Gmina Strzelno, odszkodowanie, rząd, rolnicy, rolnictwo, susza
Szacunkowo tylko 27 rolników otrzyma odszkodowanie
Sołtys Ostrowa Józef Gacek był zdania, że za całe zamieszanie winny jest rząd. - Tam najwięcej nabałaganili. Skoro wiedzieli, że zaczyna się susza i mówiono wyraźnie: kujawsko-pomorskie ponosi największe straty względem suszy. Później zaczęło się dzielenie, nabałaganili i naobiecywali - mówił na sesji w Strzelnie.
Podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie 24 września burmistrz Ewaryst Matczak informował o sprawie odszkodowań dla rolników z terenu gminy, związanych z suszą w rolnictwie. W gminie zajmuje się tym burmistrz, komisja rolnictwa oraz młodszy referent ds. ochrony środowiska w referacie rolnictwa Urzędu Miejskiego Paulina Nawrocka.
- Jest to sprawa niepokojąca, gdyż susze te mogą mieć dalszy swój ciąg - mówił burmistrz Matczak. Dodał, że cały czas zmieniają się reguły przyznawania odszkodowań. Początkowo miało to dotyczyć tylko zbóż, a teraz do tego dochodzą też inne uprawy. Jest jeden temat niezmienny. Chodzi o podzielenie klasy gruntów na dwie grupy i szansę na pozyskanie odszkodowania w wysokości 400 zł i więcej będą mieli rolnicy, którzy mają najgorsze klasy gruntów czyli V i VI klasy. Z około 400 wniosków złożonych w gminie Strzelno w sprawie suszy, szansę na uzyskanie jakiejkolwiek pomocy finansowej ma około 20 rolników. - Jest to o tyle smutne, że obiecuje się dużo pomocy dla rolników, a jak otrzymujemy wytyczne, to się okazuje, że to zupełnie inaczej wygląda. Komisja się napracowała, nachodziła, ale okazuje się, że nie wszyscy będą mogli z tej pomocy skorzystać - mówił burmistrz. Dodał, że będzie rozmawiał z innymi włodarzami i wojewodami innych województw, czy składali wnioski i ile złożonych wniosków na odszkodowania jest rozpatrzonych pozytywnie.
Sołtys Rzadkwina Grażyna Leśna stwierdziła, że popiera całą pracę komisji. - Pan mówi, że będzie się pytał wojewodów, czy poszczególne województwa składały wnioski. Wnioski składa się do 30 września. Zostało się raptem 5 dni. Co mamy powiedzieć rolnikom? Jesteśmy sołtysami i rolnicy nas pytają - mówiła Grażyna Leśna. Dodała, że będąc na spotkaniu w Mogilnie dyrektorzy Agencji i Izby Rolniczej odpowiadali na pytania rolników i padła odpowiedź, że wnioski mają składać wszyscy rolnicy dotknięci suszą.
- Dzisiaj dowiaduję się w gminie, że wnioski dostaną tylko ci, którzy mają uznane przeszło 30%. Więc nie rozumiem tego. Sama jestem w tych, którzy się nie załapali na odszkodowanie. Dyrektor mówi składaj wniosek, a w gminie się mówi, że nie otrzymam wniosku ponieważ nie mam 30%. Więc pytam się, jaka jest dalsza perspektywa. We wtorek jadę do Warszawy, będę na spotkaniu z ministrem rolnictwa. Dopytam się jak to wygląda. Uważam, że nasze wnioski jeżeli mam ochotę złożyć powinnam otrzymać. Pani Paulina tłumaczy, że wojewoda zabronił. W tym piśmie, które mam jest to dwuznaczne - dodała Grażyna Leśna.
Burmistrz tłumaczył, że wnioski otrzymają wszyscy rolnicy, którzy zgłoszą się do Urzędu Miejskiego. Nie wszyscy jednak - jego zdaniem - otrzymają pieniądze.
Paulina Nawrocka poinformowała, że w gminie wnioski złożyło 390 rolników, u których występowała susza, lecz zakwalifikowało się tylko 27 gospodarstw, gdzie poziom strat w stosunku do średnich zbiorów z ostatnich trzech lat jest wyższy niż 30%. Oszacowaniu podlegały uprawy rolne znajdujące się na polu i zgodne z raportem Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach. Na podstawie danych z instytutu w okresie od 1 kwietnia do 31 sierpnia wykazano zagrożenie wystąpienia suszy rolniczej na terenie gminy Strzelno na glebach kategorii pierwszej tylko wyłącznie w zbożach jarych, zbożach ozimych, krzewach owocowych, truskawkach, roślinach strączkowych oraz na glebach kategorii drugiej w uprawach ziemniaka przeznaczonych na kiszonkę i roślinach strączkowych. - Tylko 27 wniosków kwalifikowało się do odszkodowania. Reszta nie. Wnioski są składane przez agencję, ale załącznikiem jest protokół z naszej komisji. Protokoły reszty gospodarstw nie zawierają tych 30 procent. Jeżeli rolnik będzie chciał ten protokół, my możemy go wydać, lecz tam jest niski procent, a jak i kto do tego podejdzie, to nie będzie nasza sprawa - mówiła Paulina Nawrocka.
Sołtys Ostrowa Józef Gacek uznał, że trudno tutaj winić gminę, a trzeba - jego zdaniem - winić górę. - Tam najwięcej nabałaganili. Skoro wiedzieli, że zaczyna się susza i mówiono wyraźnie: kujawsko-pomorskie ponosi największe straty względem suszy. Później zaczęło się dzielenie, nabałaganili i naobiecywali. Jaka to jest różnica, gdy klasy są obok siebie. I co na jednej klasie ziemi wyszła susza, a obok już nie? - pytał Józef Gacek.
Grażyna Leśna stwierdziła, że rolnicy nie mają pretensji do urzędnika Pauliny Nawrockiej. Jej zdaniem dyrektor Agencji Restrukturyzacji Rolnictwa poinformował na wcześniejszym zebraniu, że wszyscy rolnicy mogą składać wnioski, bo nie wiadomo, czy 30 września minister rolnictwa nie ogłosi, że buraki i kukurydza zostały włączone do programu. - A jak nie złożymy tych wniosków, to minister powie, że jak nie złożyliśmy, to nasza strata - dodała.
Burmistrz poinformował, że gmina wyda wszystkim rolnikom, którzy złożyli wnioski protokoły. - Rzeczywiście, nie wiemy, czy się coś nie zmieni. Jest okres przedwyborczy i nie wiadomo, czy nie będzie się to inaczej kwalifikować. Niech rolnicy zwrócą się do agencji i zobaczymy, co się będzie działo dalej - powiedział Ewaryst Matczak.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1233 (39/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze