Mogilno
Tuba władzy wpadła we własne sidła
Norbert Bembenek złożył do burmistrza Leszka Duszyńskiego interpelację o zaprzestanie finansowania Rozmaitości Mogileńskich, tym samym likwidację gazety. - „Gazeta” nie jest gazetą burmistrza tylko Rady Miejskiej - zareagowała na te słowa przewodnicząca Rady Miejskiej, Teresa Kujawa.
Radny Norbert Bembenek apeluje do burmistrza o zaprzestanie finansowania „Rozmaitości Mogileńskich”. Leszek Duszyński zwraca uwagę, ze radni przyjęli budżet na 2011 r., w którym takiego finansowania nie ma. Zapowiada, że nie da już ani złotówki na tę gazetę.
Przewodnicząca Teresa Kujawa przypomniała radnemu Bembenkowi, że burmistrzowi nic do „Rozmaitości”, bo jest to gazeta Rady Miejskiej Samorządowa gazeta Rozmaitości Mogileńskie jest prawie rówieśnikiem najmłodszego radnego Rady Miejskiej Norberta Bembenka. Zaczęła się ukazywać w 1992 r., gdy ten miał 3 lata.
TUBA MINIONYCH CZASÓW
Radny uważa, że dziś gazeta wyczerpała swą formułę. Jest niepotrzebna w dobie informatycznej rewolucji, Internetu i pluralistycznych mediów. - Dziś jest wyłącznie znakiem minionych czasów, swoistym archaizmem wydawniczym, na co - trzeba sobie uczciwie powiedzieć - marnotrawione są pieniądze nas wszystkich jako podatników - przekonywał radny na sesji 23 marca.
Inaczej radny ocenia początki gazety. Jego zdaniem odegrała ona ważną rolę na początku lat 90. w budowaniu zrębów społeczeństwa obywatelskiego w Mogilnie. - Panie Majcherkiewicz, ten projekt to pana ogromny sukces, którego nikt już panu nie zabierze. Uważam, że w tym kontekście nazywanie pana „burmistrzem od Rozmaitości Mogileńskich” nie powinno być traktowane przez pana pejoratywnie - mówił radny Platformy Obywatelskiej. - Gazeta z czasem porzuciła swoje ideały, przechodząc coraz bardziej z gazety samorządowej na gazetę polityków - dodał radny. Jego zdaniem świadczyć ma o tym chociażby podtytuł pisma, że jest to miesięcznik Rady Miejskiej. Według radnego, tak naprawdę miesięcznik kilku radnych-polityków. Nie wymienił z nazwiska, kogo ma na myśli.
Radny zwraca uwagę, że do annałów mogileńskiego humoru i satyry przeszły już takie określenia Rozmaitości, jak: Tuba propagandowa burmistrza Łaganowskiego, Biuletyn partyjny PSL-u czy Tuba propagandowa burmistrza Kraśnego.
ANI ZŁOTÓWKI NA GAZETĘ
Norbert Bembenek złożył do burmistrza Leszka Duszyńskiego interpelację o zaprzestanie finansowania gazety, a tym samym jej likwidację. - Zdaję sobie sprawę, iż decyzja ta wymaga odwagi i oparcia się naciskom ze strony niektórych środowisk - mówił. Radny twierdzi jednak, że burmistrz Duszyński ukróci żywot gazecie polityków, gdyż do tej pory wielokrotnie pokazał, że działa odważnie i bezkompromisowo.
Zaproponował, by kwotę około 20.000 zł, jaką rocznie pochłaniają Rozmaitości z budżetu miasta, przekazać na wspomożenie II-ligowego Sokoła Mogilno. Radny po rozmowie z wiceprezesem klubu Wacławem Adamskim wie, że klub boryka się ostatnio z poważnymi problemami finansowymi.
ZWARCIE Z TERESĄ KUJAWĄ
- Ja sobie pozwolę panie radny, ponieważ jest pan młodym radnym, powiedzieć, że gazeta nie jest gazetą burmistrza tylko Rady Miejskiej - zareagowała na słowa radnego Bembenka przewodnicząca Rady Miejskiej, przez 6 lat naczelna Rozmaitości, Teresa Kujawa. Nie zgodziła się z tym, że jest to polityczna gazeta. Zwróciła uwagę - choć, jak zaznaczyła, do końca tego nie śledziła - że przez ostatnie 4 lata nikt z PSL-u w tej gazecie nie pisał, była za to związana z politykami PO czy Przymierza. Teresa Kujawa zapowiedziała, że radni wrócą do tej sprawy i jako cała rada podejmą decyzję.
Norbert Bembenek był oburzony na to, że przewodnicząca komentuje jego interpelację do burmistrza Duszyńskiego. - Jak to jest, że ja nie mogę komentować interpelacji pana Majcherkiewicza, a pani moją może komentować. Jesteśmy równi czy nie? - pytał radny.
Teresa Kujawa usiłowała udowodnić radnemu, że to nie była interpelacja. Mówiła, że nie rozumie do kogo jest ta interpelacja, w jakiej sprawie. - Jak to do burmistrza? Nie rozumiem. Gazeta nigdy nie była burmistrza - dodała.
Norbert Bembenek przypomniał przewodniczącej, że interpelacje składa się tylko do burmistrza, a Teresa Kujawa powinna o tym jako przewodnicząca doskonale wiedzieć. Radny jeszcze raz przypomniał, że to burmistrz finansuje gazetę, stąd ta interpelacja, by przestał ją finansować.
DLA STARSZYCH I BIEDNYCH
- Nie mogę słuchać, gdy się mówi, że tutaj uprawiało się politykę - mówił o Rozmaitościach prezes PSL-u, radny Paweł Molenda. Wytknął radnemu Bembenkowi, że to on jeszcze nie złożył przysięgi, a już uprawiał politykę. Ujawnił, że gdy został poproszony, jako szef Klubu Radnych PO, na spotkanie w sprawie podziału stanowisk w Radzie Miejskiej, to PO nie przyjęło żadnej propozycji mówiąc, że nie ma takiej możliwości. - A gdy władze zostały wybrane mówił, że PSL i SLD zagarnęły wszystko - wygarnął radnemu PO Molenda. Jego zdaniem Rozmaitości są potrzebne w gminie, bo wiele osób starszych i biednych nie stać na kupowanie gazet, a w Internecie nie czują się tak pewnie, jak pokolenie Norberta Bembenka.
BURMISTRZ CHCE LIKWIDACJI
- Podzielam pogląd Norberta Bembenka. Uważam, że „Rozmaitości” już nie są potrzebne - tłumaczył radnym burmistrz Leszek Duszyński. - Podczas mojej kadencji „Rozmaitości Mogileńskie” nigdy nie były pasem transmisyjnym ratusza - zapewnił radnych burmistrz. Numery były wydawane okazjonalnie i każdorazowo dotyczyły jednego bloku tematów.
BEZ PIENIĘDZY
Jak sprawdziliśmy, w budżecie gminy na 2011 r. nie ma ujętej ani złotówki na wydawanie Rozmaitości Mogileńskich. Radni przegłosowali taki budżet w grudniu 2010 r. Nikt z radnych nie pytał się wtedy o pieniądze na Rozmaitości Mogileńskie. Pytaliśmy także dyrektora Jana Szymańskiego, czy w budżecie Mogileńskiego Domu Kultury są zabezpieczone pieniądze na ten cel. Usłyszeliśmy, że nie ma takich środków. Burmistrz Leszek Duszyński powiedział nam, że nie planuje przeznaczyć pieniędzy jakichkolwiek na wydawanie Rozmaitości, a ta decyzja, czyli jakiekolwiek zmiany budżetowe, należy wyłącznie do jego kompetencji.
Od 2006 r. redaktorem naczelnym RM był Piotr Kaźmierczak, powiatowy szef Platformy Obywatelskiej. W ubiegłym tygodniu złożył on na ręce przewodniczącej rezygnację z pełnionej funkcji.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 999 (14/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze