Reklama

Windbud chce więcej obszarów pod budowę wiatraków

Niewielkie punkty na białych i czerwonych polach określają ewentualną lokalizację elektrowni wiatrowych. Jednak w tej chwili na obszarach zaznaczonych kolorem czerwonym, elektrowni wiatrowych nie można byłoby budować, gdyż są to tereny gruntów rolnych klasy III. Szefostwo firmy „Windbud” zabiega właśnie o to, by przy poprawionym studium także na tych terenach można było stawiać wiatraki, stawianie wiatraków tylko na obszarach dopuszczonych do tego (białych) ma być dla firmy nieopłacalne. Owalne linie wokół białych i czerwonych obszarów wyznaczają dopuszczalną odległość wiatraków od zabudowań.

      fot. Paweł Lachowicz

Jeziora Wielkie, Windbud, rada Gminy, studium, wiatraki
     Windbud chce więcej obszarów pod budowę wiatraków
     Podobnie myśli wójt Zbysław Woźniakowski. Apelował do radnych, by ci nie przyjmowali Zmiany Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Jeziora Wielkie. Wójt sugerował, by w studium znalazły się jak największe obszary pod budowę wiatraków, tak, by można było realizować ich budowę nie tylko podczas najbliższej inwestycji, ale również w przyszłości. Decyzja radnych - 27 stycznia na sesji Rady Gminy.

     Podczas połączonych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich, 13 stycznia radni zajmowali się projektem uchwały w sprawie Zmiany Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Jeziora Wielkie. Przyjecie studium ma dać możliwość budowy w gminie elektrowni wiatrowych. Teren gminy Jeziora Wielkie został podzielony na 8 stref, mających różne przeznaczenie, na przykład: przemysłowe, handlowe, usługowe, wypoczynkowe czy rolnicze. Są też wyznaczone miejsca pod budowę wiatraków.
     W obradach radnych uczestniczyli przedstawiciele Pracowni Projektowo - Architektoniczno - Urbanistycznej architekta Marii Jurczyszyn z Poznania, którzy przygotowali Zmiany Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Jeziora Wielkie oraz pracownicy firmy Windbud z Inowrocławia, która jest zainteresowana wejściem z elektrowniami wiatrowymi na teren gminy Jeziora Wielkie.

Pełnomocnik zarządu inowrocławskiej firmy „Windbud” Janusz Radzikowski przy opracowanym obecnym studium nie widzi możliwości stawiania przez firmę elektrowni wiatrowych

Reklama

       fot. Paweł Lachowicz

     - Do pracowni projektowej wpłynęły wnioski, aby uwzględnić pewne obszary pod budowę elektrowni wiatrowych. Te wnioski nie zostały jednak w opracowaniu uwzględnione - rozpoczął spotkanie wójt Zbysław Woźniakowski. Apelował do radnych, aby nie przyjmowali Zmiany Studium Uwarunkowań Środowiskowych w takim kształcie, i skierowali studium do dalszego opracowania i uwzględnienia w nim dodatkowych obszarów. - Być może te wnioski odrzucone przez biuro projektowe, które zakładają ochronę gruntów rolnych nie wszystkie będą możliwe do zrealizowania, ale tyle co wiem można jeszcze je uwzględnić. Biuro projektowe wyznacza obszary, a nie konkretną lokalizację. O lokalizacjach będą decydować warunki techniczne. Niezależnie jaka to firma będzie realizować i z kim właściciele gruntów podpiszą umowy. Każdorazowo firma będzie musiała uzyskać decyzję na budowę i będą musiały być spełnione wszystkie warunki - tłumaczył wójt.
     Pracownicy biura projektowego sugerowali, że wyznaczone obszary pod budowę elektrowni wiatrowych, są to rozwiązania optymalne. Zdaniem architektów miejsca na możliwe stawianie elektrowni wiatrowych na terenie gminy umieszczone są tak, by w żadnym stopniu nie szkodziły środowisku. Twierdzili, że mają na to argumenty.
Do biura projektowego wpłynęło w sumie 9 pism z wnioskami o wyznaczenie dodatkowych obszarów pod elektrownie, w tym jedno pismo z uwagami z firmy Windbud. Kolejne pisma są od osób prywatnych i jedno z Gospodarstwa Rolnego, którzy wnioskują o postawienie wiatraków. Generalnie, zdaniem przedstawicieli biura projektowego wnioski mieszkańców pokrywają się z obszarami, o które wnioskowała firma Windbud.
     Maria Jurczyszyn tłumaczyła, że jeżeli projekt studium nie zostanie przez radnych przegłosowany, będzie musiał wrócić do ponownego rozpatrzenia. Spowoduje to ponowienie całej procedury. Tłumaczyła, że będzie musiał zostać złożony ponownie wniosek do Zarządu Województwa i marszałka oraz do wojewody o ponowne uzgodnienia. Jeżeli plany nie zostaną uchwalone przez radnych zostaną ponownie wyłożone do publicznego wglądu.
     Wójt wnioskował do radnych, by nie podejmowali uchwały. Jako powód podawał, że biuro projektowe ma określić dokładniej i wyznaczyć większe tereny pod budowę wiatraków na terenie gminy.
     Pełnomocnik zarządu, konsultant ds. energetyki wiatrowej firmy Windbud Janusz Radzikowski mówił, że jest na przykład jeden obszar zaproponowany przez firmę projektową, gdzie nie będzie można postawić wiatraka ze względu na przebiegający przez jego środek rów melioracyjny. Twierdził, że na rowie nie można postawić turbiny wiatrowej. Stwierdził, że ta lokalizacja odpada całkowicie i jest lokalizacją martwą.
     - Pozostaje nam tutaj pięć turbin wiatrowych. Jest to niewystarczająca liczba, by rozpocząć ich budowę. Pierwotnie planowane było postawienie na terenie gminy 13 wiatraków. My wnioskowaliśmy o realizację parku wiatrowego z 10 turbin, zostało z tego 5. Żeby zrealizować inwestycję, to w państwa gminie na dzień dzisiejszy nie ma żadnego GPZ-u (Główny Przekaźnik Zasilania przyp. pal), gdzie można by te turbiny przyłączyć - powiedział Janusz Radzikowski.
     Tłumaczył, że Windbud wraz z Eneą realizują przedsięwzięcie pod przyłącz turbin w innych miejscowościach poza gminą Jeziora Wielkie, ale tam odległość od linii jest 12 km. Mówił, że, aby przyłączyć zespół elektrowni wiatrowych produkujących 15 tys. kW, będą zmuszeni wybudować w gminie Jeziora Wielkie GPZ. Jego zdaniem nie ma innej możliwości, gdyż Windbud wyprodukowaną energię musi przekształcić na niższe napięcie i później linią podziemną przesłać dalej.
     - Na dzień dzisiejszy nowy GPZ jest to koszt wielkości 6 milionów złotych. Przy 10 turbinach jednostkowy koszt to jest 600.000 zł na turbinę. Jeżeli mamy tutaj 4 turbiny, to ten koszt się rozkłada nie na 600.000 zł a wchodzi w miliony. Dlatego każda turbina mniej, jest elementem kosztownym - tłumaczył Janusz Radzikowski.
     Janusz Radzikowski sugerował, iż firma wzięła pod uwagę wytyczne marszałka do nowego planu, które nie mają żadnych formuł prawnych. - Jest to tylko zalecenie, żeby w obszarach gruntów klasy III, nie lokalizować turbin - powiedział Janusz Radzikowski. Podał przykład, że są obszary, gdzie w podobnych sytuacjach mają zlokalizowane turbiny wiatrowe i marszałek w postępowaniach planistycznych nigdy nie wydał pozytywnej opinii. - Natomiast w każdym postępowaniu odwoławczym wygraliśmy sprawę - tłumaczył.
     Janusz Radzikowski twierdził, że marszałek jest wielkim przeciwnikiem budowania turbin i za każdym razem blokował każdy etap projektowania. Za przykład podał fakt, gdzie przy każdym planie zagospodarowania, gdy powstaje kwestia odrolnienia, to Izby Rolnicze wydają opinię pozytywną, a marszałek zawsze opiniuje negatywnie.
     - Jak wynika z rozmów, studium uwarunkowań wytycza tylko i wyłącznie obszary, gdzie będzie można budować turbiny wiatrowe. My chcemy tylko i wyłącznie powiększyć te tereny przewidziane pod budowę elektrowni wiatrowych. Możemy tu dyskutować do rana, a nie dojdziemy do sedna. Jeżeli chodzi o gleby chronione, każdy jeden inwestor będzie musiał wystąpić o wyłączenie użytków rolnych. Nie martwmy się, co zrobi marszałek. Stwórzmy większe obszary, bo inaczej wszystko upadnie i okaże się, że niepotrzebnie ruszaliśmy sprawę, jeżeli chodzi o budowę elektrowni wiatrowych. Warunki są, tylko postarajmy się je stworzyć - powiedział wójt Zbysław Woźniakowski.
     Po burzliwej dyskusji stwierdzono zgodnie, że studium zostanie przez radnych odrzucone na sesji Rady Gminy 27 stycznia i przekazane do ponownego przeanalizowania z uwzględnieniem możliwości odrolnienia gruntów pod wiatraki. Wójt sugerował, by w studium znalazły się jak największe obszary pod budowę wiatraków, tak, by można było realizować ich budowę nie tylko podczas najbliższej inwestycji, ale również w przyszłości.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1145 (4/2014)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości