by każde auto mogło swobodnie przejechać.
     Każda ulica posiada trawniki, są one pielęgnowane przez właścicieli posesji. Prosimy o przeznaczenie ich na miejsca do parkowania, rozwiąże to częściowo problem, światło ulicy będzie przejezdne. Każda posesja będzie dysponować miejscem do parkowania. Obecne trawniki to miejsca szalet dla biegających psów. Większość naszych ulic nie ma wolnych placów, gdzie mogły by powstać strefy parkowania. Innym rozwiązaniem byłoby zlikwidowanie znaków drogowych D-40, który informuje o strefie zamieszkania. Znaki postawiono, ale nie powstały miejsca parkingowe.
     Mamy ogromną nadzieje, że przychyli się Pan pozytywnie do naszej prośby. Jeśli, nie jest pan przekonany co do naszych faktów my mieszkańcy jesteśmy gotowi spotkać się z burmistrzem i podyskutować, jak rozwiązać problem.

34 podpisy mieszkańców
Mogilno,
12 października 2016 rok

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości