Międzypokoleniowa znajomość rozpoczęła się w grudniu 2024 roku. Wtedy jeszcze niepewni uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych po raz pierwszy przekroczyli próg Dziennego Domu Senior+ w Trzemesznie. Każdy miał nadzieję na współpracę. Wiadomo jednak, że do tego potrzeba chęci obu stron. W poniedziałek, 16 czerwca w czasie spotkania nie było czuć tremy. Wręcz przeciwnie, seniorzy nie mogli doczekać się przyjścia młodzieży. Ta zaś w znanych sobie salach czuła się, jakby wróciła do domu.
MIĘDZYPOKOLENIOWE SPOTKANIE W DDS+
Poniedziałkowy poranek choć nieco senny i deszczowy był inny, niż zwykle. Wszystko to za sprawą gości, którzy mieli odwiedzić uczestników zajęć Dziennego Domu Senior + w Trzemesznie. Przybyli uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Jak powiedziała Justyna Kubalewska, jedna z opiekunek, w planach mieli zaprosić gospodarzy na piknik. Pogoda jednak pokrzyżowała szyki. Jak zwykle jednak, na nudę nie mogli narzekać.
Zebranych przywitała kierowniczka Magdalena Bojanowska-Ciesielska: - Przyszliście do nas pewnie po raz ostatni w tym roku szkolnym. Bardzo mi miło, że przez te kilka miesięcy tak dobrze nam się współpracowało. Jesteśmy pozytywnie nastawieni do działania, do wszystkiego, co tutaj się będzie działo. Oddaję pani Justynie te kilka godzin, które tutaj spędzicie wspólnie. Dokładnie pół roku temu spotkaliście się z nami. Wpisaliście się w nasz grafik, a my w wasz. Jest nam bardzo miło, że nas odwiedzacie.
RUCH DLA KAŻDEGO
Spotkanie międzypokoleniowe rozpoczęto od zabaw z chustą animacyjną. Wzięła w niej udział zarówno młodzież, jak i seniorzy. Prowadzącą była Justyna Kubalewska. Wymieniała kolory, a osoby je trzymające musiały zamienić się miejscami pod chustą. Naprzemiennie było pewnie utrudnienie. Zamiast niebieski, czerwony czy fioletowy, prowadząca mówiła nazwy owoców i przedmiotów, np. borówka, truskawka, cytryna, foka. Uczestnicy musieli się przywitać i powiedzieć swoje imię.
Niemniej emocji dostarczyła zabawa w Koc. Podzieleni na dwie drużyny kryli się po różnych stronach złapanej przez nauczycieli chusty. Jedna osoba podchodziła bliżej z każdej strony. Zadaniem było wypowiedzenie imienia. Kto zrobił to pierwszy, zostawał w swojej grupie. A kto się spóźnił, przechodził na stronę przeciwną.
Wolontariusze Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych zaproponowali także zabawę i podzielenie się na dwie grupy. Stojący obok siebie uczniowie i seniorzy połączeni byli kartkami papieru, które nie mogły wypaść. Musieli wykonywać zadania, np. ukucnąć, stanąć na jednej nodze, przejść kilka kroków razem.
KWIATOWE KOMPOZYCJE I UWAŻNOŚĆ
Dużym zainteresowaniem młodzieży i seniorów cieszyły się także zajęcia kreatywne. Tym razem zadaniem uczestników było przygotowanie kwiatowych kompozycji. Każdy wykonywał ramkę z kwiatów, które zebrał w ogrodzie albo w czasie spaceru po mieście.
W codziennym pędzie łatwo zapomnieć o drugim człowieku. Pracę nad tym podjęli w czasie uważności. Przez określony czas dobrani w pary siedzieli naprzeciwko siebie. Zwracali uwagę na szczegóły, które mogłyby im umknąć. Chodziło o zauważenie np. koloru bluzki, paznokci, odniesienie się do kolorystyki butów. Tak naprawdę najważniejsze było docenienie obecności drugiego człowieka. Ćwiczenie było także momentem nauki dawania i przyjmowania komplementów.
Uczestnicy podzieleni na dwie grupy pokazywali, co mogło wydarzyć się przez i po sytuacji widocznej na zdjęciu. Nie mniejszym refleksem i pomysłowością musieli wykazać się prezentując z ciał koło, trójkąt, smoka, Warszawę czy pociąg. Spotkanie zakończono międzypokoleniowymi rozmowami.
Młodzież z Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych przybyła pod opieką Justyny Kubalewskiej, nauczycielki współorganizującej kształcenie oraz Jana Dzimiana, nauczyciela języka polskiego.
Paulina Kwiatkowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze