Orchowo, Urząd Gminy, sesje, obrady, godziny pracy
Urzędnikom nie starcza kanapek
Na prośbę pracowników Urzędu Gminy radni mają zająć się tematem zmiany godzin odbywania się sesji i komisji.
SIEDZĄ DŁUGO I NIEPOTRZEBNIE
Ewentualna zmiana godzin rozpoczynania obrad sesji i komisji była jednym z głównych tematów połączonych obrad komisji Rady Gminy w Orchowie 26 stycznia. Dotychczas obrady w orchowskim samorządzie zaczynają się zwykle o 14:00.
Temat ten zainicjowany został przez przewodniczącego Rady Gminy Władysława Jakubowskiego, który prosił, aby sprawę tę przemyśleć. Informował, że miał prośby nie tylko od pracowników Urzędu, aby zmienić godziny sesji i komisji. Jak informował, zdarza się, że pracownik jest na obradach do 17:00 czy 18:00, a uczestnicy nie mają do niego pytań. A jeśli obrady będą w porze działania Urzędu, to w każdej chwili można poprosić merytorycznego pracownika, który będzie mógł wyjaśnić wątpliwości. Władysław Jakubowski stwierdził, że osobiście jest za tym, aby to zmienić. Mogłaby to być np. 11:00, ale zastrzegł, iż jest to tylko sugestia.
ŻEBY ODFAJKOWAĆ
Ryszard Świtek komentował, że widzi, iż nie ma wójta, więc jest okazja poddać w wątpliwość niektóre decyzje. Zwracał uwagę, że pracownicy Urzędu to też jest elektorat. - Jak oni pomyślą, jak mamy tak siedzieć, nic się nie dowiemy, to jest takie nudne, nic się nie dzieje, to pana przewodniczącego przekonamy, żeby to zmienić - podejrzewał radny Świtek i informował, że kiedy jemu i radnemu Stanisławowi Zawadzie zależało na zmianie terminu komisji, to nikt się do tego nie przychylił.
Maciej Stube, przewodniczący komisji rolnictwa tłumaczył, że nie było możliwości przesunięcia terminu, a przewodniczący Jakubowski nie godził się, aby komisje były dzień przed sesją.
W odpowiedzi radny Świtek krytykował fakt, że są organizowane łączone posiedzenia komisji, aby jak się wyraził - szybko odfajkować i do domu.
OD RANA DO WIECZORA
To, że zawsze walczył o to, żeby komisje nie były w bardzo krótkim czasie przed sesją, potwierdził Władysław Jakubowski i podkreślił, iż radni zgodzili się pełnić swoją funkcję, więc mają obowiązek wykonywać swój mandat, a decyzje o terminach komisji podejmują przewodniczący komisji bez jego udziału.
- Jeżeli państwo przyjmują zobowiązania, które kolidują z pracą radnego, to albo ich nie przyjmować, albo nie brać udziału w komisjach - radził przewodniczący Jakubowski.
Radny Świtek dopytywał się przewodniczącego Rady Gminy, jacy to urzędnicy domagają się zmiany godzin obrad.
Głos zabrał jednak zastępca wójta Janusz Pawlaczyk, który przyznał, że czasami sesje, komisje czy też inne zebrania trwają do wieczora i urzędnicy, którzy biorą w nich udział, są wtedy w pracy od rana. Pytał więc, co ma wtedy zrobić, czy wziąć więcej kanapek do pracy, czy pojechać na obiad i kiedy ma ewentualnie pojechać na ten obiad.
Dwa dni później podczas obrad sesji Rady Gminy radni zadecydowali, że decyzja co do zmiany godzin obrad ma zostać omówiona i podjęta na kolejnej sesji.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1251 (5/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze