"Powiatowy Informator Samorządowy" powstał w okresie, gdy starostą mogileńskim był Tadeusz Szymański
fot. Przemysław Dudziak
Zarząd Powiatu Mogilno podpisze umowę z wydawcą "Pałuk"na zamieszczanie w tygodniku urzędowych informacji
Wkładka powiatowa
Naczelna "Rozmaitości" Teresa Kujawa podkreślała, że nieporozumieniem jest dofinansowywanie prywatnego wydawcy przez powiat. - "Wchodzenie w układy z gazetą prywatną jest chore" - grzmiał Radosław Trepiński.
W styczniu nie ukazała się, redagowana przez Wydział Promocji powiatu mogileńskiego wkładka "Powiatowy Informator Samorządowy", która była dodatkiem do "Rozmaitości Mogileńskich". Zarząd Powiatu Mogilno odpowiedział na ofertę złożoną w styczniu ubiegłego roku przez tygodnik "Pałuki" i postanowił zaprosić do rozmów wydawcę gazety Dominika Księskiego. Rozmowy odbyły się 26 stycznia. Uczestniczył w nich cały skład Zarządu Powiatu, przewodniczący Rady Powiatu Wiesław Gałązka i sekretarz starostwa Krzysztof Dobrychłop. Ustalono, że od numeru wielkanocnego starostwo będzie zamieszczać swe informacje w "Pałukach". Będzie to średnio jedna strona informacji raz na dwa tygodnie. W najbliższym czasie ma zostać w tej sprawie podpisana umowa między Zarządem Powiatu a wydawcą gazety.
Dwa dni później, na sesji 28 stycznia radny SFP Radosław Trepiński pytał co się dzieje z wkładką i jakie są losy wspólnej gazety powiatowej wszystkich gmin. - "Myślę, że w tym kierunku to pójdzie" - mówił radny.
Starosta Tomasz Barczak potwierdził, że był taki pomysł, by stworzyć gazetę powiatową, jednak do niego nie dojdzie, bo wszystkie samorządy borykają się z problemami finansowymi. - "Powiatu też nie stać na wydawanie własnej gazety" - mówił starosta. Jednocześnie zauważył, że dotarcie do społeczeństwa przez dotychczasową wkładkę w "Rozmaitościach" było minimalne. - "Wykupujemy stronę w "Pałukach". Zarząd Powiatu pójdzie w tym kierunku" - oznajmił starosta.
Spotkało się to z ostrym atakiem ze strony Radosława Trepińskiego i naczelnej "Rozmaitości", radnej Teresy Kujawy.
- "Czy to nie jest pójście na łatwiznę? Wchodzenie w układy z gazetą prywatną jest nieporozumieniem" - grzmiał radny Trepiński. Radny mówił, że już wcześniej pocztą pantoflową dowiedział się o planach starostwa. Miał pretensje, że nic o tym nie wiedzieli radni. - "To powinno być przegłosowane na każdej komisji" - mówił. Starosta przekonywał, że na stronie w "Pałukach" powiat mogileński będzie zamieszczał, to co będzie chciał i nie będzie tu żadnej ingerencji ze strony redakcji. Radosław Trepiński: - "Będzie to bardzo nieciekawa sytuacja, nawet gdy zostanie zachowana autonomia". Radny wskazywał, że "Pałuki" informacje negatywne podają dużą czcionką, a pozytywne małą. Mówił, że starosta nigdy nie będzie wiedział, jaki pasztet przygotowała jemu gazeta na pierwszej stronie. Wspominał o złośliwych komentarzach na ostatniej stronie. - "To wszystko jest chore (...) To będzie woda z mózgu" - tak podsumował zamiar zamieszczania wkładki w "Pałukach".
Wicestarosta Przemysław Zowczak tłumaczył: - "Dla mnie ważne jest to, ile pieniędzy wydaję i do jakiej grupy czytelników docieram". Tłumaczył, że za te same albo mniejsze pieniądze informacje ze starostwa będą docierały do większej ilości mieszkańców, a także na zewnątrz powiatu, gdyż "Pałuki" ukazują się także w Orchowie i Trzemesznie, a już za chwilę będą w innych gminach (Janikowo i Pakość, przyp. mah). - "To jest żaden układ, to zwykła umowa handlowa (...) Myślę, że nikt nie będzie mnie i innych członków Zarządu podejrzewał o jakieś kombinatorstwa" - uważał radny Zowczak. - "Ja od razu jestem podejrzliwy" - mówił radny Trepiński. Zaproponował, by doprowadzić do wydawania własnego sensownego informatora na miarę XXI wieku, gdzie można kogoś czymś zainteresować. Tłumaczył, że on kiedyś za mały moduł zapłacił w Pałukach 200 zł, dlatego dziwi go taka sama cena za całą stronę.
Szef Klubu Radnych SLD Kazimierz Łaganowski był zdania, że pomysł ma zwolenników i przeciwników i o tej sprawie Zarząd Powiatu powinien rozmawiać z opozycją, która będzie się burzyła.
Naczelna "Rozmaitości" Teresa Kujawa podkreślała, że nieporozumieniem jest dofinansowywanie prywatnego wydawcy. Pytała się, kto i jak będzie redagował wkładkę. Zwracała uwagę, że trzeba będzie za nią zapłacić, że to nieprawda iż w dotychczasowej formie ("Rozmaitości") się nie rozchodziła.
Dwójka radnych zarzucała staroście, że samorządy powiatowe nie mają wkładek w gazetach prywatnych. - "Będziemy pierwsi, którzy to zrobią" - przekonywał starosta Barczak. - "Chociaż w czymś" - odgryzał się radny Trepiński.
Całą dyskusję podsumował Przemysław Zowczak. Jego zdaniem, to poprzedni Zarząd Powiatu założył wkładkę "Powiatowy Informator Samorządowy", nie pytając się o zdanie radnych. To Zarząd Powiatu jest wydawcą i podejmuje decyzje co do dalszych losów wkładki. Przyczynę wzburzenia niektórych osób, upatrywał przede wszystkim w tym, że wkładka będzie ukazywała się nie gdzie indziej, tylko w "Pałukach".
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 625 (6/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze