Reklama

Uwięziony w pułapce

Krzyżówka w pobliżu Bielic
     Uwięziony w pułapce
     Jedna osoba w szpitalu i trzy uszkodzone auta - to skutek wypadku, do którego doszło na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 15 i drogi z Gębic do Mogilna.    

„Kamaz” dojeżdżając od strony Gębic do skrzyżowania z drogą krajową nie zatrzymał się i wepchnął „bmw” do jadącej przed nim przyczepy kempingowej. Na zdjęciu właściciel auta, któremu udało się wydostać z pułapki, sprawdza stan uszkodzeń auta.
       fot. Joanna Świetnicka

    W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o zdarzeniu drogowym, do jakiego doszło na drodze krajowej nr 15 pod wiaduktem nieczynnej linii kolejowej niedaleko Kwieciszewa (gm. Mogilno). 28 lipca z przyczepy samochodu ciężarowego po przerwaniu plandeki na jezdnię wysypało się 200 skrzynek pełnych butelek piwa.
    29 lipca na tej samej drodze kilkaset metrów dalej doszło do kolejnego zdarzenia.
    Skrzyżowanie drogi krajowej nr 15 i wojewódzkiej nr 262 z Mogilna w kierunku Gębic to prosty odcinek drogi, na którym kierowcy często dają upust swojej fantazji. Kiedy doda się do tego ogromne natężenie ruchu pojazdów, nietrudno tutaj o wypadek. Uczestnicy wypadku, do którego doszło około 11:20, mówić mogą o niesamowitym szczęściu.
    Od strony Gębic jechały za sobą 3 samochody. Najpierw dodge caravan ciągnął przyczepę kempingową, za nim osobowe bmw i na końcu kamaz, który przewoził na przyczepie drewniany domek letniskowy.
    Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca kamaza, 43-letni Piotr K. spod Gniewkowa, dojeżdżając do skrzyżowania nie zatrzymał się w porę i uderzył w stojące bmw. - Uderzone w tył „bmw” z impetem wjechało do środka przyczepy kempingowej ciągniętej przez dodge’a - mówi rzecznik prasowy podkom. Tomasz Rybczyński z KPP w Mogilnie.

Gdy na wypadek patrzyło się od strony drogi krajowej, to tylko tylne koło zdradzało, że wewnątrz zniszczonej przyczepy kempingowej znajduje się jakiś samochód
         fot. Joanna Świetnicka

    Dodgem caravanem kierował 26-letni Piotr S. z Aleksandrowa Kujawskiego. W samochodzie był jeszcze 25-letni Tomasz K. z Torunia, który na skutek uderzenia doznał obrażeń w postaci urazu kręgosłupa. Po udzieleniu pierwszej pomocy przedmedycznej trafił do szpitala w Inowrocławiu.
    Pomimo silnego uderzenia przez kamaza, w bmw wbitym do przyczepy kempingowej nie wyskoczyły poduszki powietrzne. Kierowca, 40-letni Andrzej P. z Rojewa, choć dokładnie sam nie pamiętał, jak wyszedł z auta, zrobił to o własnych siłach. Mówi reporterowi Pałuk, że najpierw poczuł uderzenie a potem nastała ciemność. Nie wiedział, gdzie się znajduje. Zorientował się tylko, że trzyma w ręce kierownicę a przez szparę (jak się później okazało w ścianie przyczepy kempingowej) dolatuje do niego trochę światła.
    Na miejsce dotarli strażacy z KP PSP w Mogilnie i OSP w Gębicach. Zabezpieczyli miejsce akcji oraz udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej (m.in. założyli kołnierz ortopedyczny i zastosowali tlenoterapię) pasażerowi dodge’a Tomaszowi K. Potem sprawdzili szczelność układów paliwowych i usunęli pozostałości powypadkowe. Udzielono też pomocy w załadunku pojazdów na lawety.
    Podczas akcji jeden pas drogi wojewódzkiej był zablokowany. Trwającą blisko 5 godzin akcją najpierw dowodził dh Arkadiusz Kapłoniak  z OSP w Gębicach, a następnie asp. Marek Lange z KP PSP w Mogilnie. Kierowcy wszystkich uczestniczących w zdarzeniu pojazdów byli trzeźwi. Policjanci z KPP w Mogilnie wyjaśniają okoliczności oraz przyczyny tego wypadku.

Reklama

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 964 (31/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości