Reklama

To, co zobaczył poseł w szpitalu, zszokowało go

Mogilno, poseł, szpital
    To, co zobaczył poseł w szpitalu, zszokowało go
     - Pracuję w sejmowej komisji zdrowia, widziałem wiele szpitali, ale coś takiego pierwszy raz w życiu. Jeśli lokalni politycy nie będą mieli odwagi, nie podejmą radykalnych kroków, to obawiam się, że mieszkańcy będą zmuszeni leczyć się w Inowrocławiu - mówi Paweł Skutecki z Kukiz 15.

Taki znak stoi przy wjeździe na teren szpitala od strony ul. Kościuszki. Ktoś spoza Mogilna nie wiedziałby co zrobić. Miejscowi wiedzą i wjeżdżają na teren szpitala wjazdem tuż przy budynku sanepidu, chociaż zakaz wjazdu umieszczony w tym miejscu mógłby sugerować, że nie wolno wjeżdżać obydwoma pasami ruchu. fot. Damian Stawski

     Po spotkaniu u burmistrza Ewarysta Matczaka poseł na Sejm RP Paweł Skutecki wraz ze swoimi asystentami Przemysławem Budniakiem i Przemysławem Skrzypkiem pojechali do filii Szpitala Powiatowego w Mogilnie. Z informacji jakie posiadamy, poseł odwiedził też wcześniej strzeleński szpital.
     Jak powiedział reporterowi Paweł Skutecki, pierwsze co rzuciło się jemu w oczy, to wielka powierzchnia jaką zajmuje szpital w Mogilnie wraz z przychodnią i innymi budynkami. Poseł stwierdził nawet, że być może niepotrzebna tutaj byłaby rozbudowa szpitala. Wystarczyłoby na przykład wybudowanie łącznika między szpitalem a ośrodkiem zdrowia.
     Już w wejściu do budynku szpitala od strony siedziby pogotowia ratunkowego gościom rzucił się w oczy napis na tablicy informacyjnej, informującej o tym co znajduje się w budynku. Było tam 21 pozycji, a pod ostatnią widniał napis FIZJOTER APIA (z przerwą). Tak, jakby miała to być jakaś nowa medyczna specjalność.
     Dalej w oczy rzucały się naklejone na ścianach szpitalnego korytarza kartki informujące, dokąd można trafić jak pójdzie się przed siebie. - Jak za Gierka - komentował Przemysław Budniak. Za każdym z rogów wijącego się korytarza wyłaniały się kolejne strzałki prowadzące do celu, jak w zabawie w podchody.
     Największy jednak szok wywołało u posła, który jest członkiem sejmowej komisji zdrowia, jedno z pomieszczeń na końcu korytarza w pobliżu windy na wysokości POZ. Znajdowała się tam wierzchnia część kartonu po piwie, a na parapecie stał słoik z petami. Tak, jakby to miejsce było używane przez personel, a może także pacjentów jako palarnia. Rzucała się też w oczy szafka z napisem Czysta bielizna. Zawartości jej jednak poseł Paweł Skutecki nie sprawdził, bo była zamknięta. Jak nie w szpitalu wyglądały też ściany. Były też poobrywane sufity, zacieki na ścianach, a na podłodze walały się fragmenty odpadniętego sufitu. Goście zwracali uwagę, że to wszystko ma miejsce w szpitalu, gdzie powinna panować wyjątkowo sterylna czystość ze względu na leczenie chorych.
     Poseł zobaczył również jedno z wyjść ewakuacyjnych. Nie było jednak wiadomo, w którą stronę uciekać w razie zagrożenia, ponieważ nie było oznakowane żadną strzałką. Było to za drewnianymi drzwiami przy windzie, a za nimi znajdowała się klatka schodowa, prowadzące w górę schody i zejście w bok.
     Na koniec jeszcze asystenci wraz z posłem zwrócili uwagę na znak zakazu ruchu w obu kierunkach, jaki znajduje się we wjeździe do szpitala od strony ul. Kościuszki. Wjazd jest tam dostępny tylko dla karetek pogotowia. To oznakowanie również zaskoczyło posła, który gdyby przejazdem był w Mogilnie i chciał uzyskać pomocy lekarskiej - nie wiedziałby jak wjechać do szpitala. Wjazd jest natomiast od strony ul. Narutowicza. Tego jednak przyjezdni mogli nie wiedzieć.
     Spytaliśmy posła Skuteckiego co myśli o tym, co zobaczył w mogileńskim szpitalu.
     - Pracuję w sejmowej komisji zdrowia, widziałem wiele szpitali, ale coś takiego pierwszy raz w życiu. Jeśli lokalni politycy nie będą mieli odwagi, nie podejmą radykalnych kroków, to obawiam się, że mieszkańcy będą zmuszeni leczyć się w Inowrocławiu - mówi Paweł Skutecki.

Damian Stawski

Reklama

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1274 (28/2016)

Ostatnia pozycja na tablicy informacyjnej to nowa specjalność, dostępna tylko w mogileńskim szpitalu SPZOZ - fizjoterapia fot. Damian Stawski Tak oznakowanych kierunków do lekarzy, poseł jeszcze w polskich szpitalach nie widział. To jak leśne podchody. fot. Damian Stawski  Na końcu korytarza były kartony i wieko od kartonu po piwie fot. Damian Stawski Na tym samym końcu zaśmieconego i brudnego korytarza była szafka z napisem „czysta bielizna” fot. Damian Stawski W końcu szpitalnego korytarza na parapecie stał słoik z petami, a na podłodze walały się kawały tynku fot. Damian Stawski
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości